www.glosmilicza.pl

:: Nasze gminy nie będą zachęcać rodziców 6-latków
Wiadomość dodana przez: jsl (2016-02-18 11:18:05)

Po cofnięciu przez obecnych rządzących obowiązku szkolnego dla 6-latków wiele gmin w Polsce usiłuje zachęcić rodziców do posłania swoich dzieci do szkoły, fundując jednorazowe wsparcie finansowe na wyprawkę szkolną bądź oferując inne formy wsparcia. W trzech gminach na terenie naszego powiatu władze samorządowe, jak na razie, nie zdecydowały się na taki krok, mając nadzieję, że i bez zachęty uda się utworzyć przynajmniej po jednej pierwszej klasie w każdej szkole.



Jak podają media, władze Opola zamierzają wesprzeć kwotą 1 tys. zł na wyprawkę szkolną każdego rodzica, który pośle swoje 6-letnie dziecko do I klasy, władze Sosnowca z kolei chcą na ten cel przeznaczyć 500 zł, a władze Rybnika 200 zł. Ponadto samorządy oferują pomoc logopedyczną, badania otyłości, gimnastykę korekcyjną, a także zatrudnienie asystentów nauczycieli klas I, wydłużenie czasu pracy świetlic szkolnych itp. Wszystko po to, aby rodzice dzieci 6-letnich zdecydowali się na posłanie 1 września swoich dzieci do szkoły, zamiast pozostawiać je w przedszkolu. Wprowadzona przez PiS zmiana w oświacie, cofająca obowiązek pójścia do szkół przez 6-latki, będzie miała bowiem takie następstwa, że 1 września do pierwszych klas na pewno pójdą tylko 7-latki, które rok wcześniej miały odroczony obowiązek szkolny przez poradnie psychologiczno-pedagogiczne, W skali kraju jest to jednak tylko 21 proc. rocznika. Klas pierwszych powstanie więc niewiele, więc pojawi się problem zapewnienia wszystkim nauczycielom miejsc pracy. Za to w przedszkolach, gdzie pozostaną 6-latki, będzie tłoczno i może nie wystarczyć miejsca dla dzieci 3-letnich, którym gminy nie mają obowiązku zapewnienia miejsc. Również czynnik finansowy odgrywa tu znaczenie, gdyż subwencja oświatowa na 1 ucznia w szkole wynosi ponad 5,3 tys. zł, a na 1 przedszkolaka tylko ok. 1,4 tys. zł. Decyzja o posłaniu 6-latka do szkoły leży w gestii rodziców, którzy na jej podjęcie mają czas do końca marca.

Gmina Milicz

– Nie przewiduję wprowadzania żadnych zachęt dla rodziców 6-latków – powiedział nam burmistrz Piotr Lech, dodając: – To rodzice powinni zdecydować, czy ich dziecko pójdzie do szkoły, czy też pozostanie jeszcze w przedszkolu. Jak mówi burmistrz, gmina zamierza jedynie zadbać o to, aby rodzice 6-letnich dzieci decyzję o ewentualnym rozpoczęciu przez nie edukacji w tym wieku bądź o pozostawieniu ich w przedszkolu podjęli z pełną świadomością. – Dlatego też w każdej szkole zamierzamy zorganizować spotkania dla rodziców 6-latków z udziałem psychologa szkolnego, który m.in. poinformuje o specyfice rozwoju dzieci w tym wieku, i odpowie na każde pytanie rodziców – mówi burmistrz Lech. Spotkania te odbędą się prawdopodobnie jeszcze w lutym.

Natomiast kierownik Dariusz Duszyński z wydziału oświaty w Urzędzie Miejskim w Miliczu poinformował nas, że już teraz w szkołach i przedszkolach prowadzone są rozmowy z rodzicami 6-latków, by wysondować, jak liczna grupa tych dzieci może pójść do szkoły. Kierownik nie obawia się też, że zabraknie miejsc w przedszkolach, gdyż obecnie wszystkie przedszkola na terenie gminy – i publiczne, i prywatne – prowadzone są w systemie złotówkowym, czyli za darmo za pierwsze 5 godzin pobytu dziecka.

W gminie Milicz do zerówek uczęszcza obecnie 254 dzieci, głównie 6-latków, ale także dzieci w wieku 7 lat, które miały odroczony obowiązek szkolny.

Gmina Krośnice

– Nie przewiduję absolutnie tego typu zachęt, jakie wprowadzają niektóre gminy w Polsce – stwierdza również wójt Andrzej Biały. Jak mówi, we wszystkich placówkach oświatowych gminy Krośnice trwają rozmowy z rodzicami 6-latków i część z nich już wstępnie zadeklarowała czy pośle swoje dziecko do szkoły, czy też pozostawi je w przedszkolu. – Już wiadomo, że w szkole w Krośnicach i w Bukowicach dojdzie do utworzenia po jednym oddziale pierwszej klasy. Na informację z Kuźnicy Czeszyckiej nadal czekam – mówi wójt Biały. Dodaje przy tym, że ze względu na małą liczbę oddziałów pierwszych klas może powstać problem z utrzymaniem miejsc pracy dla wszystkich nauczycieli, jednak można go rozwiązać, kierując na przykład nauczycieli do pracy z dziećmi w przedszkolu. – Gdy powstał obowiązek szkolny dla 6-latków, część nauczycieli przeszła do szkoły z przedszkola, teraz więc można by ten proces odwrócić – mówi wójt Biały. Według wójta w przedszkolach nie powinno zabraknąć miejsc dla 5- i 4-latków, którym gmina ma obowiązek zapewnić miejsca. Gorzej jednak może być z 3-latkami, gdyż istnieją pewne ograniczenia lokalowe. – Ale na razie jeszcze nic nie wiadomo – puentuje Andrzej Biały.

W gminie Krośnice do zerówek, które funkcjonują przy szkołach, uczęszcza obecnie 85 dzieci w wieku 6 lat.

Gmina Cieszków

– Na razie nie rozważaliśmy wprowadzenia tego typu zachęt kierowanych do rodziców 6-latków – powiedział nam wójt Ignacy Miecznikowski, dodając iż według niego nie powinno się wpływać żadnymi sztucznymi metodami na rodziców, by nakłonić ich do wysłania swojego 6-letniego dziecka do szkoły. – Rodzice wiedzą najlepiej, czy ich dziecko dojrzało do pójścia do szkoły, czy też nie – stwierdza wójt. Wójt poinformował również, że w obu gminnych szkołach podstawowych – w Cieszkowie i w Pakosławsku – oraz w przedszkolu samorządowym dyrekcje placówek przeprowadziły już wstępne rozeznanie wśród rodziców 6-latków, z którego wynika, że część dzieci 6-letnich pójdzie jednak do szkoły. W każdej z obu szkół gmina planuje więc utworzenie po jednym oddziale klasy I.

W gminie Cieszków do zerówek uczęszcza obecnie 44 dzieci w wieku 6 lat i 2 dzieci w wieku 7 lat.

Grażyna Szczepaniak-Antosik




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5037