.: Na imieniny do: Arkadii, Krystyna i Stanisławy .: Użytkowników online: 11
     | home
      Nie masz jeszcze konta? Możesz !
 

W galerii
BWO-2018
OOM i MMM-2018
 
Brydż-Turnieje
Turnieje Milickie
 
Milicka Wiosna 2018
Wyniki Turnieju
Galeria foto
 
Terminarz sportowy
Brydż - Klub Nauczyciela
Czwartek - turniej par 1730
 
Informacje
Telefony
 
Statystyki
Użytkowników: 0
Gości: 11
 
Twój adres IP
54.198.125.25
 
Liczba odwiedzin
2 210 477
 
 
  Gmina skontroluje śmieci mieszkańców - 2017-12-14 11:25:23
Już za dwa tygodnie gmina Milicz rozpocznie kontrolę poprawności zbierania odpadów komunalnych przez mieszkańców gminy. Skontrolowani zostaną zarówno mieszkańcy domków jednorodzinnych w mieście i na wsiach, jak i wspólnoty oraz spółdzielnie mieszkaniowe. – Tu nie chodzi o nagonkę, ale o zdyscyplinowanie mieszkańców do prawidłowej segregacji śmieci, do której przecież sami się zobowiązali i za którą płacą niższą stawkę – mówi kierownik wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska w Urzędzie Miejskim Ewa Bezpałko-Szmigiel.     

Gmina Milicz chce utrzymać niskie stawki za odbiór nieczystości. Od 2014 r. mieszkańcy gminy Milicz płacą bowiem 7 zł od osoby miesięcznie w przypadku śmieci segregowanych oraz 14 zł w przypadku śmieci niesegregowanych, przy czym zdecydowana większość mieszkańców zadeklarowała segregację śmieci. Tymczasem stale rośnie ilość wystawianych przez mieszkańców odpadów zmieszanych, które są droższe. Stąd pomysł na zorganizowanie akcji kontroli poprawności zbierania odpadów posegregowanych we współpracy z konsorcjum dwóch firm – firmy PW Kosz Barbary Nowickiej z Wszewilek oraz Zakładu Oczyszczania i Gospodarki Odpadami MZO SA z Ostrowa Wlkp. To właśnie konsorcjum wygrało przetarg na odbiór śmieci w gminie Milicz w ciągu najbliższych 3 lat, a umowa z nimi została podpisana 28 listopada. 
Kontrola rozpocznie się już 3 stycznia od ulic Trzebnickiej i Sycowskiej w Miliczu i potrwa do 31 grudnia, kiedy to jako ostatnia skontrolowana zostanie Dunkowa. Harmonogram kontrolowanych wsi i ulic został przez gminę podany do publicznej wiadomości (czyt. s. 25). Kontroli w terenie w czasie odbioru śmieci dokonywać będzie pracownik Urzędu Miejskiego w Miliczu wraz z odbierającymi odpady pracownikami firmy Kosz. Zespół będzie sprawdzał, czy w wystawionych odpadach zmieszanych nie ma odpadów, które powinny zostać posegregowane, czyli np. butelek szklanych czy plastikowych, papieru, gazet czy resztek jedzenia. W odpadach zmieszanych nie powinny znaleźć się też m.in. lekarstwa, które należy oddać do aptek lub do PSZOK w Stawcu, czy metale, które należy segregować w żółtych workach razem z plastikiem, czy też odpady budowlane oraz zużyty sprzęt zasilany na prąd lub baterie, który z kolei powinien trafić na odbywającą się cyklicznie zbiórkę elektrośmieci. W dniu odbioru śmieci zmieszanych mieszkańcy nie powinni też wystawiać obok swoich kubłów odpadów wielkogabarytowych, jak umywalki, krzesła czy stoliki. Te odpady powinni odwieźć we własnym zakresie do PSZOK.  
Kontrolowane będą śmieci tylko z tych posesji, z których właściciele zadeklarowali wystawianie odpadów segregowanych.
Jeżeli zespół kontrolny stwierdzi, że w odpadach zmieszanych znajdują się śmieci, które powinny znaleźć się w odpadach posegregowanych, to na pojemnik naklejona zostanie żółta kartka. Wtedy mieszkaniec, który nie musi być obecny w czasie kontroli, będzie mógł więcej dowiedzieć się w Urzędzie Miejskim w Miliczu, gdzie urzędnicy poinformują go o jakie nieprawidłowości chodzi.   
Jak mówi kierownik Ewa Bezpałko -Szmigiel, odpady zmieszane z takiej posesji będą potem ponownie kontrolowane w czasie kontroli zapowiedzianych i niezapowiedzianych. Kolejne stwierdzone naruszenie zasad segregacji będzie skutkowało wezwaniem do urzędu w celu złożenia wyjaśnień. Jeśli i to nie pomoże, to wobec właściciela posesji wszczęte zostanie postępowanie administracyjne zmieniające stawkę za odbiór śmieci z 7 zł na 14 zł, czyli na taką, jaka obowiązuje w przypadku składania odpadów niesegregowanych.
– Jeżeli mieszkańcy nadal chcą płacić za śmieci 7 zł, to muszą również wymagać od siebie i coś z siebie dać. A także wywiązać się ze swojej deklaracji. Jeśli płacę mniej, bo deklaruję wystawianie odpadów posegregowanych, to muszę je rzetelnie i uczciwie segregować – podkreśla kierownik Ewa Bezpałko-Szmigiel dodając: – Kontrola jest jawna i zapowiedziana, a cała akcja służy wyłącznie zdyscyplinowaniu mieszkańców do przeprowadzania zadeklarowanej przez nich w deklaracjach segregacji śmieci. 

Co z kodami i kubłami?
W swoim ogłoszeniu gmina Milicz informuje, że od 1 grudnia właściciele nieruchomości będą otrzymywać kody kreskowe, które zobowiązani są nakleić na oddawanych workach z odpadami segregowanymi. A worki bez kodów nie zostaną odebrane. Tymczasem, jak sprawdziliśmy, choć mamy już prawie połowę grudnia, nikt z mieszkańców kodów kreskowych nawet nie otrzymał.
– Mamy już kody, ale obecnie trwa przypisywanie do nich adresów mieszkańców. Ich wydawanie rozpoczniemy pod koniec tego tygodnia. Jeśli nie uda nam się ich dostarczyć na wszystkie posesje do końca roku, to najpóźniej do połowy stycznia kody powinni mieć już wszyscy – mówi nam Dariusz Nowicki z firmy Kosz dodając, że jeśli wydawanie kodów przedłuży się do stycznia, to worki ze śmieciami bez naklejonych kodów nie będą odbierane dopiero od 1 lutego.  
Mieszkańcy, którzy kodów nie otrzymają, albo skończą im się odebrane kody, po kolejne będą musieli udać się do Biura Obsługi Klienta firmy Kosz przy ul. Sulmierzyckiej 51 we Wszewilkach (tel. 71 38 32 739). 
Właściciele gospodarstw domowych zostali zobligowani również do wymiany pojemników  metalowych na plastikowe. Urzędnicy tłumaczą to tym, że kubły metalowe nie spełniają norm i nie są przystosowane do ich mechanicznego opróżniania przez śmieciarki. Dlatego takie kubły muszą sami dźwigać i przechylać pracownicy obsługujący śmieciarkę, co jest bardzo czasochłonne i uciążliwe biorąc pod uwagę, że dziennie takich kubłów muszą dźwigać kilkadziesiąt. – Wprowadzając wymóg posiadania plastikowych pojemników z odpowiednimi zaczepami, chcemy usprawnić pracę i całą obsługę odbioru śmieci. Teraz zdarza się, że odpady odbierane są do późnych godzin wieczornych, gdyż pracownicy muszą ręcznie przechylać metalowe kubły do śmieciarki – wyjaśniają urzędnicy. Na wymianę starych metalowych kubłów na śmieci mieszkańcy mają czas do końca marca przyszłego roku. Jak sprawdziliśmy w firmie Kosz, nowy kubeł plastikowy spełniający normy o pojemności 120 litrów kosztuje 110 zł, a 240-litrowy – ok. 150 zł. 
Alicja Szczepańska-Sikorska

dodał: jsl
 
 
Kalendarz
Kalendarz

wtorek
13 listopada 2018

pn wt śr cz pt sb nd
1234
567891011
1213 1415161718
19202122232425
2627282930
 
Linki milickie



Starostwo Powiatowe



Gmina Milicz



Policja w Miliczu



Zespół Szkół
przy ul. Trzebnickiej




Stowarzyszenie
Dolina Baryczy




Gmina Cieszków



Nadleśnictwo Milicz



Technikum Leśne
w Miliczu




Gmina Krośnice



I LO w Miliczu



OSiR w Miliczu



Bank Spółdzielczy
w Miliczu
 
Nasz adres
Redakcja Głosu Milicza
56-300 Milicz
ul. T. Kościuszki 22
tel. 71-3830-021, 71-3831-189
sekretariat@glosmilicza.pl
 
Skład redakcji
Redaktor naczelna:
Jolanta Sławenta
Z-ca redaktor naczelnej:
Grażyna Szczepaniak-Antosik
Dziennikarze:
Bartosz Jakubowski
Agnieszka Kaczmarek
Alicja Szczepańska-Sikorska
Agnieszka Jezierska
Ewa Morozowicz
 
© 2004 Głos Milicza Wszelkie prawa zastrzeżone

Drivers... start Your engines
by jPORTAL 2