.: Na imieniny do: Joanny, Zdenka i Zuzanny .: Użytkowników online: 3
     | home
      Nie masz jeszcze konta? Możesz !
 

W galerii
BWO-2017
OOM i MMM-2017
 
Brydż-Turnieje
Turnieje Milickie
 
Milicka Wiosna 2017
Wyniki Turnieju
Galeria foto
 
Terminarz sportowy
Brydż - Klub Nauczyciela
Czwartek - turniej par 1730
 
Statystyki
Użytkowników: 0
Gości: 3
 
Twój adres IP
54.156.76.187
 
Liczba odwiedzin
2 078 234
 
 
  Afera z mieszkańcami budynku socjalnego - 2018-04-26 10:40:07
Po półtoramiesięcznym pobycie w pensjonacie w Sławoszowicach 24 mieszkańców wyburzonego budynku socjalnego przy ul. Krotoszyńskiej w Miliczu musi się na dniach wyprowadzić, choć mieli tam przebywać do końca października. Powodem jest zbyt wysoka cena wynajmu, wynegocjowana przez dyrektorkę Ośrodka Pomocy Społecznej w Miliczu, wynosząca 2 tys. zł netto miesięcznie od osoby. O tej stawce władze gminy dowiedziały się dopiero w momencie otrzymania pierwszej faktury do zapłaty.


Właścicielka pensjonatu Renata Jaworska wystawiła gminie Milicz już 2 faktury za wynajem pokoi dla mieszkańców wyburzonego budynku socjalnego. Jedna opiewa na ponad 30 tys. zł i obejmuje okres od 12 marca, gdy podopieczni OPS tam się wprowadzili, do 31 marca. Druga faktura za cały kwiecień została wystawiona na kwotę 51,8 tys. zł. W sumie więc za półtora miesiąca pobytu swoich lokatorów gmina powinna zapłacić właścicielce pensjonatu ponad 80 tys. zł. Na razie gmina nic nie zapłaciła. 
Władze gminy postanowiły jednak jak najszybciej zrezygnować z tak drogiego wynajmu i w ubiegłym tygodniu milicki ZUK przystąpił do zaadaptowania na potrzeby mieszkaniowe części budynku dawnej Kolumny Transportu Sanitarnego przy ul. Krotoszyńskiej w Miliczu. Tam na dniach mają się przeprowadzić ze Sławoszowic lokatorzy budynku socjalnego. Pozostaną w tym miejscu do czasu oddania do użytku nowego budynku socjalnego, który od podstaw wznoszony jest na miejscu zburzonego obiektu przy ul. Krotoszyńskiej. 

Traktują nas przedmiotowo
Konieczność pospiesznej wyprowadzki ze Sławoszowic wzburzyła lokatorów budynku socjalnego, który mieli zapewnienie władz gminy, że w pokojach gościnnych w Sławoszowicach pozostaną do czasu wybudowania nowego budynku socjalnego przy ul. Krotoszyńskiej. Poczuli się potraktowani przez władze gminy przedmiotowo, przerzucani z miejsca na miejsce, bez pytania ich o zdanie. Większość z nich w trakcie wyprowadzania się z ul. Krotoszyńskiej, tuż przed zburzeniem budynku socjalnego, na polecenie OPS pozbyła się też swoich dotychczasowych zniszczonych mebli, które wylądowały na śmietniku, gdyż zapewniano ich, że w nowo wybudowanym budynku socjalnym mieszkania będą wyposażone w podstawowe meble, a pokoje gościnne w Sławoszowicach są już umeblowane. 
O sprawie poinformowali więc radnych – radną powiatową Dorotę Folmer i radnego miejskiego Andrzeja Nestoruka, który zaprosił ich na posiedzenie komisji budżetowej 24 kwietnia, gdzie radni mieli się ich sprawą zająć i uzyskać wyjaśnienia od władz gminy. Przyszło ponad 10 osób, obecna była również radna Folmer.

Wynajem bez podpisanej umowy
Na posiedzeniu komisji budżetowej Rady Miejskiej szczegółowych wyjaśnień udzielił wiceburmistrz Sławomir Strzelecki. Jak mówił, decyzja o wyburzeniu budynku socjalnego przy ul. Krotoszyńskiej zapadła w lutym i wówczas pojawiła się też konieczność zakwaterowania jego mieszkańców w innym lokalu na czas budowy nowego obiektu. Gmina nie dysponowała jednak odpowiednim obiektem, bo miała do dyspozycji tylko domki na OSiR-ze na Karłowie, gdzie w lutym było jeszcze za zimno, oraz budynek byłej Kolumny Transportu Sanitarnego przy ul. Krotoszyńskiej, który nie był wówczas przystosowany do celów mieszkaniowych. Gminę gonił czas, bo firma budowlana, która miała wznosić nowy budynek socjalny przy ul. Krotoszyńskiej, chciała jak najszybciej przystąpić do budowy, by zmieścić się w wyznaczonym terminie. Padła wówczas propozycja, by gmina wynajęła pokoje gościnne u Renaty Jaworskiej w Sławoszowicach, która była skłonna je wynająć. Jak mówił wiceburmistrz, pod koniec lutego osobiście był w Sławoszowicach i rozmawiał z właścicielką. Podczas rozmów wiceburmistrz proponował 50-60 zł za dzień, a właścicielka pensjonatu proponowała 80 zł dziennie. Tyle że – jak się później okazało – wiceburmistrz mówił o dziennej stawce od pokoju, a było ich 8, natomiast właścicielka miała na myśli stawkę dzienną od osoby. Satysfakcjonującą dla obu stron stawkę miała ostatecznie wynegocjować z właścicielką dyrektor OPS Marta Markowska. Ona też ustaliła, że będzie to kwota 2 tys. zł netto miesięcznie od osoby i ona też przesłała projekt umowy z taką kwotą właścicielce pensjonatu. – Niestety, nie była to kwota uzgodniona z nami – powiedział wiceburmistrz, dodając, że dopiero, gdy pod koniec marca wpłynęła do gminy pierwsza faktura za wynajem na kwotę przeszło 30 tys. zł, władze gminy dowiedziały się, jaka stawka została wynegocjowana. A na początku kwietnia przyszła kolejna faktura na prawie 52 tys. zł. – Ani ja, ani burmistrz, ani skarbnik nie mieliśmy świadomości, że taka stawka została ustnie ustalona, i że dyrektor Markowska przesłała z taką kwotą projekt umowy właścicielce pokoi gościnnych – mówił wiceburmistrz. Podkreślił przy tym, że umowa ta nie została też przez władze gminy podpisana i nigdy podpisana nie zostałaby. Gmina musiałaby bowiem w sumie zapłacić ok. 400 tys. zł za cały pierwotnie planowany okres wynajmu, co jest kwotą olbrzymią i absolutnie nie do zaakceptowania, bo przy 8 wynajmowanych pokojach miesięczna opłata za 1 pokój wynosi 6 tys. zł netto, podczas gdy za 4-krotnie niższą kwotę można wynająć całe mieszkanie. Ponadto stanowiłoby to złamanie ustawy o zamówieniach publicznych, gdyż przy kwocie przekraczającej 30 tys. euro (czyli rzędu 120 tys. zł) konieczne jest ogłoszenie przetargu na taką usługę, a tymczasem wybór właścicielki pensjonatu w Sławoszowicach nastąpił bez tej procedury. Wiceburmistrz Strzelecki podkreślił przy tym, że także z tego powodu konieczne jest jak najszybsze opuszczenie wynajmowanych pomieszczeń w Sławoszowicach, bo faktura za kolejny miesiąc wynajmu doprowadzi już do przekroczenia pułapu 30 tys. euro. 
Wyjaśnień udzielała też dyrektor OPS Marta Markowska, która powiedziała, że dla niej „załatwienie” lokali zastępczych dla mieszkańców budynku socjalnego było najważniejsze, bo myślała, że jak nie uda się ich załatwić, to w ogóle nie dojdzie do budowy nowego budynku socjalnego. Mówiła też, że próbowała wynająć na wolnym rynku kilka mieszkań, lecz żaden z właścicieli tych mieszkań nie zgodził się, aby zamieszkali w nim dotychczasowi mieszkańcy budynku socjalnego. – Tylko pani Jaworska się zgodziła, ale też pierwotnie zażądała 3,5 tys. zł brutto miesięcznie od osoby, bo mówiła, że później będzie musiała przeprowadzić generalny remont wynajmowanych pokoi – poinformowała dyrektor Markowska. 

To jest kuriozalna sytuacja
Po uzyskaniu tych wyjaśnień opozycyjni radni nie pozostawili suchej nitki na władzach gminy. – Jest totalną głupotą wprowadzanie mieszkańców do wynajmowanych pokoi, gdy się nie wie, ile się będzie za to płaciło i czy nas na to stać – stwierdził Leszek Żuber, dodając: – Przez wasze błędy ci ludzie się tułają. Z kolei Janusz Juchnowicz dziwił się, że władze gminy nie zadbały, aby przed zakwaterowaniem mieszkańców w Sławoszowicach była podpisana umowa z właścicielką. – Jest dla mnie rzeczą niespotykaną, żeby wprowadzać się bez podpisanej umowy do obcego obiektu, nie dogadując się właścicielką – podsumował. Wtórował mu Mariusz Owczarek, stwierdzając ponadto: – Teraz przez was mieszkańcy znów muszą się przenosić i czują się niepewnie. A właścicielka pokoi gościnnych też czuje się wprowadzona w błąd. 
Dorota Folmer zwracała natomiast uwagę na to, że dyrektor Markowska godząc się na taką stawkę za wynajem pokoi, złamała ustawę o zamówieniach publicznych oraz ustawę o finansach publicznych, bo kwoty 400 tys. zł nie ma zarezerwowanej w budżecie gminy. 
Jak poinformował wiceburmistrz Strzelecki, spotkał się z właścicielką pensjonatu, by dojść do ugody co do poniesionych przez nią realnych kosztów, lecz nie doszli do porozumienia. – Gmina na pewno zapłaci, ale realną kwotę – dopowiedział, dodając jednak, że właścicielka pensjonatu zapowiedziała skierowanie sprawy do sądu, gdzie zamierza dochodzić zapłacenia przez gminę pełnej kwoty, a także odszkodowania.
Wiceburmistrz stwierdził też, że zdaje sobie sprawę, iż kolejna przeprowadzka będzie dla mieszkańców uciążliwa. – Został popełniony błąd i ja się tego nie wypieram. Ale musimy znaleźć jakieś wyjście – podsumował. 

Tymczasowe lokum dla mieszkańców
Jak mówił S. Strzelecki, gdy tylko gmina otrzymała pierwszą fakturę za wynajem pokoi w Sławoszowicach, zaczęła szukać lokalu zastępczego i zdecydowała się na opuszczony budynek Kolumny Transportu Sanitarnego przy ul. Krotoszyńskiej. Od ubiegłego tygodnia pracownicy ZUK dokonali tam niezbędnego remontu – doprowadzili wodę, częściowo wymienili instalację elektryczną, pomalowali pomieszczenia i zamontowali bojler, dzięki czemu mieszkańcy będą mieć też ciepłą wodę. Przywieziono też niezbędne meble z OSiR-u, w tym łóżka wraz z pościelą. Mieszkańcy będą mieli tam do dyspozycji 9 pokoi, wspólną kuchnię i wspólne sanitariaty. Przeprowadzka ma być przeprowadzona na dniach.

Grażyna Szczepaniak-Antosik

dodał: jsl
 
 
Kalendarz
Kalendarz

czwartek
24 maja 2018

pn wt śr cz pt sb nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324 252627
28293031
 
Linki milickie



Starostwo Powiatowe



Gmina Milicz



Policja w Miliczu



Zespół Szkół
przy ul. Trzebnickiej




Stowarzyszenie
Dolina Baryczy




Gmina Cieszków



Nadleśnictwo Milicz



Technikum Leśne
w Miliczu




Gmina Krośnice



I LO w Miliczu



OSiR w Miliczu



Bank Spółdzielczy
w Miliczu
 
Nasz adres
Redakcja Głosu Milicza
56-300 Milicz
ul. T. Kościuszki 22
tel. 71-3830-021, 71-3831-189
sekretariat@glosmilicza.pl
 
Skład redakcji
Redaktor naczelna:
Jolanta Sławenta
Z-ca redaktor naczelnej:
Grażyna Szczepaniak-Antosik
Dziennikarze:
Bartosz Jakubowski
Agnieszka Kaczmarek
Alicja Szczepańska-Sikorska
Agnieszka Jezierska
Ewa Morozowicz
 
© 2004 Głos Milicza Wszelkie prawa zastrzeżone

Drivers... start Your engines
by jPORTAL 2