www.glosmilicza.pl

:: Zwolnienia dyscyplinarne
Wiadomość dodana przez: jsl (2015-04-09 10:17:46)

W minionym tygodniu z Zakładu Usług Komunalnych w Krośnicach zostali zwolnieni dyscyplinarnie dyrektor Artur Kęsy, kierownik Tadeusz Kowalski oraz starszy majster Krzysztof Skrzypczyk. Cała trójka przebywa obecnie na zwolnieniach lekarskich, a informacja o dyscyplinarce została im doręczona listami poleconymi w poniedziałek 30 marca.



Zwolnienie z pracy dyrektorowi A. Kęsemu przesłał Urząd Gminy, gdyż to wójt jest pracodawcą dla dyrektora ZUK-u. Z kolei zwolnienia kierownikowi T. Kowalskiemu i starszemu majstrowi K. Skrzypczykowi przesłał pełniący obowiązki dyrektora ZUK-u Marcin Ciesielski. Kierownictwo ZUK-u zostało zwolnione bez okresu wypowiedzenia na podstawie art. 52 Kodeksu Pracy, który reguluje, że pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych. – Ciężkie naruszenia obowiązków pracowniczych wykazał bez wątpienia audyt. Dlatego byłem zmuszony podjąć decyzję o zwolnieniu z pracy panów Kowalskiego i Skrzypczyka – wyjaśnia dyr. ZUK Marcin Ciesielski. Audyt przeprowadziła w lutym firma Inra z Wrocławia. Audyt wykazał m.in., że dyrektor A. Kęsy jako osoba prywatna, zlecił, a później zapłacił ZUK-owi za roboty wykonane przez pracowników zakładu na swojej prywatnej posesji w Dziewiętlinie. Wysokość zapłaty ustalona została według wyceny i oszacowania czasu pracy, jaką sporządził sam dyrektor. Z kolei kierownik T. Kowalski zniszczył książki eksploatacji obiektów w Stacjach Uzdatniania Wody, wskutek czego nie można teraz ustalić, w których stacjach uzdatniania wody były wykonywane remonty. Natomiast starszemu majstrowi K. Skrzypczykowi zarzucono m.in. wykorzystywanie stanowiska służbowego w celu osiągnięcia zysków finansowych i nieprawidłowości przy prowadzeniu inwentaryzacji.
Największe kontrowersje wzbudza decyzja dyrektora Ciesielskiego o dyscyplinarnym zwolnieniu z pracy Krzysztofa Skrzypczyka, który w związku z wykonywaniem mandatu radnego Rady Gminy korzysta z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Zgodnie z art. 25 ustawy o samorządzie gminnym rozwiązanie z radnym stosunku pracy wymaga uprzedniej zgody Rady Gminy, a radni na sesji 26 marca nie wyrazili zgody na rozwiązanie pracy z radnym K. Skrzypczykiem, o co wnioskował dyr. Ciesielski. – Druga część zapisu w ustawie reguluje, że Rada Gminy może odmówić zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym, jeżeli podstawą rozwiązania tego stosunku są zdarzenia związane z wykonywaniem przez radnego mandatu. W tym przypadku mój wniosek o zwolnienie pana Skrzypczyka był motywowany ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych i nie miał związku ze sprawowaniem funkcji radnego – tłumaczy dyr. M. Ciesielski, który uchwałę Rady Gminy potraktował jako opinię. Ze sposobem swojego zwolnienia z pracy nie zgadza się radny Krzysztof Skrzypczyk, który zapowiada złożenie pozwu do Sądu Pracy. – Nie potrafię zrozumieć tego, że dyrektor zwalniając mnie z pracy nie uszanował decyzji Rady Gminy Krośnice. Zastanawiam się, po co wyrzucono w błoto 12 tys. zł na audyt, skoro i tak nowe władze zamierzały nas zwolnić. Moim zdaniem całe to postępowanie jest parodią. Sprawę rozstrzygnie teraz niezawisły sąd – komentuje całą sprawę radny Krzysztof Skrzypczyk.
Dyrektor Marcin Ciesielski deklaruje, że na miejsce zwolnionych K. Skrzypczyka i T. Kowalskiego nie będzie zatrudniał nowych pracowników na funkcje kierownicze. – Jestem przekonany, że zakład może bardzo dobrze funkcjonować bez kierownika i starszego majstra. Zatrudnieni w ZUK-u pracownicy fizyczni są dobrymi fachowcami, którzy nie potrzebują dodatkowych przełożonych. Nadzorem nad prowadzonymi robotami będę się teraz zajmował ja jako dyrektor – deklaruje M. Ciesielski. W ZUK-u od początku roku na zlecenie w niepełnym wymiarze czasu zatrudniony został przez dyr. Ciesielskiego młody krośniczanin Adam Chołodecki, który zajmuje się w zakładzie przeprowadzaniem inwentaryzacji. Dyrektor Ciesielski przyznaje, że zamierza zatrudnić A. Chołodeckiego w zakładzie na cały etat jako pracownika administracyjnego. – Oprócz inwentaryzacji Adam Chołodecki będzie się zajmował w zakładzie zamówieniami publicznymi oraz prognozami inwestycyjnymi – informuje dyrektor.







adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=4913