www.glosmilicza.pl

:: Mniej pierwszaków, mniej pieniędzy
Wiadomość dodana przez: jsl (2016-09-01 11:55:05)

W budżetach gminnych placówek oświatowych prowadzonych przez gminę Milicz może do końca tego roku zabraknąć ponad 650 tys. zł. Taką informację przekazał radnym na posiedzeniu komisji społecznej 30 sierpnia kierownik Dariusz Duszyński z wydziału oświaty w Urzędzie Miejskim.
– Do końca roku szkołom może zabraknąć około 650 tys. zł – informuje kierownik Dariusz Duszyński. Obok wiceburmistrz Sławomir Strzelecki



Kierownik Duszyński przedstawił radnym stan przygotowania placówek oświatowych do rozpoczynającego się właśnie nowego roku szkolnego 2016/2017. Jak poinformował, pracownicy wydziału oświaty wraz z burmistrzem Piotrem Lechem wizytowali pod koniec wakacji wszystkie gminne placówki oświatowe – 6 szkół podstawowych, 3 gimnazja i 1 przedszkole – przekonując się na własne oczy, że są one dobrze przygotowane do nowego roku szkolnego. – Szkoły wyglądają dobrze, choć nie do końca tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Ale są zadbane, posprzątane, wyremontowane – relacjonował kierownik. Jak mówił, najgorsza sytuacja przedstawia się w szkole we Wziąchowie Wlk., gdzie konieczny jest remont komina kotłowni, gdyż grozi on zawaleniem, a ponadto nad salą gimnastyczną przecieka dach, wskutek czego podłoga w sali jest zalewana. We wszystkich placówkach przeprowadzono natomiast niewielkie remonty, odnowiono i pomalowano wiele sal lekcyjnych i innych pomieszczeń oraz dokupiono potrzebne wyposażenie i sprzęt. Kierownik Duszyński chwalił dyrektorów, że poradzili sobie z wysupłaniem ze szkolnych budżetów środków na niezbędne remonty.
Według szacunków większości placówek oświatowych zabraknie jednak pieniędzy do końca roku. Najbardziej zagrożone niewykonaniem swojego rocznego budżetu jest milickie gimnazjum, któremu może zabraknąć ok. 220 tys. zł. Równie duży niedobór – rzędu 160 tys. zł – może wystąpić też w milickiej dwójce oraz w szkole w Dunkowej. Z kolei przedszkolu samorządowemu w Miliczu może zabraknąć ok. 96 tys. zł. Kolejne 3 placówki zgłosiły już zdecydowanie mniejsze zapotrzebowanie: gimnazjum w Sułowie – ok. 19 tys. zł, gimnazjum we Wróblińcu – ok. 14 tys. zł, a szkoła w Czatkowicach – ok. 5 tys. zł. Dyrektorzy pozostały 3 gminnych placówek – szkoły podstawowej w Sułowie, szkoły w Nowym Zamku i szkoły we Wziąchowie Wlk. – poinformowali, że pieniędzy im wystarczy. W sumie do końca roku gminnym placówkom może zabraknąć ok. 650 tys. zł. – Z doświadczenia jednak wiem, że ostatecznie może być to kwota o połowę niższa – uspokajał Dariusz Duszyński. 

Niewielu pierwszoklasistów
Rozpoczynający się rok szkolny będzie dla wszystkich polskich gmin szczególny, gdyż do klas I pójdzie o wiele mniej dzieci niż w latach poprzednich, co wiąże się z niższą subwencją oświatową oraz brakiem pracy dla wszystkich nauczycieli. To efekt cofnięcia przez PiS obowiązku szkolnego dla 6-latków – do klas I znów pójdą 7-latki, natomiast rozpoczęcie nauki przez 6-latki odbywać się będzie tylko na wyraźne życzenie rodziców. Wskutek tego we wszystkich 6 szkołach podstawowych na terenie gminy Milicz naukę w I klasie rozpocznie tylko 95 dzieci. W największej szkole – milickiej dwójce, gdzie zazwyczaj tworzonych było 10-11 klas pierwszych, będą tylko 3 oddziały, w tym jeden oddział integracyjny. W pozostałych szkołach natomiast powstanie tylko po 1 oddziale, za wyjątkiem szkoły w Czatkowicach, gdzie nie będzie żadnej klasy I. 
Mimo tak niewielkiej liczby pierwszoklasistów władzom gminy udało się zapewnić pracę wszystkim nauczycielom nauczania początkowego, choć – jak podkreślał kierownik Duszyński – „było to bardzo trudne”. Duszyński skrytykował przy tym dyrekcje szkół podstawowych za brak sprawnej kampanii promocyjnej, mającej zachęcić rodziców 6-latków do posłania swoich dzieci do szkoły. Za przykład podawał przy tym dyrektora Mirosława Zająca z Nowego Zamku, któremu udało się utworzyć klasę I, gdyż „jeździł po domach” i argumentował, że ten rocznik 6-latków będzie wyjątkowy, bo nieliczny, przez co w późniejszych latach o tych uczniów będą się „bić” najpierw szkoły średnie, a później wyższe uczelnie. 

8 nie równa się 9
Kolejnym zagrożeniem dla gminnej oświaty będzie – jak mówił Duszyński – likwidacja gimnazjów, co zapowiada PiS. Jak wyjaśniał, przy obecnym systemie oświatowym w gminnych szkołach (podstawówkach i gimnazjach) uczy się teraz 9 roczników dzieci, natomiast po reformie (szkoły podstawowe 8-klasowe i brak gimnazjów) będzie tych roczników tylko 8. Osiem nie równa się dziewięć – obrazował kierownik, wskazując na konsekwencje w postaci mniejszej liczby uczniów i niemożności zagwarantowania pracy wszystkim obecnym nauczycielom. 

Grażyna  Szczepaniak-Antosik




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5136