.: Na imieniny do: Bernarda, Sabiny i Samuela .: Użytkowników online: 3
     | home
      Nie masz jeszcze konta? Możesz !
 

W galerii
BWO-2018
OOM i MMM-2018
 
Brydż-Turnieje
Turnieje Milickie
 
Milicka Wiosna 2018
Wyniki Turnieju
Galeria foto
 
Terminarz sportowy
Brydż - Klub Nauczyciela
Czwartek - turniej par 1730
 
Statystyki
Użytkowników: 0
Gości: 3
 
Twój adres IP
54.92.182.0
 
Liczba odwiedzin
 
 
  Sporne pojemniki i kody kreskowe - 2018-02-15 10:17:21
Kody kreskowe na worki na śmieci powinny być dostarczane mieszkańcom gminy Milicz do ich domów przez firmę odbierającą śmieci, a termin wymiany przestarzałych pojemników na śmieci na pojemniki spełniające polskie normy powinien być wydłużony. Takie były postulaty większości milickich radnych, którzy 6 lutego na posiedzeniu komisji budżetowej Rady Miejskiej debatowali nad zmianami z regulaminie utrzymania porządku i czystości w gminie.

Proponowane przez władze gminy Milicz zmiany w dotychczasowym regulaminie utrzymania porządku i czystości w gminie przedstawiła kierownik Ewa Bezpałko-Szmigiel z wydziału gospodarki komunalnej Urzędu Miejskiego. Jak informowała, jedną ze zmian jest wyznaczenie do końca marca br. terminu wymiany przez wszystkich właścicieli nieruchomości przestarzałych pojemników na odpady zmieszane. Mają być one zastąpione pojemnikami spełniającymi polskie normy. – W gminie jest jeszcze wiele przestarzałych pojemników – mówiła, dodając, że wymóg posiadania pojemników spełniających polskie normy obowiązuje już od 2013 r., dlatego też najwyższy czas, aby pojemniki te były powszechnie stosowane. Jak wyjaśniała, pojemniki te mają odpowiednią konstrukcję, która umożliwia ich automatyczne opróżnianie przez śmieciarkę. Spełniające polskie normy pojemniki mogą być wykonane zarówno z metalu, jak i z tworzywa sztuczne, bo ważna jest tylko ich konstrukcja. 
W nowym regulaminie zawarto też zapis o obowiązkowym przyklejaniu kodów kreskowych zarówno na pojemnik stały, gdzie wyrzucane są odpady zmieszane, jak i na worki przeznaczone na odpady segregowane. – W interesie mieszkańców jest naklejanie kodów na worki, bo brak kodu może oznaczać, że w worku znajdują się odpady zmieszane, za które płatność wynosi 14 zł, zamiast 7 zł – tłumaczyła kierownik Bezpałko-Szmigiel. 

Część radnych zgłosiła jednak zastrzeżenia do konieczności wymiany w tak krótkim czasie przestarzałych pojemników. – Jest wielu biednych mieszkańców. Czy nie można wydłużyć tego terminu? – pytała Alicja Szatkowska. Radna zasugerowała przy tym, że stawiany mieszkańcom przez gminę wymóg wymiany pojemników „robiony” jest pod firmę Kosz z Wszewilek, która obecnie odbiera śmieci z terenu gminy, a która zmieniła śmieciarki na nowsze, nieprzystosowane do automatycznego opróżniania przestarzałych pojemników. – Mam takie przeświadczenie, że to firma Kosz wymusza zmiany w regulaminie utrzymania porządku i czystości w gminie – stwierdziła radna.
Tu zabrał głos obecny na posiedzeniu komisji dyrektor Mariusz Dąbrowski z milickiego ZUK-u, który poinformował, że przestarzałe pojemniki na śmieci były przystosowane do tzw. śmieciarek bębnowych, których już nie ma w użyciu. Przy nowszych śmieciarkach pracownicy odbierający odpady muszą przestarzałe pojemniki opróżniać ręcznie, co jest ciężką pracą fizyczną. 
Z kolei kierownik Ewa Bezpałko-Szmigiel przypomniała, że nie trzeba kupować nowych pojemników (koszt ok. 100 zł), bo można je także wydzierżawić za niewielką miesięczną opłatę. 

Sporne kody kreskowe na śmieci
Najwięcej jednak emocji wzbudziła wśród radnych informacja, że po kody kreskowe na pojemniki i worki na odpady mieszkańcy gminy mają zgłaszać się sami do siedziby firmy Kosz we Wszewilkach. – Nie wyobrażam sobie, żeby mieszkańcy z odległych wsi przyjeżdżali po kody do Wszewilek – oponował radny Janusz Juchnowicz, a wtórowała mu większość radnych. – Gmina powinna wymusić na firmie dostarczanie kodów do domów – przekonywał radny Arkadiusz Tutak. Z kolei radny Stanisław Kuśnierz stwierdził, że firma Kosz prowadzi ewidencję ilości odbieranych odpadów od każdego mieszkańca, więc na bieżąco będzie miała wiedzę, komu kody się kończą i przy odbiorze śmieci może dostarczać tym mieszkańcom nową partię kodów kreskowych.
Część radnych proponowała, aby taki właśnie zapis wprowadzić do regulaminu utrzymania porządku i czystości gminie. W końcu przeważyła propozycja dyrektora Dąbrowskiego, aby obowiązek dostarczania przez firmę odbierającą odpady kodów kreskowych mieszkańcom zapisać nie w regulaminie, a w uchwale.
Radni większością głosów odsunęli więc debatę nad zmianami w regulaminie do czasu, aż gminni urzędnicy przygotują odpowiednią uchwałę. 

Ile gmina zapłaciła Albie?
Radni pytali też gminnych urzędników o przegraną sprawę sądowa z wrocławską firmą Alba, która przed firmą Kosz odbierała z terenu gminy śmieci. Jak poinformował sekretarz gminy Dariusz Moczulski, po przegranym procesie sądowym gmina Milicz zapłaciła w Albie w sumie 1 mln 816 tys. zł, z czego 1 mln 450 tys. zł stanowiła należność główna, ponad 300 tys. zł to odsetki, a 8 tys. zł to koszty procesowe. Radny Juchnowicz pytał, kto odpowiada za podjęcie decyzji o niepłaceniu Albie przez gminę faktur za wykonaną usługę, które stanowiły należność główną, przez naliczono tak wysokie odsetki. Z kolei Leszek Żuber dopytywał się, czy gmina nie powinna najpierw zapłacić Albie za wykonaną usługę, a dopiero potem sądzić się z Albą o kary umowne, przez co w przypadku przegranej uniknęłoby się płacenia odsetek. Z kolei radny Andrzej Nestoruk był zainteresowany, czy przed pójściem z Albą na sądowy spór gmina zasięgała opinii kancelarii prawnych co do szans wygranej. 
Tu głos zabrał radny Kuśnierz, stwierdzając: – Odnoszę wrażenie, że niektórzy wchodzą w rolę rzecznika Alby. Radny przypomniał przy tym, że wszystko zaczęło się od kontroli zespołu radnych pod przewodnictwem radnego Nestoruka, który wyliczył, że gmina powinna nałożyć na Albę kary umowne w wys. ok. 14 mln zł. – Była więc mocna przesłanka do sądowego procesu – stwierdził. Natomiast sekretarz Moczulski poinformował, że burmistrz zasięgał opinii kancelarii prawnych. Głos zabrał też wiceburmistrz Sławomir Strzelecki, stwierdzając, że gmina miała obowiązek domagać się od Alby kar umownych, bo takie były zapisy w umowie podpisanej przez obie strony – gminę i Albę. 
Natomiast radny Nestoruk wyjaśnił, że zespół kontrolny, który wyliczył wysokość kar umownych, opierał się właśnie na tej umowie, w której za stosunkowo błahe przewinienia Alba zgodziła się płacić ogromne kary umowne. – My stwierdziliśmy fakt, że tak duża firma, jak Alba, podpisała tak durną umowę – podsumował, dodając: – Ale jeśli szło się już do sądu z Albą, to trzeba było podejść do tego z jak największą ostrożnością i wziąć najlepszą kancelarię prawną. 

Grażyna Szczepaniak-Antosik

dodał: jsl
 
 
Kalendarz
Kalendarz

poniedziałek
20 sierpnia 2018

pn wt śr cz pt sb nd
12345
6789101112
13141516171819
20 212223242526
2728293031
 
Linki milickie



Starostwo Powiatowe



Gmina Milicz



Policja w Miliczu



Zespół Szkół
przy ul. Trzebnickiej




Stowarzyszenie
Dolina Baryczy




Gmina Cieszków



Nadleśnictwo Milicz



Technikum Leśne
w Miliczu




Gmina Krośnice



I LO w Miliczu



OSiR w Miliczu



Bank Spółdzielczy
w Miliczu
 
Nasz adres
Redakcja Głosu Milicza
56-300 Milicz
ul. T. Kościuszki 22
tel. 71-3830-021, 71-3831-189
sekretariat@glosmilicza.pl
 
Skład redakcji
Redaktor naczelna:
Jolanta Sławenta
Z-ca redaktor naczelnej:
Grażyna Szczepaniak-Antosik
Dziennikarze:
Bartosz Jakubowski
Agnieszka Kaczmarek
Alicja Szczepańska-Sikorska
Agnieszka Jezierska
Ewa Morozowicz
 
© 2004 Głos Milicza Wszelkie prawa zastrzeżone

Drivers... start Your engines
by jPORTAL 2