.: Na imieniny do: Małgorzaty, Marty i Nikifora .: Użytkowników online: 3
     | home
      Nie masz jeszcze konta? Możesz !
 

W galerii
BWO-2018
OOM i MMM-2018
 
Brydż-Turnieje
Turnieje Milickie
 
Milicka Wiosna 2018
Wyniki Turnieju
Galeria foto
 
Informacje
Telefony
 
Statystyki
Użytkowników: 0
Gości: 3
 
Twój adres IP
3.82.52.91
 
Liczba odwiedzin
 
 
  Między radnymi iskrzy, a gmina nadal bez budżetu - 2019-01-24 15:28:11
Rada Miejska w Miliczu na sesji 21 stycznia większością głosów opozycyjnych radnych przekazała projekt budżetu gminy na 2019 rok do ponownych prac w komisji budżetowej. Powodem było wniesienie przez burmistrza kolejnej autopoprawki do projektu budżetu. Obrady były burzliwe i pełne wzajemnych pretensji.

Sesja była kontynuacją sesji z 28 grudnia, kiedy to przewodniczący Rady Leszek Żuber ogłosił przerwę do 21 stycznia, po wniesieniu przez burmistrza Piotra Lecha autopoprawki do projektu budżetu. Teraz radni tuż przed sesją otrzymali kolejną autopoprawkę, zwiększającą dochody gminy o 9,6 mln zł i o taką samą kwotę zwiększającą wydatki. Jak wyjaśniał wiceburmistrz Łukasz Rokita, autopoprawka ta stanowi jedynie doprecyzowanie poprzedniej autopoprawki, czego domagał się m.in. radny Andrzej Nestoruk. – Autopoprawka polega tylko i wyłącznie na rozpisaniu rezerwy budżetowej na konkretne zadania inwestycyjne – informował wiceburmistrz Rokita. Nie zgodził się z nim radny Paweł Wybierała. – Pan mówi, że to jest to samo. Czy pan robi idiotę ze mnie, czy z siebie? – pytał wiceburmistrza radny. Słowa te oburzyły wiceburmistrza, który pod koniec sesji zwrócił się do przewodniczącego Rady, aby zaapelował do radnego Wybierały, by ten nie używał obraźliwych określeń na sali plenarnej. 
Z kolei radny Andrzej Nestoruk zgłosił wątpliwości, czy w autopoprawce złożonej przez burmistrza wszystkie wyliczenia są poprawne. Na to stwierdzenie obruszył się były skarbnik Tadeusz Ciesielski, który do czasu wyboru nowego skarbnika zajmuje się finansami gminy, retorycznie pytając: – Czy my chcemy was oszukać? Czy z takiego założenia pan wychodzi?
Zarówno radny Wybierała, jak i przewodniczący Żuber protestowali przeciwko dostarczaniu radnym materiałów na sesję tuż przed rozpoczęciem obrad. – To jest po prostu lekceważenie Rady – mówił oburzony przewodniczący Żuber, dodając: – Nie może być tak, że radni otrzymują dokumenty na sesję w dniu sesji. Natomiast radny Nestoruk stwierdził, że bez tych autopoprawek Rada Miejska uchwaliłaby budżet gminy już w grudniu. Burmistrz mógłby wówczas na spokojnie zgłaszać Radzie do uchwalonego budżetu zmiany, ujęte obecnie w autopoprawce, przez co nie byłoby tak stresującej sytuacji, jaka ma miejsce obecnie. 
Radny Wybierała zgłosił formalny wniosek, aby projekt budżetu gminy na 2019 r. wrócił do komisji budżetowej, gdzie wszystkie zgłoszone poprawki zostaną szczegółowo omówione. Nim jednak wniosek ten został poddany pod głosowanie, radni jeszcze przez blisko 2 godziny roztrząsali kwestie wnoszenia autopoprawek przez burmistrza, aż radny Edmund Bienkiewicz zaapelował, by dyskusję tę zakończyć. Za skierowaniem projektu budżetu do komisji budżetowej opowiedziało się 11 opozycyjnych radnych przy głosach przeciwnych i wstrzymujących się radnych koalicyjnych. 

Autopoprawki 
pod głosowanie 
Podczas sesji poruszono też kwestię, czy burmistrz może wnosić autopoprawki do złożonego wcześniej przez siebie projektu budżetu, który został już zaopiniowany (pozytywnie) przez Regionalną Izbę Obrachunkową we Wrocławiu (RIO). W tej sprawie przewodniczący Żuber zwrócił się do RIO i na sesji radny Wybierała odczytał fragment odpowiedzi RIO. Wynikało z niej, że autopoprawki, aby znalazły się w projekcie budżetu, muszą być najpierw przegłosowane przez Radę Miejską. – To jasno pokazuje, że państwo próbowaliście, łamiąc przepisy, wprowadzić autopoprawki bez głosowania – dowodził radny Wybierała. To stwierdzenie oburzyło zarówno byłego skarbnika Ciesielskiego, jak i wiceburmistrza Rokitę. – Wiadomo przecież, że najpierw głosowane byłyby autopoprawki, a dopiero potem cały budżet – wyjaśniał T. Ciesielski. A wiceburmistrz zaapelował do radnego Wybierały, aby nie wprowadzał radnych w błąd. Wytknął mu też, że na swojej stronie facebookowej zamieścił fragment orzeczenia RIO z Zielonej Góry, które niby miało potwierdzać tezę o łamaniu prawa przez organ wykonawczy gminy Milicz, a de facto dotyczyło całkiem innej sytuacji. 

Co ja tutaj robię?
Po cofnięciu projektu budżetu do komisji budżetowej na sali obrad nadal iskrzyło. Radny Wybierała upominał się o odpowiedzi na 4 złożone przez siebie interpelacje. W odpowiedzi sekretarz Dariusz Moczulski poinformował go, że odpowiedzi nie będzie, gdyż jego pisma nie spełniają wymogu interpelacji. Radny zażądał więc takiej odpowiedzi na piśmie, ze wskazaniem, które fragmenty jego interpelacji tych wymogów nie spełniają. Pytał też, czy jeśli jako radny przyjdzie do Urzędu Miejskiego w ramach „kontroli radnego”, to czy zostaną mu okazane dokumenty, o jakie będzie wnosił. Tę wypowiedź eksburmistrza radna Halina Smolińska skwitowała słowami: – Rozbraja mnie teraz pan Wybierała. Było to delikatne nawiązanie do kadencji P. Wybierały, gdy radni mieli bardzo utrudniony dostęp do urzędowych dokumentów.  
Radna Smolińska z kolei pytała przewodniczącego Żubera, dlaczego tylko wybrani radni otrzymali odpowiedź RIO w sprawie autopoprawek. L. Żuber w odpowiedzi wytknął radnej, że gdy w ubiegłej kadencji pełniła funkcję przewodniczącej Rady, również nie przekazywała radnym wszystkich pism, jakie wpływały do Rady. Zapowiedział przy tym, że zwoła specjalną sesję, na której ujawni wszystkie te pisma. Zarzucił też swojej poprzedniczce, że za jej kadencji „Rada chodziła obok prawa”, a on zamierza działać zgodnie z prawem. Wzburzona radna Smolińska opuściła salę obrad. 
Przewodniczącego mitygował radny Stanisław Kuśnierz, który ponowił pytanie, dlaczego nie wszyscy radni otrzymali pismo z RIO. – Dlaczego różnie traktuje pan radnych? Sam ma pan pretensje, że czegoś nie otrzymał, a robi pan dokładnie to samo – zarzucił radny przewodniczącemu, dodając, że, jak widać, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 
Z kolei radna Alicja Przybylska przypomniała przewodniczącemu Żuberowi jego deklarację, że będzie przewodniczącym wszystkich radnych, lecz jego postępowanie temu przeczy. – Czuję się zażenowana i chciałabym panu zaśpiewać „Co ja tutaj robię?” – skwitowała radna.

Grażyna Szczepaniak-Antosik

dodał: jsl
 
 
Kalendarz
Kalendarz

piątek
22 lutego 2019

pn wt śr cz pt sb nd
123
45678910
11121314151617
1819202122 2324
25262728
 
Linki milickie



Starostwo Powiatowe



Gmina Milicz



Policja w Miliczu



Zespół Szkół
przy ul. Trzebnickiej




Stowarzyszenie
Dolina Baryczy




Gmina Cieszków



Nadleśnictwo Milicz



Technikum Leśne
w Miliczu




Gmina Krośnice



I LO w Miliczu



OSiR w Miliczu



Bank Spółdzielczy
w Miliczu
 
Nasz adres
Redakcja Głosu Milicza
56-300 Milicz
ul. T. Kościuszki 22
tel. 71-3830-021, 71-3831-189
sekretariat@glosmilicza.pl
 
Skład redakcji
Redaktor naczelna:
Jolanta Sławenta
Z-ca redaktor naczelnej:
Grażyna Szczepaniak-Antosik
Dziennikarze:
Bartosz Jakubowski
Agnieszka Kaczmarek
Alicja Szczepańska-Sikorska
Agnieszka Jezierska
Ewa Morozowicz
 
© 2004 Głos Milicza Wszelkie prawa zastrzeżone

Drivers... start Your engines
by jPORTAL 2