www.glosmilicza.pl

:: Kosztowne odejście sekretarza Stasiaka
Wiadomość dodana przez: jsl (2015-02-05 10:40:35)

Mimo podjęcia pracy w Urzędzie Miasta i Gminy Ścinawa były sekretarz gminy Krośnice Dariusz Stasiak do końca marca będzie pobierał z krośnickiego urzędu miesięczną pensję w wys. 12,7 tys. zł brutto. Jest to efekt zwolnienia go z obowiązku świadczenia pracy do końca okresu wypowiedzenia, które były wójt Mirosław Drobina udzielił Stasiakowi w ostatnim dniu swojej pracy, a więc w piątek 5 grudnia. W sumie odejście Stasiaka z gminy będzie kosztowało ponad 100 tys. zł.

Nowy wójt Andrzej Biały wygrał drugą turę wyborów w niedzielę 30 listopada, ale formalnie Urząd objął w następny poniedziałek 8 grudnia, gdy złożył wójtowskie ślubowanie. W tygodniu po przegranych wyborach, a więc od poniedziałku 1 grudnia do piątku 5 grudnia Urzędem zarządzał jeszcze wójt Mirosław Drobina. Właśnie w piątek 5 grudnia, a więc w ostatnim dniu urzędowania byłego wójta, wypowiedzenie z pracy złożył Dariusz Stasiak. Mirosław Drobina przyjął wypowiedzenie sekretarza i jednocześnie zwolnił go z obowiązku świadczenia dalszej pracy w krośnickim Urzędzie. Naliczanie 3-miesięcznego wypowiedzenia rozpoczęło się Stasiakowi dopiero od pierwszego dnia następnego miesiąca, a więc od 1 stycznia i trwać będzie do 31 marca. W tym okresie (od grudnia do marca) Stasiakowi należeć się będą z krośnickiego urzędu cztery miesięczne pensje, a więc łącznie 50,8 tys. zł brutto. A ponieważ M. Drobina nie odesłał Stasiaka na urlop, którego na koniec marca będzie miał do wykorzystania 68 dni, nowe krośnickie władze zmuszone będą wypłacić byłemu sekretarzowi jeszcze ekwiwalent za niewykorzystany urlop w wysokości trzech miesięcznych pensji, a więc kolejne 50,8 tys. zł brutto.
Dodatkowo M. Drobina, zwalniając D. Stasiaka z obowiązku świadczenia pracy, udzielił mu zgody na zachowanie do końca terminu wypowiedzenia służbowego sprzętu, a więc dwóch wysokiej jakości telefonów komórkowych z opłacanym przez gminę abonamentem, dwóch laptopów oraz aparatu lustrzanki marki Nikon. Dopiero po monitach nowych krośnickich władz Dariusz Stasiak, za pośrednictwem kierownik Renaty Jakubowskiej, oddał dwa służbowe telefony. Nadal jednak korzysta z dwóch laptopów oraz aparatu Nikon.
Dodatkowo w ostatnim tygodniu swojego urzędowania Mirosław Drobina przyznał Dariuszowi Stasiakowi nagrodę finansową w wys. 10 tys. zł. Ponadto, jak się dowiedzieliśmy w krośnickim urzędzie, w ostatnim dniu swojej pracy, a więc 5 grudnia, wójt Drobina podpisał w kancelarii notarialnej w Miliczu umowę na sprzedaż Dariuszowi Stasiakowi jako osobie prywatnej gminnej działki budowlanej w Dąbrowie o pow. 26 arów. Za działkę D. Stasiak zapłacił gminie 46,1 tys. zł brutto.
Przypomnijmy, że w styczniu Dariusz Stasiak objął stanowisko sekretarza gminy Ścinawa i jednocześnie do końca marca formalnie jest zatrudniony w Krośnicach. Do Ścinawy razem ze Stasiakiem przenosi się dotychczasowa kierowniczka referatu pozyskiwania środków z funduszy strukturalnych w krośnickim urzędzie Renata Jakubowska.




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=4893