www.glosmilicza.pl

:: Opozycja krytykuje Zarząd Powiatu
Wiadomość dodana przez: jsl (2016-03-24 11:33:27)

Radni powiatowi na wspólnym posiedzeniu komisji Rady Powiatu 17 marca analizowali uchwalony przez Regionalną Izbą Obrachunkowej budżet powiatu milickiego na 2016 rok oraz stan finansów powiatu. Podczas obrad prawie wszyscy radni opozycyjni ostro krytykowali Zarząd Powiatu.



Dochody powiatu w uchwalonym przez RIO budżecie wynoszą 45,66 mln zł, a wydatki 44,57 mln zł.

Na początku dyskusji radny Mirosław Drobina dopytywał się, czy w budżecie na 2016 rok uwzględniona została kwota ok. 213 tys. zł, którą powiat na skutek wyroku Sądu Apelacyjnego powinien zapłacić spółce PGK „Dolina Baryczy” za korzystanie z sieci kanalizacji deszczowej na swoich drogach. Wicestarosta Władysław Szydełko odpowiedział, że powiat jest winien PGK nie ok. 213 tys. zł, a 18 tys. zł. Ta kwota nie została uwzględniona w budżecie powiatu, gdyż wyrok Sądu Apelacyjnego zapadł dopiero w marcu.

Z kolei radna Dorota Folmer mówiła, że widzi duże zagrożenie niewykonania budżetu na 2016 rok z powodu konieczności zwrotu nienależnie pobranej subwencji oświatowej za wczesne wspomaganie, której kwota ponad 2 mln zł nie została uwzględniona w projekcie budżetu. Starosta Jan Krzysztofik odpowiedział radnej, że nie ma jeszcze ostatecznej decyzji co do wysokości subwencji, która ma być zwrócona Ministerstwu Finansów. – Ta sprawa wciąż jest procedowana w Ministerstwie. Jej zakończenie jest przewidziane na 25 marca – informował starosta Krzysztofik dodając, że zarówno on jak i wicestarosta Szydełko kilkukrotnie byli w sprawie subwencji w Ministerstwie Finansów. – Mam wstępną deklarację, że spłata subwencji zostanie rozłożona w czasie, choć nie na okres 10 lat, o który wnioskowaliśmy – mówił Krzysztofik.

Bez zgody Rady Powiatu

Radną Dorotę Folmer interesowały też prace porządkowe, jakie na milickim zalewie wykonują pracownicy spółki Stawy Milickie. Starosta Krzysztofik odparł, że prowadzi rozmowy z burmistrzem Piotrem Lechem na temat możliwości przekazania zadania utrzymania infrastruktury zalewu gminie Milicz. – Jeżeli będzie zgoda Urzędu Marszałkowskiego, to zalew zostanie przekazany gminie w zarządzanie – informował starosta dodając, że prowadzone obecnie na zalewie prace konserwacyjne będą finansowane ze środków gminy Milicz. – My nie będziemy za to nic płacić – zapewniał starosta. Radna MWS dopytywała, czy gmina może wykonywać jakiekolwiek prace na milickim zalewie bez formalnej umowy z powiatem. Starosta Krzysztofik odparł, że wiele wskazuje na to, że gmina przejmie zarządzanie zalewem i stąd też zapadła decyzja o jak najszybszym rozpoczęciu prac konserwacyjnych tak, ażeby z ich ukończeniem zdążyć do rozpoczęcia sezonu letniego.

Dorota Folmer pytała też, czy w związku z koniecznością realizacji oszczędnościowego budżetu władze powiatu nie rozważają możliwości obniżenia pensji starosty. – Co do wysokości poborów, to ja nie będę się wypowiadał na ten temat – skwitował krótko J. Krzysztofik.

Natomiast Mirosław Drobina skrytykował Zarząd Powiatu za przekazanie bez wiedzy i zgody Rady Powiatu sali sportowej spółce OSiR i zalewu - gminie Milicz. – Ale jeszcze nie wiadomo, czy zalew będzie administrowany przez gminę Milicz. Natomiast sala sportowa I LO cały czas jest własnością powiatu. Spółka OSiR tylko nią zarządza – odpowiadał J. Krzysztofik.

Z kolei radny Paweł Wybierała dopytywał się, jakie oszczędności w budżecie powiatu wymusiło RIO i jakie konkretne działania Zarząd Powiatu podjął, by zrealizować narzucony przez RIO budżet. Starosta Jan Krzysztofik odparł, że narzucone powiatowi oszczędności wyniosą ok. 1 mln 556 tys. zł. Z tej kwoty 1 mln 106 tys. zł to cięcia w oświacie, 300 tys. zł w Starostwie Powiatowym oraz 150 tys. zł na utrzymanie dróg.

Radnego Piotra Zajiczka interesowało natomiast, jaki był wynik finansowy spółki Ziemia Milicka za 2015 rok. Starosta Krzysztofik odparł, że nie zna jeszcze wyniku finansowego spółki będącej własnością Fundacji na Rzecz Ziemi Milickiej. Z odpowiedzi starosty radny był niezadowolony i przypominał, ze spółka Ziemia Milicka była zadłużona na ok. 500 tys. zł, a Zarząd Powiatu mimo tego jej nie kontroluje. – To jest totalna nieodpowiedzialność – krytykował Zarząd Piotr Zajiczek.

Głos w dyskusji zabrał również Marek Maciejak, który stwierdził, że co 6. samorząd w Polsce nie był w stanie uchwalić własnego budżetu. Radny przytoczył również raport z kontroli NIK z 2015 roku, w którym stwierdzono, że Regionalne Izby Obrachunkowe w Polsce mają problemy z jednolitym orzekaniem. – Nie jesteśmy jedynym samorządem, który ma problemy finansowe – stwierdził Maciejak.

Radny wskazuje winnego

Pod koniec obrad duże poruszenie na sali wywołało emocjonalne wystąpienie radnego Mirosława Drobiny, który odpowiedzialnością za obecny stan finansów powiatu obarczył byłego starostę, a obecnego burmistrza gminy Milicz Piotra Lecha. Były wójt gminy Krośnice w swojej wypowiedzi często odnosił się do przeszłości mówiąc, że ówczesny starosta cieszył się z wysokiego zadłużenia gminy Krosnice. – Piotr Lech cieszył się z czyjegoś nieszczęścia, a teraz sam doprowadził do zadłużenia powiatu. Teraz starosta Krzysztofik „spija tę śmietankę” po poprzednich rządach, ale po części sam jest sobie winny, bo nie odciął się grubą kreską od poprzednich rządów, tylko wybrał politykę kontynuacji – mówił Drobina.

Z kolei radny Paweł Wybierała mówił, że władze powiatu w przyszłości powinny się bardziej liczyć z opinią radnych opozycji. – Z opozycją nie należy walczyć, tylko od czasu do czasu zastanowić się nad tym, co mówimy. Proszę nie negować opozycji za mówienie tego, co myśli – stwierdził radny Paweł Wybierała, co uśmiechem skwitowali siedzący wśród publiczności radni gminni Zbigniew Jasiński i Andrzej Nestoruk, którzy byli radnymi w minionej kadencji samorządowej, w trakcie której będący wówczas burmistrzem Paweł Wybierała prowadził z radnymi opozycyjnymi zasiadającymi w Radzie Miejskiej otwartą wojnę.

Bartosz Jakubowski




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5050