www.glosmilicza.pl

:: Wyższe podatki w gminie Milicz
Wiadomość dodana przez: jsl (2016-12-01 10:14:19)

Miliccy radni na sesji 24 listopada przegłosowali podwyżkę lokalnych podatków na 2017 rok średnio o 3 procent.
Na zdjęciu: Jadwiga Janczura sprzeciwia się podwyższaniu podatków, bo są one dotkliwe dla mieszkańców będących w trudnej sytuacji finansowej 


Na 20 radnych uczestniczących w sesji za podniesieniem lokalnych podatków zagłosowało 12 radnych: Halina Smolińska, Stanisław Kuśnierz, Zbigniew Jasiński, Wojciech Wencek, Agnieszka Ochowicz, Dominika Ugorek, Andrzej Nestoruk, Teresa Wencek, Wiesław Cerazy, Andrzej Leszczyszyn, Piotr Sadowski i Edmund Bienkiewicz. Przeciwnych było natomiast 8 radnych: Alicja Szatkowska, Jadwiga Janczura, Arkadiusz Tutak, Jan Karpiński, Mariusz Owczarek, Leszek Żuber, Janusz Juchnowicz i Cezary Sierpiński.
Nim doszło do głosowania, głos zabrali zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy podnoszenia podatków. 

Przeciw podwyżce podatków
Radna Szatkowska wskazywała, że inflacja, będąca zazwyczaj koronnym argumentem za podniesieniem podatków, jest niewielka. Wytknęła też burmistrzowi Piotrowi Lechowi, że przy uchwalaniu w ubiegłym roku podatków na ten rok (też była podwyżka) zapewnił, iż w 2017 r. nie będzie podnosił podatków. Burmistrz zaprzeczył słowom radnej, przypominając, że jego deklaracja dotyczyła utrzymania na niezmienionym poziomie opłat za ścieki, wodę i śmieci, które dla mieszkańców są najbardziej dotkliwe. – Podwyżka podatków nie jest dotkliwa, jest bardzo niska – przekonywał, dodając, że w przypadku podatku od nieruchomości podwyżka spowoduje dodatkowy wpływ do gminnej kasy jedynie w wysokości 400 tys. zł. Ale – jak mówił – gminy nie stać na rezygnację nawet z tych 400 tys. zł, gdyż na przyszły rok burmistrz zaplanował inwestycje na ponad 21 mln zł. Ta argumentacja nie przekonała radnej Janczury, będącej jednocześnie sołtysem Słączna. Jak mówiła, Słączno jest wsią popegeerowską i wielu starszych ludzi nie ma pieniędzy. – Widzę to, gdy zbieram podatki. Ludzie przynoszą mi po 2-5 zł, jakby wyciągnęli je ze skarbonki – informowała, dodając, że dla jej mieszkańców podwyżka podatków lokalnych będzie dotkliwa. Radna wytknęła także, że w jej wsi gmina od lat nie przeprowadziła żadnej inwestycji, choć mieszkańcy płacą podatki. Wskazywała np., że Słączno jest nieoświetlone, tak że nawet karetka pogotowia ma kłopot z dotarciem po zmierzchu pod właściwy adres. 
Z kolei radny Tutak – po stwierdzeniu, iż jest on w niezręcznej sytuacji, gdyż w jego wsi, Wszewilkach, planowana jest w przyszłym roku budowa drogi za 1,2 mln zł – wskazywał, iż na przestrzeni ostatnich 3 lat podatki są podnoszone o 3 proc. co roku, więc de facto w ciągu tych lat podwyżka wyniesie 9 proc. – Może warto te pieniądze „znaleźć” w Urzędzie Miejskim – apelował. Podobnie argumentował radny Owczarek, przypominając, że od początku kadencji burmistrza Lecha koszt utrzymania Urzędu Miejskiego wzrósł o 2 mln zł. – Ja proponuję, aby znaleźć oszczędności w bieżących wydatkach – dodał. Również radny Żuber stwierdził: – Jeśli chce się inwestować, to trzeba najpierw szukać pieniędzy u siebie, a nie u innych. Natomiast radny Juchnowicz przekonywał, że podwyżka podatków uderzy przede wszystkim w przedsiębiorców. Krytycznie wypowiedział się też o ambitnych planach inwestycyjnych burmistrza na przyszły rok. – Nie da się wykonać wszystkich potrzebnych inwestycji. To musi być realne – mówił. 

Za podwyżką 
podatków
W odpowiedzi na apel opozycyjnych radnych, by poszukać oszczędności w wydatkach bieżących gminy, zamiast podnosić podatki, burmistrz Lech poinformował, że zaplanowany przez niego budżet gminy na 2017 r. takie oszczędności już zakłada. Wskazywał m.in., że wydatki na promocję zostały okrojone do 410 tys. zł, od początku jego kadencji zmniejszono też tzw. dodatki specjalne dla urzędników, i to 5-krotnie. – Oszczędności to również likwidacja gazety samorządowej poprzedniego burmistrza, gdzie również byliście na liście płac – zwrócił się do radnych Owczarka, Żubera i Juchnowicza. Z kolei radnej Janczurze burmistrz odpowiedział, że w projekcie przyszłorocznego budżetu przewidziano 100 tys. zł na budowę i modernizację oświetlenia ulicznego na terenie gminy. 
Mocne wystąpienie w obronie podwyższenia lokalnych podatków miał też radny Bienkiewicz, który stwierdził: – Ekonomia jest bezwzględna – jeśli przyjmie się niższe podatki, to pieniędzy wpłynie mniej. Jednym z przekonujących faktów skłaniających mnie do głosowania za podwyżką, jest to, że będzie można zrobić więcej. Trzeba mieć odwagę nazwać rzeczy po imieniu i powiedzieć sobie, że ja to robię w imieniu tej społeczności. Radny wytknął też przeciwnikom podnoszenia podatków, że nie są do końca szczerzy, mówiąc o oczekiwaniach mieszkańców w tej sprawie. – Nigdy nie będzie takiej sytuacji, że wyborca powie, że trzeba podnieść podatki – mówił. Jednocześnie E. Bienkiewicz stwierdził, że ważne jest szukanie oszczędności w wydatkach bieżących gminy, nawet w oświacie. – W wydatkach bieżących można znaleźć nawet 1 mln zł oszczędności – przekonywał. 
Z kolei radny Leszczyszyn wskazywał, że w przypadku mieszkańców mających ciężką sytuację finansową zawsze istnieje możliwość zwrócenia się do burmistrza o umorzenie podatków bądź rozłożenie ich na raty. 

Jaka wysokość 
podatków
Podatek od nieruchomości od budynków mieszkalnych w 2017 r. wyniesie 0,68 zł za 1 m kw. pow. użytk. (obecnie 0,66 zł), od budynków lub ich części przeznaczonych na działalność gospodarczą – 22,38 zł za 1 m kw. pow. użytk. (obecnie 21,73 zł), od pozostałych budynków, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego – 7,13 zł za 1 m kw. pow. użytk. (obecnie 6,92 zł), od budynków zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie świadczeń zdrowotnych – 4,44 zł za 1 m kw. pow. użytk. (obecnie 4,31 zł), od budowli – 2 proc. (obecnie 2 proc.), od gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – 0,84 zł za 1 m kw. pow. (obecnie 0,82 zł), od gruntów pod wodami powierzchniowymi oraz pod sztucznymi zbiornikami – 4,54 zł za 1 ha pow. (obecnie 4,58 zł), od gruntów pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego – 0,29 zł za 1 m kw. pow. (obecnie 0,28 zł), od gruntów niezabudowanych objętych obszarem rewitalizacji, które zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego przeznaczone są pod zabudowę mieszkaniową lub usługową – 2,98 zł za 1 m kw. pow.
O 3 proc. wzrosną też podatki od środków transportowych. Przykładowo za samochód ciężarowy o masie od 3,5 t do 5,5 t włącznie podatek wynosić ma 644 zł lub 776 zł w przypadku aut starszych niż 10 lat, za ciężarówkę od 5,5 t do 9 t włącznie podatek ma wynieść 969 zł lub 1.292 zł (pow. 10 lat), a za ciężarówkę od 9 t do 12 t – 1.226 zł lub 1.552 zł (pow. 10 lat). Według szacunków podwyżka spowoduje dodatkowy wpływ do budżetu gminy w kwocie ok. 70 tys. zł.
Nastąpi też wzrost podatku rolnego, gdyż podwyższeniu ulegnie cena żyta będąca podstawą obliczania tego podatku – z 50,50 zł za 1 decynotonę do 51,50 zł. 

Grażyna 
Szczepaniak-Antosik




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5163