.: Na imieniny do: Fryderyka, Małgorzaty i Seweryny .: Użytkowników online: 2
     | home
      Nie masz jeszcze konta? Możesz !
 

W galerii
BWO-2018
OOM i MMM-2018
 
Brydż-Turnieje
Turnieje Milickie
 
Milicka Wiosna 2018
Wyniki Turnieju
Galeria foto
 
Terminarz sportowy
Brydż - Klub Nauczyciela
Czwartek - turniej par 1730
 
Statystyki
Użytkowników: 0
Gości: 2
 
Twój adres IP
54.225.32.164
 
Liczba odwiedzin
2 104 879
 
 
  Szkody łowieckie na barkach sołtysów - 2018-05-17 13:13:15
Od 1 kwietnia zmieniło się prawo dotyczące szacowania szkód łowieckich na polach. Wprowadzone przez Sejm zmiany nakładają nowe obowiązki na gminy oraz przede wszystkim na sołtysów, którzy organizują cały proces szacowania szkody. Większość sołtysów nie jest z tego zadowolona, bo zrobiono to bez konsultacji z nimi, w dodatku bez żadnego wynagrodzenia.

Do tej pory przez wiele lat rolnicy, którym zwierzyna leśna wyrządziła szkody w uprawach, zgłaszali ten fakt kołom łowieckim. Następnie przedstawiciele kół łowieckich po wcześniejszym umówieniu się z rolnikiem przyjeżdżali na pole, aby dokonać szacowania szkody. W szacowaniu na prośbę rolnika mógł uczestniczyć także przedstawiciel Izby Rolniczej. Najczęściej rolnik na polu dogadywał się z przedstawicielem koła co do wysokości szkody, którą później koło łowieckie wypłacało rolnikowi.
Po zmianie przepisów od 1 kwietnia poszkodowani rolnicy zgłaszają  wystąpienie szkody w uprawie do Urzędu Gminy. Zgodnie z nową ustawą gmina w ciągu najpóźniej 3 dni przekazuje tę sprawę sołtysowi z danego terenu. Sołtys w ciągu kolejnych 4 dni, najpóźniej 7 dni od dnia zgłoszenia, powiadamia o terminie szacowania szkody przedstawiciela koła łowieckiego i rolnika. W szacowaniu szkód sołtysa może zastępować upoważniona przez niego osoba. Zgodnie z nową ustawą w szacowaniu szkód urzędnik może brać udział jedynie wtedy, gdy w gminie nie ma powołanego sołectwa. Jeżeli sołectwo istnieje, wówczas w zespole szacującym szkody musi brać udział „przedstawiciel organu wykonawczego jednostki pomocniczej gminy”, a więc sołectwa.
Zgodnie z prawem szacowanie będzie składać się z oględzin oraz z szacowania ostatecznego. Jeśli przedstawiciel koła i rolnik nie będą mieli uwag co do wysokości odszkodowania, to koło łowieckie będzie miało 30 dni na wypłacenie rekompensaty. Jeżeli jednak rolnik lub myśliwy będą chcieli się odwołać od wyniku szacowania, wówczas muszą złożyć podanie do nadleśniczego. W ponownym odwoławczym szacowaniu szkód będzie mógł wziąć udział także przedstawiciel DIR, jeśli rolnik złoży taki wniosek.

Dodatkowy obowiązek sołtysa
Od 1 kwietnia najwięcej szkód łowieckich - 95 - wystąpiło na terenie gminy Milicz, gdzie za proces szacowania szkód i przekazywanie ich dalej sołtysom odpowiada urzędnik Krzysztof Reszelski. W gminie Milicz za organizację w terminie szacowania szkód łowieckich odpowiada przede wszystkim sołtys.
– Rządzący poszli na łatwiznę. Moim zdaniem te nowe przepisy zostały przez posłów puszczone na żywioł. Bez konsultacji nałożono na sołtysów dodatkowe obowiązki, bez żadnych dodatkowych wynagrodzeń. Tymczasem sołtysi nie są ekspertami w dziedzinie szacowania szkód łowieckich – zauważa sołtys Sławoszowic Jacek Ostrycharz, który sam przez wiele lat zajmował się szacowaniem szkód łowieckich w kole łowieckim Mewa, którego jest członkiem. – Każdy sołtys musi bronić interesu rolnika ze swojej wsi i będzie na pewno wspierał w szacowaniu właśnie swojego mieszkańca. Może przez to dochodzić do wielu konfliktów z przedstawicielami kół łowieckich. Zresztą jakby tego szacowania nie zorganizować i tak zawsze któraś ze stron będzie niezadowolona – uważa sołtys Sławoszowic.
– W mojej Grabówce takich wniosków o szacowanie szkód łowieckich było od początku kwietnia już 11. W sąsiednich wioskach też było ich dużo. Z tego co słyszałem to najwięcej w Baranowicach, około 30 wniosków – wylicza sołtys Grabówki i zarazem wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Zbigniew Jasiński, który sam ze względu na obowiązki w pracy nie uczestniczy w szacowaniu szkód. – Gmina niestety zostawiła sołtysów samych z tych problemem i scedowała na nas dodatkowe obowiązki. Na szczęście ustawodawca dał sołtysom furtkę w postaci upoważniania swojego przedstawiciela do udziału w szacowaniu. Dlatego u nas ja wypisuję upoważnienie do szacowania szkód w moim imieniu innemu mieszkańcowi, najczęściej sąsiadowi poszkodowanego rolnika – informuje Zbigniew Jasiński dodając, że sporządzaniem protokołu z szacowania i dostarczeniem go do Urzędu Miejskiego zajmuje się przedstawiciel Nadleśnictwa Żmigród, które prowadzi gospodarkę łowiecką w lasach - Ośrodkach Hodowli Zwierzyny wokół Grabówki.
Identycznie jak w gminie Milicz, proces szacowania szkód wygląda w gminie w Krośnicach, gdzie do tej pory od 1 kwietnia wpłynęło 50 wniosków o szacowanie szkód. Zajmujący się szkodami urzędnik Witold Pełczyński niezwłocznie przekazuje dokumenty sołtysom, którzy organizują proces szacowania szkody. – Wielu sołtysów jest bardzo niezadowolonych z tego, że dołożono im więcej obowiązków. Tym bardziej, że większość z sołtysów pracuje na etat i nie zna się na szacowaniu szkód – mówi sołtys Dziewiętlina Jolanta Brząkała-Garnyś, która jest w o tyle lepszej sytuacji, że z wykształcenia jest rolnikiem i ma nienormowany czas pracy. – Dlatego w odróżnieniu od wielu innych sołtysów po odpowiednim przeszkoleniu mogę uczestniczyć w takich szacowaniach, i to nie jest dla mnie jakiś wielki problem. Uważam, że ustawodawca, wprowadzając nowe prawo, chciał wesprzeć rolników w procesie szacowania szkód – mówi sołtys Dziewiętlina.

Najlepiej w Cieszkowie
Najkorzystniej dla sołtysów z nowym sposobem szacowania szkód łowieckich poradzono sobie w gminie Cieszków, gdzie od 1 kwietnia wpłynęło tylko 8 wniosków od rolników. W Cieszkowie w szacowaniu szkód uczestniczą tylko ci sołtysi, którzy się na tym znają. W innych przypadkach sołtysi do pracy w komisji upoważniają wieloletniego pracownika Urzędu Gminy Józefa Tokarza, który będzie miał z gminą podpisaną umowę-zlecenie za uczestnictwo w takim szacowaniu. – Większość sołtysów nie ma rozeznania, wiedzy i kwalifikacji do tego, żeby szacować szkody łowieckie. Dlatego nie chcemy, by brali oni na siebie tak dużą odpowiedzialność i uczestniczyli w szacowaniach najczęściej jako figuranci, którzy podpisują protokół – uważa wójt Cieszkowa Ignacy Miecznikowski. – W naszej gminie przyjęliśmy takie rozwiązanie, że sołtys, który nie ma kwalifikacji do szacowania szkód i nie zna się na rolnictwie, wypisuje upoważnienie panu Józefowi Tokarzowi. Nasz były pracownik przez lata szacował szkody i jest rzeczoznawcą w tej dziedzinie. Na naszą prośbę zgodził się być przedstawicielem sołtysów. Jako gmina podpiszemy z nim umowę o dzieło lub umowę-zlecenie. Będzie to symboliczny koszt dla gminy, ale moim zdaniem wart poniesienia, żeby nie krzywdzić ludzi, a więc sołtysów i samych rolników. To jest według nas uczciwe rozwiązanie, bo nieuczciwe byłoby zmuszanie do szacowania sołtysa, który się na tym nie zna – argumentuje wójt Miecznikowski.
Wydaje się, że zastosowane w Cieszkowie rozwiązanie jest najbardziej optymalne i powinno być zastosowane także w innych gminach naszego powiatu. Tymczasem obarczeni dodatkowymi obowiązkami sołtysi w minionym tygodniu uczestniczyli w organizowanym przez Nadleśnictwo Milicz szkoleniu na temat szacowania szkód. W czwartek 10 maja takie szkolenie mieli sołtysi z terenu gminy Milicz, a w piątek 11 maja z gminy Krośnice i Cieszków. Spotkania były bardzo burzliwe i sołtysi mieli wiele pretensji o to, że zostali obarczeni nowymi obowiązkami.
Bartosz Jakubowski

dodał: jsl
 
 
Kalendarz
Kalendarz

piątek
20 lipca 2018

pn wt śr cz pt sb nd
1
2345678
9101112131415
1617181920 2122
23242526272829
3031
 
Linki milickie



Starostwo Powiatowe



Gmina Milicz



Policja w Miliczu



Zespół Szkół
przy ul. Trzebnickiej




Stowarzyszenie
Dolina Baryczy




Gmina Cieszków



Nadleśnictwo Milicz



Technikum Leśne
w Miliczu




Gmina Krośnice



I LO w Miliczu



OSiR w Miliczu



Bank Spółdzielczy
w Miliczu
 
Nasz adres
Redakcja Głosu Milicza
56-300 Milicz
ul. T. Kościuszki 22
tel. 71-3830-021, 71-3831-189
sekretariat@glosmilicza.pl
 
Skład redakcji
Redaktor naczelna:
Jolanta Sławenta
Z-ca redaktor naczelnej:
Grażyna Szczepaniak-Antosik
Dziennikarze:
Bartosz Jakubowski
Agnieszka Kaczmarek
Alicja Szczepańska-Sikorska
Agnieszka Jezierska
Ewa Morozowicz
 
© 2004 Głos Milicza Wszelkie prawa zastrzeżone

Drivers... start Your engines
by jPORTAL 2