www.glosmilicza.pl

:: Targowisko do poprawki
Wiadomość dodana przez: jsl (2014-05-02 09:50:47)

Prawdopodobnie dopiero w poniedziałek 19 maja otwarte zostanie targowisko w Miliczu po przeprowadzonej modernizacji. Do piątku 16 maja firma budowlana ma usunąć stwierdzone podczas końcowego odbioru usterki i wykonać dodatkowe roboty nieuwzględnione w projekcie.



Odbiór końcowy zmodernizowanego targowiska odbył się w poniedziałek 28 kwietnia, a uczestniczyli w nim przedstawiciele gminy Milicz, milickiego ZUK-u, przedstawiciel wykonawcy – firmy K-Bud z Prusic oraz inspektor nadzory budowlanego. Jak nas poinformował dyrektor Mariusz Dąbrowski, generalnie podczas odbioru stwierdzono jedynie drobne usterki do usunięcia. Jednak zapadła też decyzja o wykonaniu dodatkowych robót, które nie były ujęte w projekcie. Chodzi tu m.in. o usztywnienie ażurowych ścianek boksów handlowych, które wykonane są ze zbyt długich i cienkich desek, przez co narażone są one na złamanie. Wykonawca ma też przemalować wszystkie deski na ciemniejszy kolor. – Termin usunięcia usterek i wykonania dodatkowych robót ustalono na 16 maja, więc prawdopodobnie już w poniedziałek 19 maja zmodernizowane targowisko zostanie oddane do użytku – powiedział nam dyrektor Dąbrowski.

Handlowcy niezadowoleni

Jednak do nowo postawionych wiat handlowych osoby handlujące na milickim targowisku mają szereg zastrzeżeń. – Projektant się tu nie popisał, bo te wiaty przed niczym nie chronią – ani przed deszczem, ani przed wiatrem, ani przed słońcem. Są też zbyt wysokie i zbyt toporne – stwierdza pan Czesław z gminy Milicz, który od blisko 18 lat handluje na targowisku produktami rolno-spożywczymi. Jak mówią handlowcy, ażurowe ściany wiat będą szczególnie uciążliwe dla osób handlujących odzieżą i artykułami przemysłowymi, bo gdy zacznie padać zacinający deszcz zmoczy oferowany do sprzedaży towar. Z kolei pani Krystyna z Sułowa, która z milickim targowiskiem związana jest już 25 lat, wskazuje na rząd usytuowanych od strony Młynówki pojedynczych wiat, których zadaszenie nachylone jest w kierunku wejścia pod wiaty, i od tej strony zamontowano też rynny. – Podczas deszczu woda z dachów spływać będzie wprost pod nogi klientów, a także zalewać plac targowy. To jest nie do przyjęcia i powiedziałam to burmistrzowi prosto w oczy – mówi kobieta.

Niezadowolenie budzi też wielkość wiat, gdyż – jak handlowcy sami zmierzyli – ich powierzchnia po obrysie zewnętrznych słupów wynosi raptem 2,40 x 3,80 m. – Przed modernizacją zapewniano nas, że boksy będą miały wymiary 3 x 3,90 m, a teraz okazuje się, że jest to powierzchnia dachu „mierzona” z lotu ptaka – mówi pan Czesław, dodając, że przy faktycznej powierzchni sprzedażnej osobie handlującej trudno będzie się poruszać wśród wystawionego na sprzedaż towaru.

Nieciekawe skojarzenia budzi wśród handlowców również sam wygląd wiat, i powtarzają ukuty przez jednego z klientów targowiska dowcip, że teraz gmina Milicz ogłosi konkurs na dyrektora tego „milickiego zoo”.

Wiaty do rezerwacji

Sporo emocji towarzyszy także systemowi rezerwacji wiat handlowych prowadzonej przez milicki ZUK. Na 30 wiat handlowych w sekcji przemysłowej ZUK w drodze pierwszego naboru przyznał już rezerwację na 28 wiat, natomiast z 38 wiat dostępnych w sektorze rolno-spożywczym zajętych jest już 19 wiat. Nie wszyscy handlowcy starający się o wiaty otrzymali rezerwację, gdyż zgodnie z przyjętymi regułami składali wnioski na konkretną wiatę, a wnioski czasami się dublowały i o przyznaniu rezerwacji decydowała najpierw liczba przyznanych punktów, a w następnej kolejności losowanie, jeśli liczba punktów była jednakowa. Teraz handlowcy, którzy nadal pozostali bez wiat, muszą złożyć nowe wnioski na inną upatrzoną wiatę, a wnioski znów mogą się dublować. – Tym sposobem pani Henryka, która od ponad 20 lat codziennie handluje na targowisku w Miliczu, lecz jest spoza powiatu milickiego, przegrała z osobą, która w Miliczu dopiero zaczyna handlować – informują handlowcy, twierdząc, że jest to bardzo niesprawiedliwe. W podobnej sytuacji jest też właściciel gospodarstwa rolnego z gminy Milicz, który od 20 lat oferuje swój towar na targowisku. – Nadal nie mam swojej wiaty i nie wiem, czy przy tych ustalonych zasadach uda mi się ją zarezerwować – obawia się mężczyzna, retorycznie pytając: – Gdzie mają handlować ci, którzy wiaty nie dostaną?

Dyrektor Mariusz Dąbrowski zapewnia, że nabór wniosków na rezerwację wiat odbywać się będzie regularnie – w pierwszym tygodniu każdego miesiąca. Dyrektor przewiduje też, że w rezerwacjach wiat odbywać się będzie rotacja w momencie, gdy wygasać będzie okres, na jaki rezerwacja została przyznana. – Będziemy również weryfikować umowy na rezerwacje podpisane z podmiotami gospodarczymi, i jeśli okaże się, że któryś z handlowców mających zarezerwowaną wiatę, zawiesił działalność gospodarczą, umowa zostanie wypowiedziana – zapowiada Mariusz Dąbrowski.




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=4768