.: Na imieniny do: Bogny, Rafaeli i Rafała .: Użytkowników online: 4
     | home
      Nie masz jeszcze konta? Możesz !
 

W galerii
BWO-2017
OOM i MMM-2017
 
Brydż-Turnieje
Turnieje Milickie
 
Milicka Wiosna 2017
Wyniki Turnieju
Galeria foto
 
Terminarz sportowy
Brydż - Klub Nauczyciela
Czwartek - turniej par 1730
 
Statystyki
Użytkowników: 0
Gości: 4
 
Twój adres IP
54.80.198.173
 
Liczba odwiedzin
2 091 156
 
 
  Unijne rozdanie – teraz albo nigdy - 2017-01-26 09:15:27
Rozmowa z burmistrzem Piotrem Lechem

W grudniu minęła połowa pana 4-letniej kadencji jako burmistrza gminy Milicz. Które ze swoich wyborczych obietnic udało się panu do tej pory zrealizować? 


 przede wszystkim deklarowałem zgodę i porozumienie. I to się stało. Wygaszone i odesłane w niebyt zostały gorszące spory, a wręcz kłótnie, z sąsiadami – powiatem, gminami, urzędem marszałkowskim, Lokalną Grupą Działania, w PGK „Dolina Baryczy”, w OSP, właściwie trudno znaleźć obszar wolny od tego typu zachowań. Efekty? Partnerskie, wielomilionowe projekty na budowę ścieżek rowerowych we współpracy samorządów, wśród których jeszcze dwa lata temu Milicza nie było. To dosłownie i w przenośni potwierdzenie świętej zasady, iż zgoda buduje, także ścieżki... Budujemy ponadto małą obwodnicę Milicza (łącznik pomiędzy DK nr 15 i DW 439). Z dziwnych i niezrozumiałych powodów Milicz po raz pierwszy skorzystał z dofinansowania 50-procentowego na infrastrukturę drogową, choć sam mechanizm istnieje od 2008 roku. Ile milionów złotych przeszło gminie koło nosa w ciągu tych 8 lat? Rewitalizujemy miasto, pierwszym krokiem jest zadbanie o jego czystość, porządek, a także jego wizerunek, wygląd. Odbieram w tym zakresie dużo pozytywnych sygnałów. Wdrożyliśmy Kartę Dużej Rodziny, świadcząc prawdziwą pomoc rodzinom wielodzietnym, otworzyliśmy szeroko przedszkola „za złotówkę”, staramy się o żłobek publiczny. Gmina postawiła na sport – zwiększono znacznie środki na funkcjonowanie małych klubów, siatkówka na nowo stała się wizytówką Milicza, wybudowaliśmy pierwszy w Miliczu stadion lekkoatletyczny, ale co dziwniejsze – pierwsze piłkarskie boisko trawiaste, z oświetleniem i systemem nawadniania. Stopniowo podnosi się także poziom piłki nożnej. Jest tylko kwestią czasu, gdy drużyna z gminy Milicz zagra w klasie okręgowej. Dzięki rozbudowie sieci ścieżek rowerowych gmina wzbogaci swój potencjał turystyczny, już obecnie dzięki ścieżce rowerowej, zalewowi, gospodarstwom agroturystycznym przeżywamy weekendowe najazdy turystów i gości z Polski. Inwestujemy w wieś, przede wszystkim w drogi, ale także remizy, świetlice, szkoły. 

A co ze specjalną podstrefą ekonomiczną w Miliczu z nowymi miejscami pracy dla mieszkańców gminy? Było to jedno z pana sztandarowych haseł wyborczych. 
Strefa w Miliczu powstanie. Wcześniej czy później. Na warunkach państwa lub w ostateczności na wewnętrznie wypracowanych zachętach. Złożyliśmy czwarty(!) wniosek o jej lokalizację do wałbrzyskiej, kamiennogórskiej, legnickiej strefy ekonomicznej i teraz znowu do wałbrzyskiej. Umawiamy kolejne spotkanie, bo gmina wypełniła wszystkie warunki określone prawem. Problem leży po stronie państwa, które najczęściej wśród przeciwieństw wskazuje obszar Natura 2000, na którym przyszło nam funkcjonować. W moim przekonaniu to jest argument chybiony, gdyż proponowana tutaj działalność nie zagraża w jakikolwiek sposób przyrodzie i środowisku. 

Opozycja zarzuca panu, że za pana kadencji znacząco zwiększyły się bieżące wydatki Urzędu Miejskiego – na ten rok zaplanowano kwotę 6 mln 260 tys. zł, podczas gdy w 2014 r. była to kwota 5 mln 280 tys. zł. Wskazując na wzrost kosztów, opozycja mówi o przeroście zatrudnienia i bardzo dużych ubiegłorocznych wydatkach na promocję rzędu 800 tys. zł. Czy funkcjonowanie Urzędu nie może być tańsze?
Przypomnę, że przejmowałem urząd w stanie postępującej dezorganizacji, dla przykładu nie funkcjonowała kompletnie gospodarka przestrzenna, a decyzje przygotowywane były poza Urzędem Miejskim. Z tego względu nadrabiamy wieloletnie zaległości w planowaniu przestrzennym – na każdej sesji przyjmujemy lub nowelizujemy miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Zbudowałem sprawny i efektywny wydział funduszy europejskich i inwestycji. W poprzednich latach Milicz nie pozyskiwał praktycznie środków unijnych, nie pozyskano choćby złotówki na budowę i remont dróg. Ponadto urząd obciążony był roszczeniami i wyrokami sądowymi za niesłusznie rozwiązane czy wypowiedziane umowy. To wszystko należało uporządkować. Czy koszty funkcjonowania urzędu są wysokie? Najlepiej to sprawdzić, porównując się do innych jednostek, dla przykładu w gminie Trzebnica wydatki na administrację stanowią 10,45 proc. wydatków ogółem, w Krotoszynie 9,23 proc., w Rawiczu 8,22 proc. Najniższy udział ma gmina Góra Śląska – 7,19 proc. Ale – uwaga – nasz współczynnik jest jeszcze niższy i wynosi 7,01 proc. Na pytanie czy funkcjonowanie urzędu może być tańsze, odpowiedź brzmi – tak.  Ale odbije się to na obsłudze mieszkańców, rodzin, pozyskiwaniu środków zewnętrznych, na wyglądzie i porządku miasta oraz czystości gminy.

W ubiegłym roku zadłużenie gminy Milicz zwiększyło się o 1,8 mln zł. W tym roku planowane jest zwiększenie zadłużenia o kolejne 9 mln zł. Czy gmina będzie się zadłużać aż do ostatniego roku pozyskiwania unijnych dotacji?
Po pierwsze, przypomnijmy fakty. W roku 2013 zadłużenie gminy Milicz wynosiło 42 mln 157 tys. zł, w 2014 r. – 41 mln 598 tys. zł. W 2017 r. wyniesie 44 mln 350 tys. zł (razem z planowanymi obligacjami), w 2018 r. – 44 mln 665 tys. zł, ale w 2020 r. spadnie do 37 mln 325 tys. zł. A więc wzrost nie wynosi 9 milionów. Po drugie. Środki z obligacji są planowane jedynie na cele inwestycyjne, w tym głównie na infrastrukturę drogową (drogi, chodniki, ścieżki rowerowe), modernizację i wyposażenie szkół, rewitalizację miasta, wodociągi i uzbrojenie terenu. To będzie cywilizacyjny skok dla naszego miasta i gminy. Po trzecie, w samorządzie nie ma innego mechanizmu dofinansowania czy sfinansowania inwestycji, bo żaden samorząd, lub niewiele, nie dysponuje tak znaczącą nadwyżką finansową, aby udźwignąć samodzielnie ciężar wydatków inwestycyjnych. Po czwarte – warto pamiętać, że jest to ostatnie rozdanie unijne, nie tylko w tej wielkości, ale w ogóle. Już zaczyna brakować składki brytyjskiej. Kto z niego nie skorzysta teraz, nie skorzysta już nigdy. 

W związku z reformą edukacji i likwidacją gimnazjów zapowiedział pan utrzymanie w Miliczu tylko jednej szkoły podstawowej, która miałaby funkcjonować w dwóch budynkach – SP2 i w budynku gimnazjum. Wielu miliczan uważa jednak, że w mieście powinny, tak jak kiedyś, funkcjonować dwie szkoły podstawowe – w dotychczasowej dwójce oraz w wygaszanym gimnazjum. Czy docelowo nie jest to dla uczniów lepszym rozwiązaniem, mimo iż jest bardziej kosztowne?
Ustawa przewiduje stopniowe i ewolucyjne wygaszanie gimnazjów. Według niej wygaszanie gimnazjum może być realizowane, w gminie, w dwóch wariantach, tj. poprzez przekształcenie dotychczasowego gimnazjum w ośmioletnią szkołę podstawową lub poprzez włączenie gimnazjum do 8-letniej szkoły podstawowej. 
My, w stanie przejściowym, z jakim mamy do czynienia, opowiadamy się za wariantem drugim, choć rozumiem względy sentymentalne, przemawiające za odtworzeniem „jedynki”. Oznaczałoby to umieszczenie w jednym budynku dzieci 6- i 7-letnich z 15- i 16-letnimi kolegami szkolnymi. To wiąże się z koniecznością pilnego przystosowania budynku do potrzeb dzieci najmłodszych. Pomijając koszty i nadzwyczaj krótki czas (2 miesięcy), trzeba pamiętać, że zmiany obwodów szkolnych spowodują, że najmłodsze, ale i oczywiście starsze, dzieci stracą możliwość dojazdu do szkoły, z Karłowa czy Krotoszyńskiej, gdyż szkoła miejska nie posiada takiej funkcji. Przecież nikt nigdy nie dowoził dzieci do SP nr 1. Dzisiaj dzieci najmłodsze przechodzą w koszulkach i klapkach na lekcje pływania. Po ewentualnym przeniesieniu do budynku gimnazjum będą dowożone i szczególnie zimą bardziej narażone na ryzyko zachorowania. Bo „dwójka” dzisiaj zapewnia dużo lepsze warunki niż inna szkoła małym dzieciom. Dla odmiany nie ma w niej warunków do lekcji wych. fizycznego, nie tylko dla klas sportowych, ale też dla uczniów starszych. Takie warunki posiada natomiast budynek przy ul. Armii Krajowej. Od 18 lat w SP nr 2 nie było takich przedmiotów jak fizyka, chemia, biologia, geografia, lektur dla młodzieży, nie mówiąc o dostosowanej do wieku armaturze w WC. To wszystko wymaga przygotowania i nakładów. Nie można eksperymentować na dziecku – że jakoś to będzie. 
Miliczem wstrząsnęła ostatnio afera obyczajowa związana z dyrektorem Pawłem Leśką z milickiego Ośrodka Kultury, który wdał się w bójkę z mężem jednej ze swoich podwładnych. Po ubiegłorocznych wydarzeniach ze stażystką, która była szykanowana przez dyrektora, to już drugi niechlubny incydent z jego udziałem. Czy nie powinien pan bliżej przyjrzeć się temu, co dzieje się w Ośrodku Kultury, i dokonać jakichś zmian? Mówimy wszak o placówce kulturalnej, a ewidentne ożywienie za dyrektora Leśki życia kulturalnego w gminie nie może sankcjonować tego typu zachowań dyrektora.
Nie ulega wątpliwości, że poziom pracy Ośrodka Kultury podniósł się w ostatnim czasie niezwykle wysoko. Jest to zasługą całego zespołu, ale bez wątpienia przede wszystkim lidera, dyrektora placówki, który udowodnił, że w mieście powiatowym można połączyć w ofercie kulturę wysoką (koncerty chórów, zespołów kameralnych), masową (festiwale, jarmarki, święto karpia, lato w mieście) z popularną (kabarety, koncerty muzyki współczesnej). Można ożywić świetlice wiejskie, zaproponować rozrywkę z edukacją i wykreować muzyczne marki miasta, jakimi stały się Milicka Orkiestra Dęta oraz chór Amadei Amici. Być może intensywność pracy, być może jej tempo spowodowały, że nie wszyscy to wytrzymali. Dlatego z żalem, ale jednak żegnam się z Pawłem Leśką, który przestał kierować ośrodkiem, a umowa zostanie rozwiązana po jego powrocie ze zwolnienia lekarskiego. 
Grażyna Szczepaniak-Antosik

dodał: jsl
 
 
Kalendarz
Kalendarz

środa
20 czerwica 2018

pn wt śr cz pt sb nd
123
45678910
11121314151617
181920 21222324
252627282930
 
Linki milickie



Starostwo Powiatowe



Gmina Milicz



Policja w Miliczu



Zespół Szkół
przy ul. Trzebnickiej




Stowarzyszenie
Dolina Baryczy




Gmina Cieszków



Nadleśnictwo Milicz



Technikum Leśne
w Miliczu




Gmina Krośnice



I LO w Miliczu



OSiR w Miliczu



Bank Spółdzielczy
w Miliczu
 
Nasz adres
Redakcja Głosu Milicza
56-300 Milicz
ul. T. Kościuszki 22
tel. 71-3830-021, 71-3831-189
sekretariat@glosmilicza.pl
 
Skład redakcji
Redaktor naczelna:
Jolanta Sławenta
Z-ca redaktor naczelnej:
Grażyna Szczepaniak-Antosik
Dziennikarze:
Bartosz Jakubowski
Agnieszka Kaczmarek
Alicja Szczepańska-Sikorska
Agnieszka Jezierska
Ewa Morozowicz
 
© 2004 Głos Milicza Wszelkie prawa zastrzeżone

Drivers... start Your engines
by jPORTAL 2