.: Na imieniny do: Eustachego, Faustyny i Renaty .: Użytkowników online: 2
     | home
      Nie masz jeszcze konta? Możesz !
 

W galerii
BWO-2018
OOM i MMM-2018
 
Brydż-Turnieje
Turnieje Milickie
 
Milicka Wiosna 2018
Wyniki Turnieju
Galeria foto
 
Terminarz sportowy
Brydż - Klub Nauczyciela
Czwartek - turniej par 1730
 
Statystyki
Użytkowników: 0
Gości: 2
 
Twój adres IP
54.80.83.123
 
Liczba odwiedzin
 
 
  Burmistrz Lech bez absolutorium - 2018-07-05 08:50:16
Burmistrz Piotr Lech nie otrzymał absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu gminy. Rada Miejska w Miliczu negatywnie oceniła też przedłożone przez burmistrza sprawozdanie z wykonania budżetu.

W sesji Rady Miejskiej, która odbyła się 28 czerwca, uczestniczyło 18 z 21 radnych, gdyż nieobecni byli Edmund Bienkiewicz, Cezary Sierpiński i Janusz Juchnowicz. Natomiast burmistrz Piotr Lech tuż przed rozpoczęciem dyskusji nad realizacją budżetu gminy w 2017 r. i udzieleniem mu absolutorium opuścił salę obrad i już na nią nie wrócił. Nieobecna była też skarbnik Małgorzata Kokot, która przebywa na zwolnieniu lekarskim, dlatego o wykonaniu ubiegłorocznego budżetu mówił sekretarz gminy Dariusz Moczulski. Jednak sekretarz skupił się przede wszystkim na zestawieniu realizacji budżetu gminy przez Piotra Lecha od początku jego kadencji z realizacją budżetów przez jego poprzedników w poprzednich kadencjach. Jak informował, za rządów burmistrza Lecha w latach 2015-2017 na 61 mln zł wydatków inwestycyjnych poniesionych przez gminę aż 30,6 mln zł to dotacje pozyskane z UE, podczas gdy za kadencji burmistrza Wybierały w latach 2011-2014 wydatki inwestycyjne wyniosły 39,2 mln zł, z czego tylko 11 mln zł stanowiły dotacje unijne, natomiast w latach 2008-2011 na inwestycje wydano 26,7 mln zł z czego jedynie 2,6 mln zł to dofinansowanie z Unii. Sekretarz Moczulski zestawił też stan zadłużania się gminy w poszczególnych kadencjach samorządowych, informując, że za kadencji burmistrza Lecha łączne zadłużenie gminy wzrosło tylko o 874 tys. zł, podczas gdy za kadencji burmistrza Wybierały gmina zwiększyła zadłużenie o 11,2 mln zł, w latach 2007-2010 była to kwota 15,2 mln zł, a w latach 2004-2006 kwota 9,7 mln zł. Również wysokość zaciągniętych kredytów i wyemitowanych obligacji w poszczególnych kadencjach wypada korzystnie dla burmistrza Piotra Lecha, gdyż – jak relacjonował sekretarz – podczas kadencji burmistrza Lecha kredyty i obligacje zamknęły się w kwocie 8,8 mln zł, podczas gdy za kadencji burmistrza Wybierały była to kwota 21,9 mln zł, w latach 2007-2010 kwota 23,4 mln zł, a w latach 2004-2006 kwota 15,5 mln zł. 
Regionalna Izba Obrachunkowa we Wrocławiu (RIO) wydała pozytywną opinię z zastrzeżeniami w sprawie wykonania budżetu gminy Milicz w 2017 r. Natomiast komisja rewizyjna Rady Miejskiej w Miliczu nie była w stanie wypracować wspólnej opinii w sprawie udzielenia burmistrzowi Lechowi absolutorium, gdyż głosy podzieliły się po równo – dwoje radnych było „za” (Dominika Ugorek i Włodzimierz Świrkowicz), a dwóch było „przeciw” (Arkadiusz Tutak i Piotr Boliński). 

Niegospodarnie i niecelowo
Opozycyjni radni mieli wiele zastrzeżeń do realizacji ubiegłorocznego budżetu gminy, a zarzuty pod adresem burmistrza formułował przede wszystkim przewodniczący komisji budżetowej Andrzej Nestoruk. Radny przypomniał, że RIO analizuje wykonanie budżetu jedynie pod kątem zgodności z prawem, natomiast ocena gospodarności i celowości wydatków należy wyłącznie do rady gminy, czyli radnych. Radny Nestoruk zakwestionował też kompletność przedłożonego przez burmistrza pisemnego sprawozdania z wykonania budżetu, stwierdzając, że nie ma w nim wyszczególnionych wszystkich wydatków w poszczególnych działach i paragrafach, a jest jedynie łączna suma – przykładowo wykazano wydatki na 500 tys. zł, lecz szczegółowy opis dotyczy tylko kwoty 400 tys. zł. – Powstaje pytanie, na co wydano pozostałe 100 tys. zł? – retorycznie pytał radny. Zwrócił też uwagę, na – jak to nazwał – dziwne księgowanie, za przykład podając kwotę 100 tys. zł zaksięgowaną jako wydatki prawnicze, podczas gdy na obsługę prawną wydano z tej kwoty tylko 23 tys. zł. – Sprawdziłem, że 17 tys. zł to wydatki prasowe, 34 tys. zł poszło na konserwację sprzętu, a kolejne kilkanaście tys. zł na sympozja i konferencje. Więc to sprawozdanie nie jest ani rzetelne, ani prawdziwe – dowodził Andrzej Nestoruk, dodając, że jednym z wydatków było też sfinansowanie dla grupy urzędników Urzędu Miejskiego wyjazdu na konferencję dotyczącą planowania budżetu. – Jakby nie można było opracować budżetu gminy na miejscu – spuentował. 
Radny zarzucił też burmistrzowi, że w 2017 r. nie zapłacił gminnej spółce OSiR ani jednej faktury, w sumie na 450 tys. zł, za wynajem obiektów sportowych i organizację imprez, natomiast wobec ZUK-u, będącego budżetową jednostką gminy, zalegał na łączną kwotę 133 tys. zł. Zarzucił również burmistrzowi brak działań oszczędnościowych i nadmierne wydatki bieżące. Radny dowodził przy tym, że w 2017 r. część wydatków bieżących w łącznej kwocie 2,5 mln zł została przez burmistrza pokryta z obligacji oraz z subwencji oświatowej przeznaczonej już na 2018 r. – To o jakiej równowadze finansowej mówimy? – pytał, dodając, że burmistrz powinien zacisnąć pasa i ciąć wydatki bieżące, bo priorytetem są inwestycje. 
Radny Nestoruk wskazał też na bardzo niską w budżecie nadwyżkę operacyjną, czyli różnicę między bieżącymi dochodami a bieżącymi wydatkami, wynoszącą raptem 28 tys. zł, podczas gdy jeszcze kilka lat temu była to kwota rzędu kilku milionów. Jak argumentował, przy tak niskiej nadwyżce gmina nie ma w ogóle rezerwy na wkład własny do planowanych w przyszłości inwestycji.
Krytycznie o realizacji budżetu wypowiadał się też radny Mariusz Owczarek, wskazując m.in. na nadmierne koszty utrzymania gminnej administracji. Jak dowodził, w porównaniu z 2013 r. koszty administracji były w 2017 r. wyższe o 2 mln zł, co jednak nie przełożyło się na realizację inwestycji, gdyż w porównaniu z 2013 r. na inwestycję wydano w 2017 r. o 3 mln zł mniej. Radny stwierdził również, że w 2017 r. wzrosły też wydatki na podróże służbowe, usługi telekomunikacyjne, obsługę prawną, itp. Prognozował przy tym, że aby zbilansować budżet, trzeba będzie w przyszłej kadencji podnieść podatki oraz opłaty za śmieci i wodę, bo inaczej gmina nie będzie miała pieniędzy na wkład własny do inwestycji. 
Natomiast radny Arkadiusz Tutak, nawiązując do zasadności wydatków, wskazał na sezonowe lodowisko, którego funkcjonowanie kosztowało gminę w ub. roku ok. 100 tys. zł, gdy tymczasem dochód z biletów wyniósł 16 tys. zł. Radny pytał więc, czy prowadzenie przez gminę lodowiska jest w ogóle zasadne. 

Zapomnieliście już jak było?
Z oceną opozycyjnych radnych nie zgodzili się radni koalicyjni. Stanisław Kuśnierz stwierdził, że za tymi wszystkimi krytycznymi uwagami kryje się polityka, bo rozpoczęła się kampania wyborcza. – Ja oceniam burmistrza za całokształt. Za tej kadencji zrobiono w gminie bardzo dużo, co nie wszyscy radni chcą dostrzec – mówił, dodając, że darzy burmistrza Lecha dużym szacunkiem za pozyskanie tak dużych unijnych pieniędzy na inwestycje, w tym na inwestycje drogowe. Powiedział również, że wzrost kosztów utrzymania administracji wynika z tego, iż gminie doszły dodatkowe zadania, jak np. obsługa programu 500 +. Tu poparł radnego sekretarz Moczulski, dodając, iż na administrację gmina wydaje 8 proc. swoich dochodów, a np. w Ścinawie jest to 19 proc. dochodów, w Twardogórze ponad 13 proc., a w Wołowie 12 proc. Wzrost wydatków na administrację wynika również z tego, że zamiast zatrudniać firmę ochroniarską czy sprzątającą, gmina sama zatrudnia pracowników wykonujących te zadania.
Natomiast radny Wojciech Wencek zestawił koszty utrzymania lodowiska z kosztami utrzymania krytej pływalni, do której gmina dopłaca co roku 2,5-3 mln zł. – Wiadomo, kiedy powstał ten pomysł i kto za tym stał – powiedział, mając na myśli poprzedniego burmistrza Wybierałę. Stwierdził też, że za poprzedniego burmistrza gminny ZUK został doprowadzony do ruiny, podobnie jak PZZLA, szkoła w Sułowie nie mogła się doczekać remontu, a mieszkańcy nie mogli się doczekać modernizacji gminnych dróg w swoich wsiach. – Zapomnieliście już jak było? – retorycznie pytał, dodając, że pomija już panujące wówczas złe relacje międzyludzkie. – Być może dla niektórych nie ma znaczenia, jak gmina funkcjonowała poprzednio, a jak funkcjonuje teraz, ale dla mnie ma – podsumował radny Wencek. 

Głosowanie na „nie”
Aby uzyskać absolutorium, burmistrz musi otrzymać bezwzględną większość głosów radnych, co przy 21-osobowym składzie Rady Miejskiej oznacza, liczbę 11 głosów „za”. Gdy przyszło do głosowania nad absolutorium, za jego udzieleniem opowiedziało się tylko 9 radnych: Halina Smolińska, Stanisław Kuśnierz, Wojciech Wencek, Włodzimierz Świrkowicz, Agnieszka Ochowicz, Dominika Ugorek, Andrzej Leszczyszyn, Wiesław Cerazy i Piotr Sadowski. Od głosu wstrzymał się Zbigniew Jasiński, natomiast przeciw zagłosowało 8 radnych: Andrzej Nestoruk, Leszek Żuber, Mariusz Owczarek, Piotr Boliński, Jan Karpiński, Arkadiusz Tutak, Jadwiga Janczura i Alicja Szatkowska.
Rada Miejska nie przyjęła również sprawozdania z wykonania budżetu gminy za ubiegły rok, gdyż za jego przyjęciem zagłosowało 8 radnych, przeciw było również 8 radnych, a 2 radnych wstrzymało się od głosu (Z. Jasiński i P. Sadowski). 
Zgodnie z prawem nieudzielenie burmistrzowi absolutorium stanowi pierwszy krok do jego odwołania w drodze referendum. Jednak w tym roku, ze względu na wybory samorządowe, które odbędą się już za kilka miesięcy, przepisy te nie mają zastosowania, gdyż procedura odwołania może być uruchomiona tylko wtedy, gdy do wyborów pozostało więcej niż 9 miesięcy. 

Grażyna  Szczepaniak-Antosik

dodał: jsl
 
 
Kalendarz
Kalendarz

czwartek
20 września 2018

pn wt śr cz pt sb nd
12
3456789
10111213141516
17181920 212223
24252627282930
 
Linki milickie



Starostwo Powiatowe



Gmina Milicz



Policja w Miliczu



Zespół Szkół
przy ul. Trzebnickiej




Stowarzyszenie
Dolina Baryczy




Gmina Cieszków



Nadleśnictwo Milicz



Technikum Leśne
w Miliczu




Gmina Krośnice



I LO w Miliczu



OSiR w Miliczu



Bank Spółdzielczy
w Miliczu
 
Nasz adres
Redakcja Głosu Milicza
56-300 Milicz
ul. T. Kościuszki 22
tel. 71-3830-021, 71-3831-189
sekretariat@glosmilicza.pl
 
Skład redakcji
Redaktor naczelna:
Jolanta Sławenta
Z-ca redaktor naczelnej:
Grażyna Szczepaniak-Antosik
Dziennikarze:
Bartosz Jakubowski
Agnieszka Kaczmarek
Alicja Szczepańska-Sikorska
Agnieszka Jezierska
Ewa Morozowicz
 
© 2004 Głos Milicza Wszelkie prawa zastrzeżone

Drivers... start Your engines
by jPORTAL 2