www.glosmilicza.pl

:: Rażące błędy przy rozliczaniu gminnych dotacji
Wiadomość dodana przez: jsl (2015-06-11 09:15:54)

Zespół kontrolny komisji rewizyjnej Rady Miejskiej w Miliczu negatywnie ocenił przyznawanie i rozliczanie gminnych dotacji dla klubów sportowych w latach 2013-2014. Szczególnie duże zastrzeżenia wzbudziło rozliczenie gminnych dotacji przez Klub Siatkarski Milicz, który m.in. jedną z dotacji rozliczył włoskimi fakturami opiewającymi na kwotę 130 tys. zł.



Zespół kontrolny radnych pracował w 5-osobowym składzie: Andrzej Nestoruk (przewodniczący), Arkadiusz Tutak, Zbigniew Jasiński, Piotr Boliński i Dominika Ugorek. Kontrolą objęto dotacje z lat 2013-2014 przyznane 11 klubom: KS Milicz, Barycz Milicz, Barycz Sułów, Plon Gądkowice, Bizon, UKS Dwójka, WKS Śląsk, Akademia Sportu, Smecz, Jawor Grabówka i MGZ LZS.

Trwająca prawie 3 miesiące kontrola wykazała szereg nieprawidłowości praktycznie w każdym aspekcie przyznawania i rozliczania dotacji, zarówno po stronie Urzędu Miejskiego, jak i klubów sportowych. Dlatego też, podsumowując wyniki kontroli, zespół kontrolny stwierdził, iż Urząd Miejski musi podjąć radykalne działania, by zmienić istniejący stan rzeczy, m.in. opracowując nowe zasady rozliczania gminnych dotacji, a także przeprowadzając w najbliższym czasie szkolenia dla klubów otrzymujących dotacje. Radni zawnioskowali też do burmistrza o przeprowadzenie kompleksowej kontroli wydatków z ostatnich 3 lat poniesionych przez 3 kluby, do których mieli najwięcej zastrzeżeń: KS Milicz, Barycz Milicz oraz Barycz Sułów. Dodatkowo według zaleceń zespołu kontrolnego burmistrz powinien w trybie pilnym przeprowadzić postępowanie wyjaśniające w sprawie przyznanej w 2013 r. KS Milicz dotacji w wys. 130 tys. zł, którą klub rozliczył, przedkładając m.in. 4 włoskie faktury za „zakup usług wizerunkowych”. – Faktury nie są przetłumaczone, dlatego urzędnik nie był w stanie nawet określić, za co te faktury – stwierdził na posiedzeniu komisji rewizyjnej 28 maja przewodniczący zespołu Andrzej Nestoruk. Wskazywał ponadto, że nie ma żadnych dokumentów wskazujących, iż pieniądze z dotacji rzeczywiście zostały przekazane zawodnikom klubu, do których powinny trafić. Ponadto na każdej z faktur widnieje adnotacja o gotówkowej zapłacie faktury, podczas gdy zgodnie z włoskim prawem podatkowym każda płatność przekraczająca 10 tys. euro powinna być regulowana przelewem bankowym.

W sumie w latach 2013-2014 KS Milicz otrzymał od gminy 280,5 tys. zł w formie dotacji. Do dzisiaj klub nie rozliczył się z 37 tys. zł otrzymanych w ubiegłym roku.

Jak mówił Nestoruk, w pozostałych klubach skala nieprawidłowości była o wiele mniejsza, a spośród wszystkich skontrolowanych klubów najbardziej rzetelnie rozliczał się WKS Śląsk.

W 2014 r. na działalność sportową gmina Milicz przyznała 28 klubom sportowym oraz stowarzyszeniom dotacje w łącznej wysokości 333,9 tys. zł.

Dziwne wydatki

Zespół kontrolny wytknął też, że w przypadku 2 klubów – Bizon oraz Barycz Sułów – przyznano dotacje, mimo iż kluby te nie rozliczyły się z dotacji z poprzedniego roku, co powinno je dyskwalifikować przy przydzielaniu kolejnych pieniędzy. Radni wskazywali również, iż niektóre kluby na etapie starania się o pieniądze deklarowały wysoki finansowy wkład własny, co zapewniało im bardzo wysoką punktację przy ocenie oferty, niejednokrotnie decydującą o przyznaniu dotacji, jednak później kluby te nie wywiązywały się z tej deklaracji, a gmina nie wyciągała z tego żadnych konsekwencji. Tak było np. w przypadku KS Milicz, który przy jednej z dotacji deklarował wkład własny w kwocie 21.834 zł, a później wydał ze środków własnych tylko 20,50 zł. Według zespołu kontrolnego było to krzywdzące dla tych klubów, które nie otrzymały dotacji ze względu na zbyt niski zadeklarowany wkład własny.

Zespół kontrolny zakwestionował też szereg wydatków ponoszonych przez kluby z uwagi na ich niezgodność z umową, jaką przy otrzymaniu dotacji klub podpisuje z gminą. W umowie sprecyzowane są bowiem konkretne zadania, jakie klub ma wykonać, a do nich przypisane są konkretne kwoty, jakie na ten cel należy wydać. W przypadku wielu dotacji kluby samowolnie dokonywały zmian, zwiększając bądź zmniejszając kwoty na poszczególne zadania. Według zespołu kontrolnego wydatki niezgodne z umową nie powinny być ujęte w rozliczeniu dotacji. Wątpliwości radnych wzbudziły też niektóre wydatki klubów, a zwłaszcza KS Milicz. Oprócz włoskich faktur, klub w rozliczeniu jednej z dotacji z 2013 r. uwzględnił też fakturę na kwotę 5,2 tys. zł za przelot 2 osób na trasie Baku–Kraków–Baku. – Ta faktura została uwzględniona w rozliczeniu dotacji dla kadetów i kadetek (wiek do 15 lat), co jest ewidentnym nadużyciem – stwierdził radny Nestoruk, dodając, że KS Milicz w swoich rozliczeniach bardzo wiele wydatków przypisywał właśnie tej grupie młodych sportowców. – Niektóre te wydatki są, delikatnie mówiąc, dziwne – mówił radny, za przykład podając rozliczenie dotacji z 2013 r. w wys. 42 tys. zł z przeznaczeniem na szkolenia i rozgrywki w piłce siatkowej młodzieży w kategorii kadeci i kadetki, gdzie klub przedłożył m.in. faktury za zakup usług konsumpcyjnych na kwotę 19,9 tys. zł, w tym na ponad 15 tys. zł w restauracji Nasza Karczma w Miliczu, zakup odżywek na kwotę 8,2 tys. zł, zakup artykułów spożywczych za 5,4 tys. zł, wydatki na transport za ok. 7,2 tys. zł w tym za ponad 2,7 tys. zł na zakup paliwa, oraz zakup usług lekarskich za 1,4 tys. zł. – Mamy bardzo duże wątpliwości, czy były to wydatki na dzieci – stwierdził Nestoruk.

Nieczytelne faktury

Zespół kontrolny bardzo nisko ocenił prawidłowość opisywania dowodów księgowych przez kluby sportowe, będących podstawą przy rozliczaniu dotacji, np. wiele faktur było bardzo enigmatycznie opisanych, w wyniku czego nie można było stwierdzić, czy poniesiony wydatek był zasadny. W przypadku zakupu sprzętu czy odzieży sportowej kluby najczęściej pisały na fakturach, że sprzęt czy odzież przeznaczone są „dla zawodników” lub „dla instruktorów”, nie wskazując konkretnie dla kogo, a w przypadku faktur za transport często natomiast nie wskazywano, gdzie ten transport się odbywał i w jakim celu.

Jak wskazywali kontrolujący radni, uchybienia te gmina tolerowała, nie wymagając od klubów doprecyzowania rozliczeń. A jak stwierdza w swoim protokole kontrolnym zespół kontrolny radnych – czytelna faktura, to czytelny wydatek.




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=4940