www.glosmilicza.pl

:: W Miliczu brakuje mieszkań
Wiadomość dodana przez: jsl (2015-12-17 09:38:22)

Gmina Milicz posiada 156 mieszkań komunalnych i 49 lokali socjalnych. To o wiele za mało jak na potrzeby mieszkańców. Obecnie na liście oczekujących na mieszkanie znajduje się blisko 100 rodzin.



– Gmina powinna pójść w kierunku zwiększenia zasobów mieszkaniowych, szczególnie jeśli chodzi o mieszkania socjalne, bo tu jest największy problem – mówił 2 grudnia na posiedzeniu komisji budżetowej i spraw społecznych jej przewodniczący i zarazem członek komisji mieszkaniowej Andrzej Nestoruk.

Obecnie gmina Milicz posiada 5 budynków z lokalami socjalnymi – 4 z nich znajdują się w Miliczu, a jeden w Sułowie. Łącznie znajduje się w nich 49 lokali socjalnych. W budynku przy ul. Wojska Polskiego 8 (dawne WKU) gmina posiada 6 lokali z jedną wspólną kuchnią i wspólnymi sanitariatami. Wszystkie mieszkania socjalne znajdują się na parterze, natomiast na piętrach tego samego budynku mieszczą się mieszkania komunalne. Gmina ma jeszcze 3 budynki socjalne przy ul. Krotoszyńskiej w Miliczu. Ich standard jest raczej niski. W największym i najstarszym budynku znajduje się 21 lokali socjalnych o pow. średnio 14-15 m kw., 2 wspólne kuchnie i 2 węzły sanitarne. W dwóch nowszych budynkach mieści się po 8 lokali socjalnych o wyższym standardzie. Na każdy lokal składa się bowiem duży pokój z aneksem kuchennym, mały pokoik i łazienka. Najwyższy standard mają mieszkania w oddanym dwa lata temu do użytku budynku socjalnym przy ul. Dąbrowskiego w Sułowie. Znajduje się tam 6 lokali i każdy ma oddzielną kuchnię i łazienkę.

Jak mówił na komisji burmistrz Piotr Lech, gmina planuje w najbliższych latach oddać 40-50 nowych lokali socjalnych. Wszystkie miałyby powstać przy ul. Krotoszyńskiej, w nowo wybudowanym budynku socjalnym i w przebudowanym największym budynku socjalnym. W Wieloletniej Prognozie Finansowej gmina przeznaczyła na ten cel 2 mln 50 tys. zł, przy czym 50 tys. zł zapisano na 2016 rok na wykonanie dokumentacji projektowej, którą opracowuje już firma Sigma. Jednak gmina będzie realizować tę inwestycję tylko wtedy, jeśli pozyska środki zewnętrzne. – W lokalach tych zamieszkałyby osoby obecnie zajmujące lokale socjalne przy ul. Wojska Polskiego oraz mieszkańcy lokali znajdujących się na milickim Rynku, którzy nie płacą za czynsz i regularnie dewastują te mieszkania. Wszystkie te osoby zostałyby wykwaterowane i przeniesione do nowych lokali socjalnych przy ul. Krotoszyńskiej – mówił burmistrz dodając, że zwolnione lokale gmina Milicz przeznaczyłaby na mieszkania komunalne do sprzedaży. – Byłaby to oferta dla tych miliczan, którzy poszukują tanich lokali do remontu. A takich jest bardzo wielu, o czym świadczy zapełniony korytarz w naszym Urzędzie w dniu przyjęć burmistrza. W kolejce na rozmowę ze mną czekają ludzie głównie z jednym problemem – mieszkaniowym. I pytają mnie o możliwość wynajęcia lub kupienia od gminy niewielkiego lokalu do remontu – mówił burmistrz.

Mieszkania komunalne i TBS

Gmina posiada 156 mieszkań komunalnych, w tym 13 mieszkań gminnych w budynku po dawnej Xelli przy ul. Powstańców Wlkp. Na razie gmina odzyskała 3 mieszkania, które gminna komisja mieszkaniowa przydzieliła już rodzinom z listy oczekujących. Kolejne mieszkania gmina będzie odzyskiwać od byłych lokatorów, którzy posiadają inne lokale mieszkaniowe, na drodze sądowej.

Gmina myśli także o budownictwie społecznym, a konkretnie o nawiązaniu współpracy z zarządem TBS Kamienna Góra. Gmina chciałaby przekazać pod budownictwo wielorodzinne jako wkład własny działkę za mostem przy ul. Krotoszyńskiej, gdzie mógłby powstać budynek TBS-u. – Takie mieszkania o średnim standardzie byłyby rozwiązaniem dla tych rodzin, których nie stać dziś na kupno nowego lokalu od developera, ale które pracują i które stać na comiesięczną opłatę za takie mieszkanie w wys. 500-600 zł z ratą wykupu – mówił burmistrz Lech, dodając, że dziś radykalnie zmieniły się przepisy dotyczące mieszkalnictwa społecznego. Kiedyś mieszkania w TBS-ie można było tylko wynajmować i nie przechodziły one na własność, natomiast dziś istnieje już opcja ich wykupu po ok. 13 latach, co czyni te lokale bardziej atrakcyjnymi. – I stąd też poziom dofinansowania z Banku Gospodarstwa Krajowego jest znacząco wyższy i wynosi od 30 do 50 proc. kosztów budowy – mówił burmistrz Lech. – Jeśli uda nam się pozyskać partnera do tego przedsięwzięcia, to już za kilka lat mielibyśmy wybudowanych co najmniej 50 nowych mieszkań, które w znaczącym stopniu zaspokoiłyby potrzeby mieszkaniowe średnio zamożnych miliczan.

Alicja Szczepańska–Sikorska




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5015