www.glosmilicza.pl

:: Wyborcza gra drogami
Wiadomość dodana przez: jsl (2014-10-09 11:33:00)

  Firma Gembiak-Mikstacki z Krotoszyna przedstawiła najtańszą – 1 mln 440 tys. zł – ofertę w ogłoszonym przez gminę Krośnice przetargu na wykonanie dwóch odcinków dróg powiatowych Wierzchowice–Dziewiętlin oraz Kuźnica Czeszycka–Stara Huta. Inwestycja nie może jednak ruszyć, bo gmina nie dysponuje umową

  Radni Rady Gminy Krośnice na sesji 18 lipca jednogłośnie przyjęli uchwały w sprawie udzielenia pomocy rzeczowej dla powiatu milickiego poprzez wykonanie remontu dróg Wierzchowice–Dziewiętlin oraz Kuźnica Czeszycka–Stara Huta. Radni w trakcie tej samej sesji dokonali zmian w budżecie, zabezpieczając w nim na wykonanie remontu dwóch dróg powiatowych 1,3 mln zł.

Cztery dni po podjętej uchwale, 22 lipca wójt Mirosław Drobina wystosował do powiatu pismo z prośbą o wyrażenie zgody na wykonanie przez gminę remontu dróg powiatowych Wierzchowice–Dziewiętlin i Kuźnica Czeszycka–Stara Huta oraz przygotowania umów ich użyczenia. Zaledwie dwa dni później w piśmie z 24 lipca starosta Piotr Lech wyraził zgodę na wykonanie przez gminę remontu oraz przesłał projekty umów użyczenia obydwu dróg. Jeśli wójt podpisałby umowy użyczenia obu dróg, gmina już pod koniec lipca mogłaby przystąpić do ich remontu.

Okazało się jednak, że gmina zmieniła zdanie i wójt 6 sierpnia wystosował do powiatu pismo z propozycją, by to jednak powiat wykonał remont drogi, a gmina zwróci mu 50 proc. wartości inwestycji. Powiat przystał na propozycję gminy i 25 sierpnia wicestarosta Władysław Szydełko przesłał wójtowi projekt porozumienia, w którym to powiat przy 50-proc. wkładzie finansowym gminy zadeklarował, że wykona remont obydwu dróg, ale z terminem wykonania do końca czerwca 2015 r. W odpowiedzi datowanej na 28 sierpnia wicewójt Joanna Monastyrska odpowiedziała jednak, że remonty dróg w Dziewiętlinie i Starej Hucie należy wykonać bez zbędnej zwłoki i przesłała projekt porozumienia, z którego wynika, że to jednak gmina wykona remont obydwu odcinków dróg w terminie do 15 listopada br. i wyłoży na remont całą kwotę, a powiat miałby jej zwrócić 50 proc. wartości inwestycji do końca czerwca 2015 r.

Właściwie na tym zakończyła się korespondencja obydwu samorządów. Gmina dokonała już wyboru wykonawcy inwestycji i, jak nas poinformował kierownik Referatu Gospodarki Przestrzennej, Ochrony Środowiska i Inwestycji Jarosław Krzywiński, do rozpoczęcia robót potrzebuje jedynie umowy użyczenia obydwu dróg, w projekt którego władze gminy wpisały jednak warunek wyłożenia przez powiat 50 proc. wartości inwestycji. – Ta propozycja jest dla nas nie do przyjęcia, gdyż w żadnym znanym nam samorządzie powiatowym nie stosuje się podobnych rozwiązań. Jeśli gmina chce wyremontować te drogi z własnych pieniędzy w tym roku na podstawie umowy użyczenia, tak jak chciała zrobić to jeszcze w lipcu, to my to użyczenie możemy podpisać w każdej chwili. Natomiast jeśli powiat miałby wyłożyć na inwestycję 50 proc. jej wartości, to wykonawcą tej inwestycji musiałby być powiat, jako właściciel drogi – wyjaśnia wicestarosta Władysław Szydełko.

Rozwikłaniu rozbieżności pomiędzy gminą a powiatem nie ułatwiają zbliżające się wybory. W efekcie kandydaci na radnych z list wójta Drobiny i sekretarza Stasiaka próbują politycznie wykorzystać spór z powiatem i wystosowują w tej sprawie oświadczenia




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=4824