www.glosmilicza.pl

:: Bo to cały jest ambaras
Wiadomość dodana przez: jsl (2015-05-21 14:45:15)

Rada Miejska w Miliczu skierowała do władz powiatu milickiego oświadczenie w sprawie zaniechania przez powiat modernizacji drogi łączącej Sułów z Gruszeczką, mimo iż na tę inwestycję władze województwa przyznały powiatowi 50-procentowe dofinansowanie ze „schetynówek”. Tymczasem pod znakiem zapytania stoi też modernizacja dłuższego odcinka tej drogi – łączącej Gruszeczkę z Trzebnicą – którą ma wykonać powiat trzebnicki również w oparciu o 50-procentowe dofinansowanie ze „schetynówek”.

 



Droga powiatowa łącząca Trzebnicę z Sułowem liczy ponad 20 km, z czego 17 km leży na terenie powiatu trzebnickiego, a pozostałe 3,6 km – na terenie powiatu milickiego. Jest to najkrótsza droga łącząca Wrocław z zachodnią częścią gminy Milicz, w tym z Sułowem i leżącą nieopodal Rudą Sułowską, gdzie powstaje potężny kompleks rekreacyjny spółki Stawy Milickie. Przy tej drodze, w Ujeźdźcu Małym mieszczą się też zakłady mięsne Tarczyński S.A., zatrudniające obecnie ponad tysiąc pracowników, w tym również z gminy Milicz, którzy codziennie dojeżdżają tą drogą do pracy. Ponadto dzienne nasilenie ruchu drogowego związanego z funkcjonowaniem tego zakładu przekracza 250 samochodów dostarczających surowce i odbierających towar.

Droga ta jest w fatalnym stanie technicznym, a ze względu na duże nasilenie ruchu jej stan stale się pogarsza. Dlatego też w ubiegłym roku władze obu powiatów – trzebnickiego i milickiego – postanowiły wspólnie ją wyremontować w oparciu o 50-procentowe dofinansowanie ze „schetynówek”. Do tego przedsięwzięcia przyłączyła się również firma Tarczyński S.A., deklarując swój wkład finansowy w wys. 1 proc. wartości inwestycji. Porozumienie między obu powiatami i firmą Tarczyński S.A podpisano 24 września – w imieniu powiatu milickiego porozumienie podpisał ówczesny starosta Piotr Lech, w imieniu powiatu trzebnickiego – ówczesny starosta Robert Adach, a w imieniu firmy Tarczyński S.A. jego dyrektor Edmund Bienkiewicz, ówczesny przewodniczący Rady Miejskiej w Miliczu, który również w tej kadencji zasiada w Radzie Miejskiej.

Wniosek o dotację na remont kapitalny drogi Trzebnica–Sułów z udziałem trzech partnerów, w tym jednego prywatnego, został pozytywnie zaopiniowany i uzyskał dofinansowanie z popularnych „schetynówek”. Na tę inwestycję powiat milicki miał wydać ok. 1,4 mln zł, z czego ok. 700 tys. zł miał wyłożyć z własnego budżetu, a kolejne ok. 700 tys. stanowić miało dofinansowanie, natomiast powiat trzebnicki miał otrzymać dotację w wys. ok. 2,2 mln zł, a ze środków własnych wyłożyć ponad 5,3 mln zł.

Tymczasem obecne władze powiatu milickiego z powodu braku środku postanowiły odstąpić na razie od tej inwestycji, rezygnując tym samym z przyznanego dofinansowania. Sprawę tę poruszył Edmund Bienkiewicz na posiedzeniu komisji budżetowej 15 maja, apelując do burmistrza Piotra Lecha o wstawiennictwo do władz powiatowych. – Jestem bardzo rozgoryczony decyzją powiatu – stwierdził radny, dodając, że to za jego osobistą namową właściciel firmy Tarczyński przystąpił do porozumienia z władzami obu powiatów, deklarując swój udział finansowy w tej inwestycji, co miało duży wpływ na pozytywną ocenę złożonego wniosku o dofinansowanie. Poparli go inni radni, w tym Stanisław Kuśnierz stwierdzając, że droga ta jest w tak złym stanie, że za niedługo się rozsypie. Z kolei Andrzej Nestoruk zauważył, że skoro gmina Milicz chce rozwijać się turystycznie, to w pierwszej kolejności powinna zadbać o drogi, niezależnie od tego, czy są to drogi gminne, czy powiatowe. Stwierdził również, że gmina mogłaby wesprzeć powiat kwotą np. 100 tys. zł przy realizacji tej inwestycji. Radni wskazywali ponadto, że powiat milicki ma do wyremontowania „tylko” ponad 3 km drogi, a główny ciężar spada tu na powiat trzebnicki, który ma wyremontować prawie 20 km drogi. Padł także argument, że jeśli powiat milicki się wycofa, to może to być sygnał dla władz powiatu trzebnickiego, aby również zaniechać przystąpienia do tej inwestycji.

Na sesji Rady Miejskiej 19 maja radni jednogłośnie przyjęli oświadczenie w tej sprawie skierowane do władz powiatu milickiego, deklarując m.in., że jeśli powiat milicki przystąpi do modernizacji drogi na trasie Sułów–Gruszeczka, to Rada Miejska poważnie rozważy udzielenie powiatowi finansowego wsparcia przy realizacji tej inwestycji.

Tymczasem, jak się dowiedzieliśmy, władze powiatu trzebnickiego również na razie nie podpisały umowy z wojewodą na dofinansowanie swojego odcinka drogi Trzebnica–Sułów. Wicestarosta powiatu trzebnickiego Jerzy Trela w rozmowie telefonicznej poinformował nas, że poprzednie władze powiatu trzebnickiego, składając wniosek o dofinansowanie na modernizację drogi, dysponowały jedynie dokumentacją na wykonanie 1 km drogi, a nie na całość. A bez całościowego projektu powiat nie może ogłosić przetargu na realizację inwestycji. – Dlatego też nie podpisaliśmy jeszcze umowy o dofinansowanie i nie wiemy, czy ją podpiszemy – powiedział nam wicestarosta Trela, dodając iż pisemnie poinformowano o tej sytuacji wojewodę i teraz powiat czeka na odpowiedź, czy będzie można przesunąć dofinansowanie do czasu sporządzenia dokumentacji. – Jeśli się nie uda, będziemy starać się o dofinansowanie w 2016 r. z ministerstwa infrastruktury i ochrony środowiska – stwierdził wicestarosta trzebnicki.




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=4932