.: Na imieniny do: Haliszki, Lody i Przybysłšwa .: Użytkowników online: 26
     | home
      Nie masz jeszcze konta? Możesz !
 

Wiadomości

Z regionu - 19.09.2018



Z regionu - 19.09.2018



Z regionu - 26.09.2018



Z regionu - 26.09.2018



Z regionu - 3.10.2018



Z regionu - 3.10.2018



Z regionu - 10.10.2018



Z regionu - 10.10.2018



Z regionu - 17.10.2018



Z regionu - 17.10.2018
 
W galerii
BWO-2018
OOM i MMM-2018
 
Brydż-Turnieje
Turnieje Milickie
 
Milicka Wiosna 2018
Wyniki Turnieju
Galeria foto
 
Terminarz sportowy
Brydż - Klub Nauczyciela
Czwartek - turniej par 1730
 
Informacje
Telefony
 
Statystyki
Użytkowników: 0
Gości: 26
 
Twój adres IP
54.225.26.44
 
Liczba odwiedzin
2 199 115
 
 
  Za „prywatne interesy”... - 2015-11-05 10:08:53

Prezes elektrociepłowni ECM w Miliczu Andrzej Brzozowski w piśmie skierowanym do przewodniczącej Rady Miejskiej w Miliczu stwierdza, że gdy był pan jeszcze starostą milickim wielokrotnie nakłaniał go pan, aby nie upubliczniał faktu, iż szpitalna spółka MCM zawarła na 20 lat umowę z wolnej ręki z bełchatowską spółką Eco-ABC, właścicielką spalarni w Miliczu, na dostawę ciepła do szpitala. Czy to prawda?



Bardzo żałuję, że tak poważny, jak mi się wydawało, człowiek, będzie posuwał się do takich bzdur i niedorzeczności. Milicki szpital zawarł umowę na dostarczanie ciepła w 2012 roku, kiedy nie istniała jeszcze elektrociepłownia pana Brzozowskiego. Z kim miała ją zawrzeć, jak nie z właścicielem kotłowni? To oczywiste, że podpisano umowę długoletnią, ale w akcie notarialnym zadbano przede wszystkim o prawa szpitala, który umowę może wypowiedzieć w okresie 6 miesięcy, a gdyby chciał to zrobić dostawca, musi zachować 12-miesięczny okres wypowiedzenia. Kiedy szpital byłby zainteresowany ciepłem z elektrociepłowni? Gdyby spełniono dwa warunki – oferta pana Brzozowskiego musiałaby być korzystna finansowo dla szpitala, po drugie zgodna z prawem. Problem w tym, że pan Brzozowski nie uznawał tych racji, oczekując drogi „na skróty”. Na to nie było zgody.

Czy wiadomo coś panu o tym, że Urząd Zamówień Publicznych bada obecnie sprawę umowy na dostawę ciepła podpisanej między szpitalem a Eco-ABC?

 

Nic o tym nie wiem, ale to żadna nowość. Większość umów powyżej miliona złotych jest badana przez UZP. Stroną umowy jest MCM, a osoba prezesa Macieja Biardzkiego oraz obsługa prawna jest według mnie gwarancją absolutnej zgodności z prawem i czystości tej umowy. Zero wątpliwości. Zero.

Czy był pan upoważniony, jak pisze prezes Brzozowski, przez Zarząd Eco-ABC do prowadzenia rozmów w sprawie nawiązania współpracy między obu spółkami? Prezes Brzozowski wprost też stwierdza, że z Zarządem spółki Eco-ABC łączą pana jakieś prywatne interesy. Co pan na to?

 

Równie wiarygodne jest to, że proponowałem panu Brzozowskiemu fuzję z Gazpromem i holding z BP. Tego nawet nie da się komentować. A tak na serio – nie znam zarządu Eco-ABC, za wyjątkiem prezesa, a współpraca bądź jej brak obu spółek jest mi kompletnie obojętna. Natomiast za „prywatne interesy” pan Brzozowski będzie tłumaczył się w sądzie, gdzie wreszcie trafi za te insynuacje. Bardzo niecierpliwie czekam na dowody pana Brzozowskiego, bo tym stwierdzeniem dał mi wreszcie prawdziwe podstawy do procesu. Chyba że się z tego wycofa.

Czy rzeczywiście spotykał się pan z prezesem Brzozowskim poza siedzibą milickiego starostwa – na stacji Lotos przy autostradzie, w restauracji w Opolu i w zamku Topacz? A jeśli tak, to dlaczego tam, a nie w starostwie?

 

Moje kontakty z panem Brzozowskim były w pewnym okresie bardzo intensywne. Wtedy, gdy decydowała się inwestycja w Miliczu. Zawsze miały tylko i wyłącznie służbowy charakter, także wtedy, gdy na zaproszenie Andrzeja Brzozowskiego, z ówczesnym wicestarostą spotkaliśmy się w Opolu, bo tam jest siedziba firmy. Po zakończonym spotkaniu pan Brzozowski zaprosił wszystkich uczestników na lunch do jednej z restauracji w Opolu.

Prosił o pilne spotkanie, gdy jechałem na konferencję w Krakowie, więc zgodziłem się zatrzymać na stacji, by z nim porozmawiać. Podobnie zajął mi czas podczas konwentu powiatów w Centrum Konferencyjnym w Topaczu. To były pojedyncze przypadki, za wyjątkiem starostwa, gdzie takich spotkań było kilkadziesiąt.

Jak stwierdza prezes ECM, to za pana namową spółka ECM zdecydowała się na budowę elektrociepłowni w Miliczu, zapewniał też pan, iż elektrociepłownia dostarczać będzie ciepło również milickiemu szpitalowi. Dlaczego powiat podpisał list intencyjny, w którym szpital zobowiązał się do odbioru ciepła od spółki ECM?

 

Już myślałem, że to nigdy nie padnie... Nie jest prawdą, że namówiłem pana Brzozowskiego do budowy elektrociepłowni, ale prawdą jest, że jako zarząd powiatu podaliśmy mu rękę, kiedy gmina Milicz wycofała się ze sprzedaży działki pod elektrownię zasilaną gazem, bo taki był pierwotny projekt. Znaleźliśmy inny grunt, na którym ostatecznie, przy dużej pomocy powiatu, zlokalizował inwestycję. Żeby tak się stało, uruchomiona została gorąca linia z Opolem, wielokroć odbywały się spotkania pracowników starostwa i moje z podwładnymi Andrzeja Brzozowskiego, aby wszystko dobrze zaplanować i zrealizować. Przypomnę – miała to być elektrownia gazowa, a ciepło miało być tylko produktem ubocznym. Ale tutaj też się porozumieliśmy i bardzo szybko odbyły się negocjacje dotyczące dostaw ciepła, podpisany został list intencyjny. Ułatwialiśmy przejścia, proponowaliśmy podłączenia kolejnych odbiorców, niestety, oczekiwania ECM i pana Brzozowskiego dotyczące szpitala były pozaprawne i nieuzasadnione ekonomicznie. Przypomnę też, że po pierwsze – decyzja o zmianie dostawcy ciepła do MCM należała nie do mnie, a do prezesa spółki MCM. Po drugie, według informacji Prezesa Biardzkiego ECM Milicz nigdy nie przedstawiła oferty lepszej niż wynikająca z istniejącej umowy z Eco-ABC. To na jakiej podstawie pan Brzozowski liczył na kontrakt ze szpitalem?

Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy, który podnosi prezes Brzozowski. Faktycznie nie spotkałem się z nim po objęciu funkcji burmistrza. Bardzo szybko okazało się, że przeczucie mnie nie zawiodło, bo na biurku wylądował wniosek o umorzenie podatków ECM Milicz, której zobowiązania wynoszą już ponad 177 tys. zł, choć Gmina Milicz płaci rocznie spółce ponad milion złotych za ciepło swoich jednostek. To przelało czarę goryczy, pan Brzozowski postanowił obarczyć winą wszystkich, a głównie mnie, za kłopoty, w jakie wpadła jego firma – elektrociepłownia, która miała być elektrownią.

 

Rozm.

Grażyna Szczepaniak-Antosik

dodał: jsl
 
 
Kalendarz
Kalendarz

poniedziałek
22 października 2018

pn wt śr cz pt sb nd
1234567
891011121314
15161718192021
22 232425262728
293031
 
Linki milickie



Starostwo Powiatowe



Gmina Milicz



Policja w Miliczu



Zespół Szkół
przy ul. Trzebnickiej




Stowarzyszenie
Dolina Baryczy




Gmina Cieszków



Nadleśnictwo Milicz



Technikum Leśne
w Miliczu




Gmina Krośnice



I LO w Miliczu



OSiR w Miliczu



Bank Spółdzielczy
w Miliczu
 
Nasz adres
Redakcja Głosu Milicza
56-300 Milicz
ul. T. Kościuszki 22
tel. 71-3830-021, 71-3831-189
sekretariat@glosmilicza.pl
 
Skład redakcji
Redaktor naczelna:
Jolanta Sławenta
Z-ca redaktor naczelnej:
Grażyna Szczepaniak-Antosik
Dziennikarze:
Bartosz Jakubowski
Agnieszka Kaczmarek
Alicja Szczepańska-Sikorska
Agnieszka Jezierska
Ewa Morozowicz
 
© 2004 Głos Milicza Wszelkie prawa zastrzeżone

Drivers... start Your engines
by jPORTAL 2