.: Na imieniny do: Jarosława, Konrada i Selmy .: Użytkowników online: 9
     | home
      Nie masz jeszcze konta? Możesz !
 

W galerii
BWO-2017
OOM i MMM-2017
 
Brydż-Turnieje
Turnieje Milickie
 
Milicka Wiosna 2017
Wyniki Turnieju
Galeria foto
 
Terminarz sportowy
Brydż - Klub Nauczyciela
Czwartek - turniej par 1730
 
Statystyki
Użytkowników: 0
Gości: 9
 
Twój adres IP
54.156.37.174
 
Liczba odwiedzin
 
 
  Starosta Krzysztofik nie został odwołany - 2016-05-25 12:15:32

Jednego głosu zabrakło radnym dawnej koalicji Ziemia Milicka - PSL do odwołania Jana Krzysztofika ze stanowiska starosty milickiego. Burzliwa sesja w tej sprawie odbyła się w środę 18 maja.



Sesja Rady Powiatu była kontynuacją obrad z 10 maja, które zostały przerwane na wniosek radnego Władysława Szydełki.

Inicjatorami odwołania ze stanowiska Jana Krzysztofika była grupa radnych byłej koalicji Ziemia Milicka - PSL, która stwierdziła, że w powiecie konieczne jest wprowadzenie zdecydowanych działań zmierzających do naprawy stanu powiatowych finansów i należytego przygotowania się do aplikowania o środki unijne w nowej perspektywie finansowej. Radni wyrazili we wniosku przekonanie, że obecny starosta Jan Krzysztofik nie jest w stanie sprostać temu wyzwaniu, a jedynym gwarantem koniecznych zmian i pożądanych reform w powiecie jest ciągłość koalicji Ziemia Milicka - PSL. Pod wnioskiem podpisali się: Marek Warkocz, Marcin Goczling, Władysław Szydełko, Szymon Lew, Wanda Wiśniewska, Grażyna Zalewska-Nowak, Stanisław Szocik oraz Marek Maciejak.

Liczą się stołki

Podczas debaty nad wnioskiem pierwszy zabrał głos Piotr Zajiczek z DŚ XXI, który zarzucił radnym byłej koalicji, że ich nieprzygotowany merytoryczne wniosek o odwołanie starosty powoduje jedynie chaos i klincz w Radzie Powiatu. – Wnioskodawcy nie widzą sensu na porozumienie szerszej grupy radnych, zawężając je do radnych kandydujących z list ugrupowania Ziemia Milicka i PSL, którzy mają być gwarantem koniecznych zmian i pożądanych reform. To oznacza, że ci, którzy doprowadzili do ruiny powiat mają go teraz naprawiać – mówił radny Piotr Zajiczek, stwierdzając, że winę za obecną sytuację powiatu milickiego ponosi koalicja PO-PSL pod przywództwem byłego starosty Piotra Lecha.

Radni Paweł Wybierała i Krystyna Patalas oczekiwali od wnioskodawców podania ich kandydata na stanowisko nowego starosty. Przew. Rady Powiatu Marek Warkocz odpowiedział, że po ewentualnym odwołaniu starosty każdy radny może zgłosić swojego kandydata.

Do wniosku radnych ustosunkowała się również radna Dorota Folmer, która dziwiła się, jakim gwarantem zmian w powiecie miałaby być koalicja Ziemia Milicka - PSL, w sytuacji gdy szef PSL Władysław Szydełko publicznie stwierdził, że nie ma koalicji, a są jedynie problemy, nieprawidłowości i prokuratura na karku. – Tak naprawdę liczą się dla was stołki. Brakuje za to w tej dyskusji pomysłu na powiat – mówiła radna Folmer.

Radna odsłania kulisy

W dalszej części dyskusji radni robili sobie przytyki, że rozmowy o przyszłej koalicji i kandydatach na starostę odbywały się z pominięciem opozycji. Tutaj radny Marek Maciejak zdradził, iż na jednym ze spotkań negocjacyjnych radna Krystyna Patalas mówiła, że najlepszym kandydatem na starostę jest Piotr Zajiczek i nikt temu nie był przeciwny.

W odpowiedzi radna Patalas zdradziła kulisy rozmów pomiędzy PSL a Ziemią Milicką. Radna uczestniczyła w czterech spotkaniach negocjacyjnych. Najpierw jako członkini koalicji Ziemia Milicka - PSL na prośbę liderów komitetu Ziemia Milicka Piotra Lecha i Haliny Smolińskiej wzięła udział w trzech spotkaniach koalicjantów. Liderzy komitetu Ziemia Milicka byli zgodni, że przy rekonstrukcji Zarządu Powiatu ze stanowiska należy odwołać Władysława Szydełkę. Z tym zdaniem nie chcieli się zgodzić przedstawiciele PSL, którzy twierdzili, że W. Szydełko jest najlepszym członkiem Zarządu Powiatu i absolutnie PSL nie zgadza się by ktokolwiek go zastąpił. – Nawet były takie opinie, że pan Szydełko powinien być starostą. Ostatnie spotkanie z PSL-em zakończyło się niemal kłótnią wspartą zresztą przez członka zarządu PSL pana Miecznikowskiego – mówiła radna Patalas zdradzając, że W. Szydełko złożył rezygnację ze stanowiska wicestarosty dopiero wtedy, gdy wiedział, że zostanie przez radnych odwołany. Radna już po wystąpieniu z koalicji uczestniczyła w jeszcze jednym spotkaniu zwołanym przez Klub Radnych Niezależnych. – Rzeczywiście stwierdziłam, że pan Piotr Zajiczek, w mojej ocenie, byłby bardzo dobrym kandydatem na starostę. Niestety, nie zgodziła się jednak z tym pani Grażyna Nowak, która powiedziała że najlepszym i jedynym kandydatem na starostę jest Marek Maciejak. Rzeczywiście byłam zapraszana na takie spotkania, ale nie chodziło w nich o mnie, tylko o mój głos – stwierdziła radna Patalas.

Po jeszcze kilku burzliwych wymianach zdań radny Janusz Łabuda przeczytał oświadczenie, że sześciu radnych (Mirosław Drobina, Dorota Folmer, Janusz Łabuda, Paweł Wybierała, Piotr Zajiczek, Krystyna Patalas) nie weźmie udziału w głosowaniu o odwołanie starostę.

Następnie przystąpiono do tajnego głosowania, które przeprowadziła komisja skrutacyjna w składzie: przew. Szymon Lew, Dorota Folmer, Stanisław Szocik. W głosowaniu za odwołaniem starosty zagłosowało 8 radnych wnioskodawców. Przeciwny był 1 radny, starosta Jan Krzysztofik. Natomiast 6 radnych zgodnie ze złożonym oświadczeniem nie wzięło udziału w głosowaniu. Tym samym radnym dawnej koalicji Ziemia Milicka - PSL nie udało się odwołać ze stanowiska starosty Jana Krzysztofika. Do odwołania potrzebnych było 9 głosów (co najmniej 3/5 ustawowego składu rady).

Apel starosty o zgodę

Po przeprowadzonym głosowaniu przew. Rady Powiatu Marek Warkocz chciał wprowadzić do porządku obrad punkt dotyczący powołania w skład Zarządu Powiatu radnej Krystyny Patalas, o co 28 kwietnia zawnioskował starosta Jan Krzysztofik. Jednak radny Piotr Zajiczek stwierdził, że teraz radni muszą się spotkać we wspólnym gronie i porozmawiać na temat składu przyszłego Zarządu Powiatu. W odpowiedzi radna Krystyna Patalas potwierdziła, że pod koniec kwietnia na prośbę starosty Jana Krzysztofika zgodziła się kandydować do Zarządu Powiatu. – Dzisiaj jednak już nie wyrażam zgody na kandydowanie – stwierdziła radna Patalas.

Do tych wypowiedzi ustosunkował się starosta Jan Krzysztofik. – Zgadzam się z panią Patalas i panem Zajiczkiem. Powinniśmy sobie dać czas, aby wspólnie usiąść do stołu i porozmawiać. Ja nie mam zamiaru dzielić tej Rady – mówił starosta podkreślając, że nie chciałby, żeby radni się dalej kłócili ze sobą. – Apeluję do radnych byśmy się na nikogo nie obrażali. Ja nie obrażam się na tych, którzy złożyli wniosek i głosowali za odwołaniem. Z wielkim szacunkiem traktuję również tych radnych, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu. To jest bardzo przyzwoita postawa w tej konkretnej politycznej sytuacji – komentował starosta.

Memento radnego Wybierały

Jako kolejny w dyskusji głos zabrał radny Paweł Wybierała, który przypomniał, że kolejny wniosek o odwołanie starosty można ponowić po upływie 6 miesięcy. – Apeluję do pana, aby traktował pan to głosowanie jako memento. Aby pan potraktował je jako punkt zwrotny w swojej misji jako starosty – mówił P. Wybierała, przypominając, iż w 2014 r. Jan Krzysztofik, obejmując funkcję starosty, mógł odciąć się od poprzednich rządów. – Mógł pan zacząć od zera i nie być obciążony poprzednimi skandalami. Wtedy nie uwierzył mi pan do końca, ale ostatnio sam pan mówił, że wreszcie zobaczył, co tu się działo. To oznacza, że przed panem jest najbardziej pracowity czas, bo zgadzamy się co do diagnozy, że powiat był przez wiele ostatnich lat systematycznie niszczony pod względem finansowym. Dziś przed panem jako szefem ogromne zadanie, bo albo pan oczyści tę stajnię Augiasza albo pan sam w tych brudnych sprawach utonie. Tu nie ma drogi pośredniej – mówił radny Wybierała, apelując, by starosta otworzył szuflady w Starostwie Powiatowym i pokazał kolejne poukrywane w nich afery. – Ja jestem przekonany, że spraw typu subwencja oświatowa jest poukrywanych w tym Starostwie więcej. Tylko przy takim pana postępowaniu niemal niemożliwa misja uratowania powiatu milickiego może się udać. Ja deklaruję, że może pan liczyć na moje wsparcie w dobrych sprawach – mówił P. Wybierała.

Oskarżenie

o nieudolność

Oskarżeń pod adresem poprzednich władz było już za dużo dla przew. Rady Powiatu Marka Warkocza, który zarzucił staroście Krzysztofikowi, że ciągle milczy, gdy radni opozycji, a zwłaszcza radna Dorota Folmer, formułują pod adresem władz powiatu czy prezesa szpitala jakieś zarzuty. – Ja podpisałem się pod wnioskiem o pana odwołanie jako pierwszy nie dlatego, że inni chcieli. Ja po prostu jestem przekonany, że pan jest nieudolny i niekompetentny – mówił wprost przew. Warkocz dodając, że może rozmawiać z Janem Krzysztofikiem o przyszłości powiatu dopiero w momencie jego rezygnacji ze stanowiska starosty.

W odpowiedzi radny Paweł Wybierała przypomniał Markowi Warkoczowi, że Jana Krzysztofika na funkcję starosty wybrała koalicja Ziemia Milicka - PSL i to ci radni mogą mieć teraz tylko do siebie pretensje. Przew. Warkocz przyznał, że powołanie na stanowisko starosty Jana Krzysztofika było błędem, ale jeszcze większym nieporozumieniem byłoby dalsze trwanie w tym błędzie. Na koniec przew. Warkocz oświadczył, że od teraz czuje się radnym opozycyjnym względem działań starosty Krzysztofika.

Przew. Warkocz podczas swojego wystąpienia stwierdził również, że radna Dorota Folmer zaszczuła prezesa MCM Macieja Biardzkiego, co przyczyniło się do jego decyzji o rozstaniu z milickim szpitalem. M. Warkocz krytycznie ocenił pracę D. Folmer jako radnej. – Nie dziwię się panie przewodniczący, że krytycznie ocenia pan moją pracę, bo byłam wnioskodawczynią odwołania pana z funkcji przewodniczącego Rady Powiatu. Niestety, jest was radnych ośmioro i nie mamy szansa na pana odwołanie – mówiła radna Folmer oświadczając, że nie miała wpływu na suwerenną decyzję prezesa Macieja Biardzkiego i absolutnie go nie zaszczuła. – Jako radna mam prawo pytać prezesa, czy umowy które zawiera są korzystne dla spółki szpitalnej czy też nie są dla niej korzystne i jako radna w taki sposób wypełniam swój obowiązek – mówiła radna Folmer.

Zbulwersowani wystąpieniem przew. Warkocza byli również pozostali radni opozycji, zwłaszcza radny Mirosław Drobina. – Wyrażam swoje oburzenie z powodu sposobu, w jaki prowadzi pan obrady – powiedział na zakończenie trwających ponad 4 godziny obrad radny Drobina.

Bartosz Jakubowski

dodał: jsl
 
 
Kalendarz
Kalendarz

sobota
21 kwietnia 2018

pn wt śr cz pt sb nd
1
2345678
9101112131415
161718192021 22
23242526272829
30
 
Linki milickie



Starostwo Powiatowe



Gmina Milicz



Policja w Miliczu



Zespół Szkół
przy ul. Trzebnickiej




Stowarzyszenie
Dolina Baryczy




Gmina Cieszków



Nadleśnictwo Milicz



Technikum Leśne
w Miliczu




Gmina Krośnice



I LO w Miliczu



OSiR w Miliczu



Bank Spółdzielczy
w Miliczu
 
Nasz adres
Redakcja Głosu Milicza
56-300 Milicz
ul. T. Kościuszki 22
tel. 71-3830-021, 71-3831-189
sekretariat@glosmilicza.pl
 
Skład redakcji
Redaktor naczelna:
Jolanta Sławenta
Z-ca redaktor naczelnej:
Grażyna Szczepaniak-Antosik
Dziennikarze:
Bartosz Jakubowski
Agnieszka Kaczmarek
Alicja Szczepańska-Sikorska
Agnieszka Jezierska
Ewa Morozowicz
 
© 2004 Głos Milicza Wszelkie prawa zastrzeżone

Drivers... start Your engines
by jPORTAL 2