www.glosmilicza.pl

:: Budżetowa za odstąpieniem od likwidacji spółki OSiR
Wiadomość dodana przez: jsl (2016-06-30 10:33:56)

Burmistrz Piotr Lech przedłożył Radzie Miejskiej projekt uchwały o odstąpieniu od likwidacji gminnej spółki OSiR. Decyzję w tej sprawie radni podejmą na sesji 29 czerwca. Projekt ten był szeroko omawiany na posiedzeniu komisji budżetowej i zyskał akceptację większości radnych, którzy uczestniczyli w obradach. Część radnych zgłosiła jednak swoje wątpliwości.



Decyzję o likwidacji spółki OSiR, która powstała w 2009 r. na bazie zakładu budżetowego gminy, została podjęta 12 grudnia 2013 r. przez poprzednią Radę Miejską, gdy burmistrzem był Paweł Wybierała. Głównym powodem decyzji o likwidacji spółki była wówczas jej zła sytuacja finansowa; z roku na rok spółka generowała coraz większe straty, skutkujące coraz wyższym zadłużeniem i utratą płynności finansowej. Na koniec 2014 r. całkowite zadłużenie spółki OSiR wynosiło już 1 mln 921 tys. zł, z czego 1 mln 24 tys. zł przypadało na sam rok 2014. Burmistrz Wybierała nie wdrożył jednak żadnej procedury likwidacyjnej, nastąpiło to dopiero za burmistrza Piotra Lecha 30 września 2015 r. Teraz jednak burmistrz Lech chciałby odstąpić od likwidacji, co tłumaczył na posiedzeniu komisji budżetowej stale poprawiającą się sytuacją finansową OSiR-u za prezesa Jarosława Miliana, obecnie pełniącego funkcję likwidatora spółki, który został powołany na prezesa przez burmistrza Lecha w miejsce zwolnionego poprzedniego prezesa Sławomira Jachimowskiego. Jak poinformował burmistrz w uzasadnieniu do swojej propozycji o odstąpieniu od likwidacji spółki OSiR, rok 2015 przyniósł spółce zysk w wys. 645,4 tys. zł, a ogólne zadłużenie na koniec 2015 r. zmniejszyło się do 1 mln 121 tys. zł. Głos zabrał również Jarosław Milian, informując, że na dzisiaj zobowiązania spółki wynoszą już „tylko” ok. 950 tys. zł, przy czym są to głównie zobowiązania wobec gminy Milicz, jednostek gminnych (ZUK, gimnazjum) oraz spółki PGK, której gmina jest współudziałowcem. – Nie mamy żadnych długów wobec urzędu skarbowego i ZUS, ani też żadnych kredytów bankowych – mówił Milian. Poinformował także, iż pod jego rządami spółka OSiR dokonała istotnych oszczędności (m.in. zmniejszenie zatrudnienia o 10 osób, rezygnacja z zewnętrznych usług księgowych), przez co miesięczne koszty utrzymania są niższe o ok. 80 tys. zł.

Argumentując za utrzymaniem spółki OSiR burmistrz Lech wskazywał także, że ktoś musi organizować działania sportowe i rekreacyjne. Kolejnym argumentem przeciwko likwidacji spółki była też informacja, że w przypadku likwidacji spółka OSiR musiałaby odprowadzić do urzędu skarbowego w formie podatku VAT ok. 2,5 mln zł, na co jej po prostu nie stać.

Jednak jednym z ważniejszych powodów, dla których burmistrz chciałby odstąpić od likwidacji gminnej spółki jest – jak wynikło to dopiero w toku dyskusji – zamiar powierzenia spółce OSiR odbioru odpadów komunalnych na terenie gminy Milicz. Trwają właśnie ostatnie prace legislacyjne nad nowelizacją ustawy o odpadach komunalnych w kierunku dopuszczenia gminnych spółek do odbioru śmieci. Burmistrz Lech poinformował radnych, że spółka OSiR od początku swojego istnienia miała w zakresie swoich zadań również odbiór odpadów komunalnych. – Jest to korzystny splot okoliczności, bo teraz można z tego skorzystać – powiedział Lech.

Wielu radnych

przed dylematem

Propozycja nielikwidowania spółki OSiR spotkała się z pozytywnym oddźwiękiem większości radnych uczestniczących w posiedzeniu komisji budżetowej. Część radnych zgłosiła jednak swoje wątpliwości. Jak mówiła Alicja Szatkowska, miliccy radni mają z poprzedniej kadencji negatywne doświadczenia ze spółką OSiR, a także z dostępem do informacji w sprawie jej działalności. Radna pytała ponadto, dlaczego, skoro decyzja o odstąpieniu od likwidacji spółki nie jest jeszcze przez Radę Miejską przesądzona, już teraz podejmowane są działania związane z przejęciem przez OSiR odbioru odpadów komunalnych [chodzi tu o zatrudnienie w spółce Alicji Przybylskiej, która ma przygotować OSiR do tego nowego zadania – przyp. red.]. Radna pytała też, kto pokryje koszty niezbędnych napraw w obiekcie krytej pływalni w Miliczu, a jeśli będzie to spółka, to skąd weźmie na to pieniądze. Tu prezes Milian odpowiedział, że właścicielem pływalni jest gmina, więc to na niej ciąży obowiązek pokrywania kosztów za tego typu prace. Z kolei Edmund Bienkiewicz wprost stwierdził, że ma dylemat, jak głosować. Tu przypomniał, że spółka OSiR po to powstała, aby mogła częściowo odciążyć gminę od ponoszenia kosztów i sama zarabiać na tzw. wolnym rynku, będąc podmiotem o osobowości prawnej. A tymczasem, jak mówił, spółka OSiR rok w rok przynosiła straty. – Nie widzę żadnego uzasadnienia w utrzymywaniu spółki, która przynosi straty – powiedział, dodając: – Można zawierzyć burmistrzowi i prezesowi, że teraz spółka sobie radzi, że przedtem był to wynik złego zarządzania, ale co będzie, jeśli za rok czy dwa spółka znów będzie przynosić straty? – retorycznie pytał. Głos w dyskusji zabrał także Wojciech Wencek, stwierdzając, że podziela wątpliwości radnego Bienkiewicza, lecz to nie forma organizacji jest najważniejsza, lecz osiągane efekty. – Po raz pierwszy mam wrażenie i dowody na to, że OSiR zarządzany jest prawidłowo – stwierdził, dodając jednak, iż prezes Milian ma raczej nisko zawieszoną poprzeczkę, bo na takim pułapie ustawił ją poprzedni zarząd spółki. Wątpliwości co do nielikwidowania spółki OSiR nie miał natomiast Stanisław Kuśnierz, który stwierdził, że dla niego najważniejsze jest utrzymanie opłat za odbiór śmieci na dotychczasowym poziomie, który jest najniższy w całym województwie, i jeśli odbiór śmieci przejmie spółka OSiR, będzie to jednocześnie gwarancja, że opłaty nie wzrosną. – Teraz jest prezes, do którego mam pewne zaufanie i jest burmistrz, z którym nie mam problemu – podsumował radny.

Gdy przyszło do zaopiniowania projektu o odstąpieniu od likwidacji spółki OSiR, przeciwko zagłosował tylko Cezary Sierpiński, natomiast „za” podniosło rękę 9 radnych: Wojciech Wencek, Teresa Wencek, Wiesław Cerazy, Stanisław Kuśnierz, Andrzej Leszczyszyn, Zbigniew Jasiński, Piotr Sadowski, Jan Karpiński i Alicja Szatkowska. Od głosu wstrzymało się z kolei 6 radnych: Andrzej Nestoruk, Agnieszka Ochowicz, Edmund Bienkiewicz, Piotr Boliński, Mariusz Owczarek i Leszek Żuber. Ostateczna decyzja w sprawie utrzymania spółki OSiR zapadnie na sesji Rady Miejskiej, którą zaplanowano na 29 czerwca.

Grażyna Szczepaniak-Antosik




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5086