www.glosmilicza.pl

:: Powiatowej oświacie brakuje prawie miliona
Wiadomość dodana przez: jsl (2016-10-27 15:28:07)

Ponad 935 tys. zł zabraknie powiatowym placówkom oświatowym na zamknięcie swoich tegorocznych budżetów. Problem dotyczy Zespołu Szkół im. T. Kościuszki, Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego i Powiatowego Centrum Edukacyjnego i Psychologiczno-Pedagogicznego, gdzie pieniędzy zabraknie na wypłatę grudniowych pensji.

Niezwykle burzliwy przebieg miały obrady komisji budżetu Rady Powiatu, która odbyła się we wtorek 25 października. Obrady w całości poświęcone były kondycji finansowej czterech powiatowych placówek oświatowych: I LO, Zespołu Szkół, SOSW i PCEiPP. W komisji uczestniczyło 13 z 15 radnych. 
Zabraknie pieniędzy 
na pensje
Radni już przed komisją mieli okazję zapoznać się z wykonaniem budżetów szkół na koniec III kwartału 2016 roku, a więc na dzień 30 września. Pieniędzy nie zabraknie jedynie w I Liceum Ogólnokształcącym, gdzie przez 9 miesięcy wydano 1 mln 964 tys. zł z zaplanowanych 2 mln 512 tys. zł.
Największy niedobór finansowy jest w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym, gdzie dotąd wydano 2 mln 453 tys. zł z przyznanego budżetu w wysokości 2 mln 777 tys. zł. Do końca roku dyrektor Dominice Ugorek zabraknie 384 tys. zł, w tym 112 tys. zł na wynagrodzenia i 95,4 tys. zł na składki ZUS.
Równie nieciekawie sytuacja wygląda w Zespole Szkół i PCEiPP. W ZS wydano dotąd 3 mln 444 tys. zł z zaplanowanych 4 mln 306 tys. zł. Do zamknięcia budżetu dyrektorowi Ryszardowi Lechowi zabraknie ok. 323 tys. zł, w tym na same pensje zabraknie ok. 295 tys. zł.
Z kolei w PCEiPP wydano 1 mln 388 tys. zł z zaplanowanych 1 mln 663 tys. zł. Dyrektor Grażynie Kmiecik zabraknie do końca roku ok. 228 tys. zł, w tym 145,9 tys. zł na wynagrodzenia, 44 tys. zł na zakup energii i 29 tys. zł na składki ZUS. W PCEiPP, podobnie jak w Zespole Szkół i SOSW, problem z wygospodarowaniem środków na wypłatę wynagrodzeń pojawi się prawdopodobnie już w listopadzie, a na pewno w grudniu. Kierownik Beata Łabaczuk poinformowała radnych, że powiatowe placówki oświatowe, nie licząc I LO, na koniec września miały już 282 tys. zł zobowiązań wymagalnych. Najwięcej takich zobowiązań ma Zespół Szkół – 203 tys. zł, dalej PCEiPP – 41 tys. zł oraz SOSW – 38 tys. zł.
Starosta proponuje sprzedaż majątku
Radni opozycji byli ciekawi, jaki pomysł ma Zarząd Powiatu na dofinansowanie szkół, aby w grudniu nie zabrakło pieniędzy na wypłatę pensji. Skarbnik Halina Witkowska odpowiedziała, że szkoły część tegorocznych składek ZUS i podatku zapłacą w styczniu 2017 roku. – Wiem, że tego się nie powinno robić, ale nie mamy wejścia. Ten rok i jeszcze rok 2017 będą dla nas finansowo bardzo ciężkie z powodu konieczności spłaty co kwartał nienależnie pobranej subwencji oświatowej za wczesne wspomaganie – wyjaśniała skarbnik Witkowska. Z kolei starosta Osmelak dodał, że szkołom brakuje teraz 1 mln zł, które obcięto im z ich budżetów na początku roku. – Jeżeli uda nam się sprzedać część majątku poszpitalnego w Krośnicach, to z zysku ze sprzedaży zapłacimy za składki ZUS i wynagrodzenia pracowników placówek oświatowych. Natomiast jeżeli nie sprzedamy tego mienia, to będziemy starali się rozciągnąć w czasie część płatności – mówił starosta Osmelak, jednak w jego koncepcję uratowania budżetów powiatowych szkół nie uwierzyli radni opozycji. 
– Słyszałem różne koncepcje, w tym, że z pieniędzy ze sprzedaży majątku poszpitalnego mieliśmy ratować drogi. Teraz słyszę, że także będziemy nimi ratować szkolnictwo. Widać, mienie poszpitalne jest w powiecie złotym środkiem do ratowania wszystkiego – mówił radny Mirosław Drobina.
Najmocniej władze powiatu krytykowali jednak radni Paweł Wybierała i Piotr Zajiczek. Ten drugi zażartował, że jeżeli władze powiatu liczą na sprzedaż majątku w Krośnicach, to równie skutecznym rozwiązaniem problemów finansowych byłoby zagranie w totolotka. – To jest cyrk, co tu się wyprawia – podsumował z typowym dla siebie przekąsem radny Zajiczek. Z kolei radny Wybierała stwierdził, że władze powiatu zachowują się jak ludzie pierwotni. – Co pan zrobi w grudniu z nauczycielami, jak nie uda się sprzedać tego majątku? – pytał radny Wybierała. Władze powiatu nie odpowiadały jednak na te pytania, milcząc przez znaczną część komisji.
– Mamy dziesiątki pytań, a nie ma dziś dyrektorów szkół, żeby wyjaśnili nam, co zrobili, aby oszczędzić w swoich placówkach pieniądze. W szkołach nie zrobiono nic, by mieć niższe koszty – mówił P. Wybierała dodając, że Zarząd Powiatu przez cały rok nie robił nic, by dyscyplinować dyrektorów szkół. – To jest granda, że dziś nie ma dyrektorów szkół. Dyrektorzy jawnie zlekceważyli radnych. O jakiej współpracy z nimi możemy mówić? – oburzała się radna Dorota Folmer.
Podczas obrad poruszano jeszcze wiele problemów, jak np. wysokie stawki wynagrodzenia nauczycieli uczących przedmiotów zawodowych w Zespole Szkół, kwestię zatrudnienia prawnika przez PCEiPP czy też prowadzenie zajęć rewalidacyjnych w SOSW nie przez tańszych specjalistów z pensum 30 godzin, a przez nauczycieli z pensum 18 godzin. O niesprawiedliwym traktowaniu MSPDiON przez powiat mówiła także prezes Alicja Szatkowska.
Na koniec obrad ustalono, że w piątek 4 listopada odbędą się kolejne obrady komisji budżetu poświęcone oświacie, w których mają już obowiązkowo uczestniczyć dyrektorzy powiatowych szkół.

Bartosz Jakubowski



adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5151