www.glosmilicza.pl

:: Komornik wisi nad powiatem
Wiadomość dodana przez: jsl (2017-02-09 11:29:58)

W minionym tygodniu Starostwo Powiatowe zostało poinformowane przez komornika o wszczęciu procedury egzekucyjnej długu w wysokości ok. 300 tys. zł na rzecz firmy Tamex z Warszawy, która wybudowała salę sportową i łącznik przy I LO w Miliczu.

Za wybudowanie sali sportowej wraz z łącznikiem przy I LO firma Tamex Obiekty Sportowe zaoferowała w przetargu w 2012 roku cenę 3,78 mln zł. Inwestycja miała być gotowa do końca kwietnia 2014 r. Jednak ze względu na problemy wykonawcy termin ten przedłużono do czerwca, a ostatecznie okazało się, że prace budowlane trwały do końca sierpnia, a we wrześniu 2014 r. usuwano usterki.
Montaż konstrukcji dachu jako podwykonawca Tamexu wykonywała w grudniu 2013 r. firma Hupro ze Słowacji. Jak się dowiedzieliśmy, Tamex nie zapłacił firmie ze Słowacji jednej z dwóch faktur za wykonane zlecenie. Zagraniczna firma, wskazując na niewypłacalność generalnego wykonawcy, wystąpiła więc do powiatu o zapłatę faktury w wys. ok. 222 tys. zł. Jako że przy rozliczeniu inwestycji Tamex nie udokumentował przed Starostwem zapłacenia na rzecz firmy ze Słowacji powyższej kwoty, Starostwo, powołując się na zapisy w kodeksie cywilnym, spłaciło podwykonawcę i przy rozliczaniu się z głównym wykonawcą zapłaciło firmie Tamex o 222 tys. zł mniej. Starostą powiatu był w tym czasie obecny burmistrz Piotr Lech.
Warszawska firma nie zgodziła się z decyzją Starostwa i oddała sprawę do Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Po rozpoznaniu sprawy w dniu 1 kwietnia 2016 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu X Wydział Gospodarczy już 15 kwietnia 2016 r. w trybie uproszczonym, czyli bez przewodu sądowego, zasądził od powiatu zapłacenie na rzecz firmy Tamex kwoty 222.008,23 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 19 listopada 2014 r. do dnia zapłaty oraz 18,3 tys. zł zwrotu kosztów procesowych. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, powiat nieskutecznie odwołał się od tego wyroku. Od dnia wydania wyroku, a więc od 15 kwietnia 2016 r. powiat miał bowiem 7 dni na złożenie wniosku o doręczenie odpisu orzeczenia z uzasadnieniem. Następnie od chwili doręczenia uzasadnienia powiat miał 14 dni, aby wnieść do sądu apelację. Czynnością tą zajmował się obsługujący wówczas Starostwo mec. Robert Wrzesiński, a starostą był Jan Krzysztofik. Niestety, powiat nie odwołał się skutecznie od wyroku, przez co stał się on prawomocny i obecnie nie można go zaskarżyć w normalnym trybie. W ten sposób na skutek błędów formalnych Starostwo przegrało sprawę, której w normalnym trybie po rozpoczęciu przewodu sądowego raczej się przegrać nie dało.
Następnie na wniosek firmy Tamex Sąd Okręgowy 5 stycznia 2017 r. nadał wyrokowi klauzulę wykonalności. Na podstawie tytułu egzekucyjnego opatrzonego klauzulą wykonalności firma Tamex skierowała wniosek do komornika o wszczęcie postępowania egzekucyjnego względem Starostwa Powiatowego. W minionym tygodniu komornik sądowy poinformował Starostwo o wszczęciu procedury egzekucyjnej długu wraz z odsetkami o łącznej wysokości ok. 300 tys. zł.
– Nie mamy wyjścia. Zgodnie z wyrokiem sądu będziemy musieli zapłacić firmie Tamex te 300 tys. zł, a następnie będziemy egzekwować tę kwotę od firmy ze Słowacji. Główny wykonawca stoi na stanowisku, że należy mu się całość sumy za wykonaną pracę i to on będzie się rozliczał z podwykonawcą. W piątek udaję się do Warszawy na rozmowy z zarządem firmy Tamex. Będę negocjować ugodę i rozłożenie tego roszczenia na raty – informuje starosta Krzysztof Osmelak, który o sporze z firmą Tamex i niekorzystnym wyroku sądowym dowiedział się dopiero w styczniu. Sytuacja stała się patowa, bo jeśli firma z Warszawy nie zgodzi się na proponowane ustępstwo, konto Starostwa zajmie komornik sądowy. – Nie możemy i nie chcemy dopuścić do zajęcia konta Starostwa przez komornika. Liczę, że uda nam się wypracować ugodę – mówi starosta dodając, że w przypadku egzekucji komornik naliczy powiatowi wysoką opłatę egzekucyjną.

Bartosz Jakubowski



adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5219