www.glosmilicza.pl

:: O zadymie pod milicką komendą w Miliczu
Wiadomość dodana przez: jsl (2016-11-17 14:59:55)

Podczas posiedzenia komisji społecznej Rady Miejskiej w Miliczu, która 15 listopada odbyła się w świetlicy środowiskowej „Chatka Puchatka”, radni wiele czasu poświęcili na skomentowanie zamieszek, jakie miały miejsce w październiku pod komendą policji w Miliczu, kierując również wiele pytań do obecnego na posiedzeniu asp. sztab. Rafała Radnego z milickiej komendy.

– Co zrobić, żeby nie doszło już do takich sytuacji? – pytał radny Zbigniew Jasiński, dodając, że według niego młodzież, która tłumnie zebrała się pod komendą, została zmanipulowana przez inicjatora tego zgromadzenia, Zbigniewa Stonogę, apelującego cały czas na forach społecznościowuch do miliczan o przybycie pod komendę. Natomiast radny Leszek Żuber zarzucił policji, że nie podjęła żadnych przeciwdziałań, zanim doszło do zgromadzenia się tłumu. – Przecież policja także ma dostęp do Internetu – wytykał. Jednocześnie wytknął, że wydarzeń pod komendą nie potępiła żadna milicka organizacja czy stowarzyszenie, ani też Rada Miejska. – Zostawiliśmy policję samą sobie. I tak naprawdę milczymy na temat tego, co się stało, i że nie zgadzamy się z takimi zachowaniami miliczan wobec policji – podsumował. 
Asp. sztab. Rafał Radny z milickiej komendy przyznał, że rozwój sytuacji pod komendą zaskoczył policjantów. – Szczerze mówiąc, nie spodziewaliśmy się, że będzie to miało taki przebieg. To narastało od rana. Wielu uczniów z pobliskiego gimnazjum, którzy na bieżąco śledzili apele Stonogi, przychodziło wielokrotnie pod komendę, skąd byli przez nas zawracani– relacjonował, dodając: – Mieliśmy niestety przykład, jaki wpływ mają na młodzież fora społecznościowe. Policjant stwierdził przy tym, że większość młodych miliczan przyszła pod komendę z ciekawości, chcąc zobaczyć, co się będzie działo. – Było jednak 12 takich nieletnich, którzy wzięli czynny udział w zamieszkach, rzucając różnymi przedmiotami w policjantów i w budynek komendy i używając wulgarnych słów pod adresem stróżów prawa. Dziewięciu z tej dwunastki było nam już wcześniej znanych, bo rozliczamy ich co rusz za różne wykroczenia. Oni w ten sposób odreagowywali na nasze działania – podsumował policjant. Dodał przy tym, że bardziej zatrważająca była dla niego obecność matek z dziećmi na rękach, a nawet w wózku, które mimo iż ze strony policjantów padły strzały, nadal stały miejscu i nie odeszły spod komendy, narażając w ten sposób nie tylko siebie, ale też swoje dzieci. Funkcjonariusz policji odniósł się też do zarzutów, że policjanci strzelali w tłum gumowymi kulami na oślep. – To wszystko były rykoszety, bo policja strzela w nogi. Gdyby dziecko o wzroście 110 cm dostało bezpośrednio takim pociskiem, to byłoby z nim krucho – mówił. Asp. sztab. Radny poinformował też radnych, że wobec czynnych uczestników zamieszek milicka policja prowadzi postępowanie. Natomiast prokuratura w Legnicy bada sprawę domniemanego przekroczenia uprawnień przez policjantów w Miliczu wobec 22-letniego Krystiana S., który w milickiej komendzie doznał poważnego urazu głowy, co było bezpośrednią przyczyną zamieszek. Jak dodał funkcjonariusz, po tym wydarzeniu zamontowano na komendzie więcej kamer, również w przedsionku komendy, gdzie doszło do zdarzenia z Krystianem S., a gdzie wcześniej kamer w ogóle nie było. 
Radny Żuber nalegał, aby sprawy zamieszek pod komendą nie zamiatać pod dywan. – W Miliczu zdarzyło się trzęsienie ziemi, bo to tak należy traktować. Jeśli nie ustalimy, jakie są tego przyczyny, to może się to powtórzyć – prognozował, dodając, że nikt nie pochylił się nad tym problemem. Nie zgodził się z nim kierownik Dariusz Duszyński z wydziału oświaty z Urzędzie Miejskim. Przypomniał on, że już na drugi dzień burmistrz Piotr Lech spotkał się w tej sprawie z dyrektorami wszystkich gminnych szkół. Gmina zorganizowała też konferencję oświatową poświęconą tzw. pokoleniu Z, czyli obecnemu pokoleniu dzieci i młodzieży, żyjącemu w świecie nowoczesnych technologii i Internetu, ze wskazaniami, jak do tej młodzieży dotrzeć (czyt. s. 14). Radna Dominika Ugorek stwierdziła natomiast, że najważniejsza jest współpraca z rodzicami. – Jeśli nie ma reakcji rodziców na takie zachowanie dzieci, to nasza praca idzie na marne – stwierdziła. Przewodniczący komisji Wojciech Wencek podsumował, że ważna jest tu współpraca nie tylko między rodzicami a szkołą, ale też z policją. Rafał Radny poinformował, że miliccy policjanci co roku prowadzą pogadanki dla gimnazjalistów z klas I, kończących 13 lat, informując m.in. o zwiększonej z racji wieku odpowiedzialności karnej w przypadku różnych wykroczeń czy przestępstw. Funkcjonariusz policji podał też, że w najbliższym czasie policja prowadzić będzie wśród wszystkich uczniów, począwszy od zerówek, pilotażowy program „Alfa” mający na celu nauczenie dzieci i młodzież odpowiedniego zachowania podczas ataku terrorystycznego w szkole, np. w przypadku alarmu bombowego czy wtargnięcia na teren szkoły jakiegoś terrorysty z bronią w ręku.

Grażyna Szczepaniak-Antosik




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5157