www.glosmilicza.pl

:: Opozycja zbojkotowała sesję w Krośnicach
Wiadomość dodana przez: jsl (2016-10-20 09:28:36)

W piątek 14 października z powodu braku kworum nie odbyła się sesja Rady Gminy Krośnice, na której radni mieli głosować uchwałę w sprawie przekształcenia ZUK Krośnice w spółkę prawa handlowego. Obrady zbojkotowało 8 radnych z ugrupowania politycznego byłego wójta Mirosława Drobiny.



Rada Gminy Krośnice liczy 15 radnych. Aby sesja mogła się odbyć, w obradach musi uczestniczyć większość Rady, a więc minimum 8 radnych. Na piątkową sesję, na której miano głosować uchwałę w sprawie przekształcenia Zakładu Usług Komunalnych w Krośnicach w spółkę prawa handlowego, przyszło jedynie 7 radnych koalicji KSS - PSL: przew. Rady Gminy Piotr Morawek, Zofia Adamus i Andrzej Korzeniowski (PSL) oraz Anna Wietrzyńska, Zdzisław Jasięga, Piotr Kubiak i Jacek Skrzypczyk (KSS).
W związku z brakiem kworum przew. P. Morawek poinformował, że sesja nie może się odbyć. Na obrady nie przyszło bowiem 8 radnych opozycyjnych popierających byłego wójta Mirosława Drobinę: Krystyna Królik, Bogumiła Bialic, Krzysztof Skrzypczyk, Eugeniusz Lis, Marian Krawczyk, Józef Tokarz, Jerzy Chołodecki (komitet M. Drobiny) oraz Marian Biesiadecki (SLD Lewica Razem). Jak mówił przew. Morawek, z tego grona jedynym usprawiedliwionym radnym jest Jerzy Chołodecki, którego zły stan zdrowia nie pozwał na uczestnictwo w obradach. Natomiast pozostali radni nie usprawiedliwiali u przewodniczącego swojej nieobecności. – Radny jest wybierany przez społeczeństwo nie po to, by nie uczestniczyć w sesjach, ale by reprezentować swoich wyborców i w ich imieniu dyskutować i podejmować decyzje – mówił przew. P. Morawek.
Głos w dyskusji zabrała radna Zofia Adamus z Bukowic, która przypominała, że na sesji oprócz projektu uchwały dotyczącego przekształcenia ZUK, radni mieli głosować uchwałę w sprawie przystąpienia do opracowania Gminnego Programu Rewitalizacji Gminy Krośnice na lata 2016-2023. – Rewitalizacją miały być objęte tereny, z których radni zbojkotowali sesję. Mam tu na myśli panów Krawczyka i Biesiadeckiego, którzy reprezentują swoje okręgi wyborcze. A jeżeli mają coś do uchwały w sprawie ZUK-u, to powinni tu przyjść i mieć odwagę powiedzieć, dlaczego będą głosować na „nie” – mówiła radna Adamus.
Swoje zbulwersowanie bojkotem sesji wyrażała też radna Anna Wietrzyńska. Głos zabrał także sołtys Pierstnicy Józef Sowiński, który wskazywał, że na sesję nie przyszli ci sami radni, którzy wstrzymali się przy głosowaniu za zaciągnięciem obligacji na rozbudowę szkoły w Bukowicach. – Ci sami radni, którzy wcześniej nie głosowali za szkołą, byli na uroczystości jej otwarcia i tam nawet biegali z kwiatami. To są tacy radni, że szkoda gadać. Na kogo ludzie w ogóle głosują – mówił zbulwersowany sołtys Sowiński dodając, iż winnym całego zamieszania jest były urzędnik Dariusz Stasiak, który buntuje radnych. – Co wart jest taki radny, który nie ma własnego zdania i chodzi na sznurku? – pytała radna Anna Wietrzyńska. – Pan prezes nie kazał przyjść, to nie przyszli – dodał radny Andrzej Korzeniowski.
Postawę nieobecnych radnych skrytykował też wójt Andrzej Biały, który mówił, że przez ich zachowanie gmina może stracić 36 tys. zł na program rewitalizacji. – Zastanawiam się, czyje interesy reprezentują ci nieobecni radni. W przeszłości miałem szansę jako mieszkaniec obserwować, kto w gminie tak naprawdę dyrygował i pociągał za sznurki – mówił wójt Biały, nawiązując do postępowania byłego sekretarza gminy, a obecnego prezesa stowarzyszenia Inicjatywa dla Rozwoju Gminy Krośnice Dariusza Stasiaka. Swoje oburzenie postępowaniem części radnych wyraziła także sołtys Bukowic I Henryka Malinowska, emerytowana pracownica Urzędu Gminy w Krośnicach, która mówiła, że radni opozycyjni cały czas słuchają poleceń D. Stasiaka. – Pan wójt Drobina przez tyle lat był w tym urzędzie marionetką. Mogę tak to nazwać, bo ja tu pracowałam i wiem, co się działo. Jeden rządził, a drugi przyjmował to i się cieszył, że wszystko jest. Ale co z tego, skoro teraz zamiast robić drogi, musimy płacić za utrzymanie basenu i kolejki – mówiła Henryka Malinowska, na co sołtys Józef Sowiński stwierdził, że skoro radni słuchają Stasiaka, a nie mieszkańców, to powinni zrezygnować z mandatów radnych. Na koniec spotkania przewodniczący Rady Gminy Krośnice Piotr Morawek podziękował wszystkim obecnym za przybycie i przeprosił za zaistniałą sytuację.
Po sesji skontaktowaliśmy się z radnym Krzysztofem Skrzypczykiem, który jest nieformalnym liderem radnych opozycyjnych w Radzie Gminy Krośnice. – Nie przyszliśmy na sesję z jednego powodu. Jesteśmy przeciwko przekształceniu ZUK-u w spółkę prawa handlowego. Niestety, jeden z naszych kolegów przebywa w szpitalu, a drugi miał pilny wyjazd. Dlatego gdybyśmy w 6 przyszli na sesję, to przegralibyśmy głosowanie i ZUK zostałby przekształcony w spółkę wbrew woli większości radnych. Stąd wynikła nasza absencja – wyjaśnia radny Krzysztof Skrzypczyk.
Bartosz Jakubowski



adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5146