.: Na imieniny do: Bogny, Rafaeli i Rafała .: Użytkowników online: 1
     | home
      Nie masz jeszcze konta? Możesz !
 

W galerii
BWO-2017
OOM i MMM-2017
 
Brydż-Turnieje
Turnieje Milickie
 
Milicka Wiosna 2017
Wyniki Turnieju
Galeria foto
 
Terminarz sportowy
Brydż - Klub Nauczyciela
Czwartek - turniej par 1730
 
Statystyki
Użytkowników: 0
Gości: 1
 
Twój adres IP
54.80.198.173
 
Liczba odwiedzin
2 091 158
 
 
  Ryszard Begier sprzeciwia się sprzedaży mieszkań - 2015-06-03 14:40:20

– To jest przestępcza działalność! To jest rozkradanie gminnego mienia w majestacie prawa! – mówił pod adresem burmistrza Piotra Lecha na posiedzeniu komisji rewizyjnej 28 maja Ryszard Begier, mieszkaniec bloku przy ul. Powstańców Wlkp. w Miliczu, odnosząc się do sprzedaży mieszkań w tym budynku kilku najemcom, którym – jak dowodził – mieszkania te się nie należą, bo od dawna mieszkają w wybudowanych przez siebie domach. O bezprawnej według niego sprzedaży mieszkań Begier powiadomił też CBA oraz wojewodę.



Komisja rewizyjna Rady Miejskiej w Miliczu na posiedzeniu 28 maja rozpatrywała skargę Ryszarda Begiera na działalność burmistrza Lecha w kwestii sprzedaży mieszkań komunalnych w budynku przy ul. Powstańców Wlkp. w Miliczu. Oprócz członków komisji rewizyjnej i Ryszarda Begiera, w posiedzeniu uczestniczył też burmistrz Piotr Lech, wiceburmistrz Sławomir Strzelecki, a także Romana Witecka z wydziału gospodarki przestrzennej, przygotowująca dokumentację do sprzedaży.

Posiedzenie było burzliwe, a to za sprawą Ryszarda Begiera, który przedstawiał swoją skargę mocno podniesionym tonem, co rusz zarzucając burmistrzowi łamanie prawa i „dawanie prezentów z gminnej kasy” – w postaci mieszkań za 5 proc. wartości – osobom, którym mieszkania te się nie należą.

Budynek przy ul. Powstańców Wlkp. z 46 mieszkaniami należał pierwotnie do zakładu Prefbet i został zasiedlony przez pracowników tego zakładu, z którymi Prefbet podpisał umowy najmu. Po zmianie ustroju w Polsce prawa do budynku zaczęła sobie rościć spółka Xella, będąca następcą prawnym Prefbetu, mieszkańcy natomiast walczyli o przekazanie bloku gminie, gdyż otwierało im to drogę do wykupu mieszkań na własność. Spór trwał blisko 15 lat, a ze strony mieszkańców najbardziej w sprawę był zaangażowany właśnie Ryszard Begier, który pilotował ją do końca, gdy ostatecznie w październiku 2013 r. budynek został przekazany gminie Milicz. Od tego momentu mieszkańcy mogli rozpocząć wykup swoich mieszkań na własność, płacąc jedynie 5 proc. wartości lokalu. I już wówczas Ryszard Begier dowodził, że część głównych najemców nie ma prawa do wykupu swoich mieszkań, gdyż od dawna mieszkają w wybudowanych przez siebie domach, a swoje przydziałowe mieszkania zakładowe podnajmują innym osobom, czerpiąc z tego zyski. Begier zapowiadał także, że bacznie będzie się przyglądać, komu gmina sprzedaje mieszkania.

Aby ustalić stan faktyczny, gmina zażądała od wszystkich głównych najemców pisemnych oświadczeń, w których pod rygorem odpowiedzialności karnej mieli oświadczyć, kto mieszka w ich mieszkaniach. Jak ustalono, 30 mieszkań zajmowanych jest przez ich głównych najemców, którzy tym samym mają prawo do jego wykupu od gminy. W przypadku 10 mieszkań gmina wymówiła umowę najmu głównym najemcom – 2 mieszkania już odzyskano, a w 8 pozostałych przypadkach sprawa trafiła do sądu. Pozostałych 6 spornych mieszkań gmina sprzedała głównym najemcom lub ich dzieciom bądź osobom, które wynajmowały je od głównych najemców.

I właśnie sprzedaż tych mieszkań zaskarżył Ryszard Begier. – Ci ludzie mają wybudowane luksusowe domy o wartości od 500 tys. zł do 1 mln zł! Od 20 lat podnajmują te mieszkania, ciągnąc z tego zyski! A pan burmistrz sprzedaje teraz tym osobom mieszkania za 5-6 tys. zł! Czyż tego nie można nazwać przestępczą działalnością? To jest rozkradanie gminnego mienia! – denerwował się Ryszard Begier, dodając, iż na liście oczekujących na przydział mieszkania komunalnego jest ponad 100 rodzin, a tymczasem burmistrz bogatym ludziom „rozdaje prezenty z kasy gminy”. Begier kolejno wymieniał z imienia i nazwiska osoby, które są głównymi najemcami w bloku przy ul. Powstańców Wlkp., a które mieszkają w wybudowanych przez siebie domach - w Kaszowie, Rudzie Milickiej, Czatkowicach oraz w Miliczu. W jednym przypadku, jak mówił, główny najemca przepisał swój dom na syna, aby tylko nie stracić mieszkania na Powstańców Wlkp. W innym przypadku burmistrz sprzedał mieszkanie córce głównego najemcy, który mieszka w swoim domu. – Ktoś przeprowadza się do pałacu, a w mieszkaniu zostawia dzieci. Tymczasem prawo najmu lokalu komunalnego nie jest prawem przechodnim, nie jest prawem dziedzicznym, nie jest prawem zbywalnym! Dzieci w mieszkaniu komunalnym mają status zależny, mieszkają, póki mieszka główny najemca. Zameldowanie nic w tym przypadku nie znaczy! Zrozumcie to państwo! – apelował Ryszard Begier, dodając, że ludzie są oburzeni decyzjami burmistrza w sprawie sprzedaży niektórych mieszkań głównym najemcom, gdyż im te mieszkania nie przysługują. Dodał również, że o sprzedaży mieszkań osobom nieuprawnionym poinformował wojewodę dolnośląskiego oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne, które przekazało sprawę do zbadania prokuraturze w Oleśnicy. Begier poinformował też, że zawiadomi również którąś z ogólnopolskich telewizji, aby cała Polska dowiedziała się, co się w Miliczu wyprawia.

Jest tu element

uznaniowości

Odpierając zarzuty, burmistrz Piotr Lech stwierdził, że każda decyzja o sprzedaży któregoś z mieszkań była zgodna z prawem. – Oczywiście jest tu element uznaniowości – dodał Lech, przytaczając przykład rodziny, która od 10 lat podnajmuje mieszkanie od głównego najemcy, poniosła koszty adaptacji mieszkania i cały czas ponosi koszty eksploatacyjne. Tu burmistrz pytał, czy gmina ma wobec tego wyeksmitować tę rodzinę, a jednocześnie dać jej w zastępstwie jakieś inne mieszkanie? – Ten, kto wynajmował mieszkanie tej rodzinie, działał nielegalnie, i on do tego mieszkania nie ma prawa – podsumował. Dodał jednocześnie, że gdyby stosować prawo w sposób bardzo twardy, to gmina mogłaby uzyskać kilka mieszkań więcej, ale jednocześnie musiałaby wyeksmitowanym ludziom zapewnić jakieś inne mieszkania. Z kolei wiceburmistrz Strzelecki przytoczył przykład jednego z mieszkań, którego główna najemczyni, wyprowadzając się z Milicza, uzyskała zgodę od Xelli na podnajęcie mieszkania komuś innemu. – W tym jednym przypadku podnajmowanie było legalne – powiedział. W pozostałych natomiast przypadkach główni najemcy złożyli oświadczenie, iż jest to ich jedyne lokum i że w nim mieszkają. Wiceburmistrz poinformował także, że gmina sprawdzała zużycie wody czy energii w danym mieszkaniu, by mieć pewność, że jest ono zamieszkiwane.

Wypowiedzi burmistrza i wiceburmistrza Ryszard Begier nazwał „idiotyzmami” i „głupotami”. Jak mówił, aby upozorować, że dane mieszkanie jest zamieszkiwane, główni najemcy puszczają wodę na całą noc, albo też włączają na całą noc światło. – Żądam przeprowadzenia społecznego wywiadu środowiskowego! To jest złodziejstwo! Pan burmistrz nadużywa prawa! – grzmiał Ryszard Begier, dodając, iż on tej sprawy nie popuści.

Skarga niezasadna

Gdy Ryszard Begier opuścił salę obrad, członkowie komisji rewizyjnej wysłuchali jeszcze dalszych wyjaśnień burmistrzów i pracowników Urzędu Miejskiego. Jak informowała Romana Witecka, jeden z głównych najemców, który wybudował sobie dom, przepisał go na syna, informując jednocześnie, że mieszkanie w bloku przy ul. Powstańców Wlkp. jest obecnie jego jedynym lokum. – Przecież nie można tego kwestionować – stwierdziła Witecka. Wskazywano również na zapisy uchwały Rady Miejskiej w Miliczu, które zezwalają na przyznanie mieszkania ze względu na szczególne okoliczności. – Burmistrz wybrał mniejsze zło. Ci ludzie też przecież należą do naszej wspólnoty gminnej – stwierdziła Romana Witecka. Wiceburmistrz Strzelecki przypominał natomiast, że gminie udało się odzyskać 10 mieszkań, choć w przypadku niektórych z nich sprawy sądowe mogą potrwać jeszcze długo. Burmistrz Lech z kolei poinformował, że tam, gdzie gminie udało się udowodnić, że zamieszkiwanie głównego najemcy jest fikcją, wypowiedziano umowę najmu. – Jedna z majętnych osób utrzymuje, że wyrzuciła swojego syna z domu, jest on bezrobotny, więc mieszkanie mu się należy. My wiemy, że to fikcja, wypowiedzieliśmy umowę najmu i sprawa trafiła do sądu – informował burmistrz. Romana Witecka przytoczyła natomiast przykład 4-osobowej rodziny, która od 8 lat podnajmuje mieszkanie od głównego najemcy, a ten nadal utrzymuje, że w mieszkaniu mieszka jego syn i to jemu należy się możliwość wykupu mieszkania.

Analizując skargę, radny Andrzej Nestoruk stwierdził, że nie ma żadnych podstaw, aby w przypadku spornych mieszkań nie sprzedać ich głównym najemcom, zwłaszcza, że pod rygorem odpowiedzialności karnej podpisali oświadczenie, że mieszkają w tych mieszkaniach i nikomu ich nie podnajmują. Radny powołał się też na uchwałę Rady Miejskiej w Miliczu, która nie zabrania sprzedaży mieszkania komunalnego osobie, która ma np. dom, o ile dom ten nie stoi w tej samej miejscowości.

Ostatecznie, gdy przyszło do głosowania nad skargą Ryszarda Begiera na burmistrza Piotra Lecha, wszyscy obecni członkowie komisji rewizyjnej – Arkadiusz Tutak, Andrzej Nestoruk, Dominika Ugorek i Piotr Boliński – uznali skargę za niezasadną. Teraz w sprawie zasadności bądź niezasadności skargi wypowie się cała Rada Miejska.

dodał: jsl
 
 
Kalendarz
Kalendarz

środa
20 czerwica 2018

pn wt śr cz pt sb nd
123
45678910
11121314151617
181920 21222324
252627282930
 
Linki milickie



Starostwo Powiatowe



Gmina Milicz



Policja w Miliczu



Zespół Szkół
przy ul. Trzebnickiej




Stowarzyszenie
Dolina Baryczy




Gmina Cieszków



Nadleśnictwo Milicz



Technikum Leśne
w Miliczu




Gmina Krośnice



I LO w Miliczu



OSiR w Miliczu



Bank Spółdzielczy
w Miliczu
 
Nasz adres
Redakcja Głosu Milicza
56-300 Milicz
ul. T. Kościuszki 22
tel. 71-3830-021, 71-3831-189
sekretariat@glosmilicza.pl
 
Skład redakcji
Redaktor naczelna:
Jolanta Sławenta
Z-ca redaktor naczelnej:
Grażyna Szczepaniak-Antosik
Dziennikarze:
Bartosz Jakubowski
Agnieszka Kaczmarek
Alicja Szczepańska-Sikorska
Agnieszka Jezierska
Ewa Morozowicz
 
© 2004 Głos Milicza Wszelkie prawa zastrzeżone

Drivers... start Your engines
by jPORTAL 2