www.glosmilicza.pl

:: Przejęcie Stawów przez Lasy coraz mniej realne
Wiadomość dodana przez: jsl (2017-07-19 12:23:21)

Nie będzie szybkiego przejęcia deficytowej spółki Stawy Milickie przez Lasy Państwowe, o co zabiega wojewoda oraz dyrektor generalny Lasów Państwowych. Będący właścicielem Stawów samorząd województwa uzależnia przekazanie spółki od decyzji rządu w sprawie dopłat unijnych, wyników konsultacji z samorządami lokalnymi, wizji rozwoju i planowanych inwestycji przez przyszły podmiot prowadzący oraz konkretnych propozycji finansowych.

Wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak oraz dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski 12 czerwca wystosowali list intencyjny skierowany do marszałka województwa dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego. W liście zadeklarowano możliwość nieodpłatnego przejęcia od samorządu województwa przez Lasy Państwowe całościowego pakietu akcji spółki Stawy Milickie SA i wszelkich nieruchomości gruntowych, na których spółka prowadzi działalność. Będąca własnością samorządu województwa spółka Stawy Milickie co roku przynosi bowiem wielomilionowe straty. Z kolei dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski publicznie zadeklarował oddłużenie spółki Stawy Milickie przy pomocy środków z funduszu leśnego.
Po konferencji wojewody marszałek województwa Cezary Przybylski wyraził publiczną aprobatę dla tej propozycji podkreślając, że Lasy Państwowe z uwagi na swój status, zasoby i zakres działania są zdecydowanie najbardziej predysponowane do misji, jaką realizuje  spółka Stawy Milickie.
Okazuje się, że szybkiego przejęcia deficytowej spółki Stawy Milickie przez Lasy Państwowe nie będzie, na co wskazuje wypowiedź przedstawiciela marszałka Przybylskiego. – Dotychczasowa współpraca z rządem w zakresie rozwoju Stawów Milickich oraz wcześniejsze doświadczenia zarządzania Stawami przez podmioty państwowe budzą ogromne obawy w kontekście ewentualnego przekazania spółki, czy też jej części, instytucji państwowej. Obawy tym bardziej uzasadnione, że Lasy Państwowe nie realizowały dotychczas zadań, które zostały powierzone naszej spółce. Nie mają też przekonywujących dokonań w zakresie rozwijania potencjału turystycznego w subregionie, mimo ogromnych możliwości i posiadanych środków – przekonuje dziś rzecznik marszałka województwa Jarosław Perduta dodając, że niepokojąco brzmią też zapowiedzi przedstawicieli Lasów Państwowych na temat powrotu do produkcji ryb, jako podstawowego segmentu działalności spółki z ograniczeniem roli centrum turystycznego i edukacyjnego w przyszłości.
Dziś stanowisko marszałka jest takie, że decyzja dotycząca przyszłości Stawów Milickich nie może zapaść bez pogłębionej dyskusji z wszystkimi podmiotami zaangażowanymi w ich rozwój, w szczególności z lokalnymi samorządami, które wokół działalności Stawów Milickich budują swoje strategie rozwoju. – Wszystko to powoduje, że ostateczna decyzja musi być podjęta w pełnej odpowiedzialności nie tylko za los ponad 100 osób pracujących w spółce, ale za przyszłość wyjątkowej atrakcji turystycznej regionu. Rozstrzygnięcie będzie zależało od wielu czynników: decyzji rządu w sprawie dopłat unijnych, wyników konsultacji z samorządami lokalnymi, wizji rozwoju i planowanych inwestycji przez przyszły podmiot prowadzący oraz konkretnych propozycji finansowych – podkreśla rzecznik marszałka Jarosław Perduta.
Wydawało się, że przejęcie przynoszących co roku milionowe straty Stawów przez bogate Lasy Państwowe jest jak najbardziej logicznym posunięciem. Stanowisko rzecznika marszałka dowodzi, że jest to jednak mało realne, przynajmniej do czasu zmiany władzy na szczeblu krajowym lub wojewódzkim. Przy obecnej sytuacji politycznej mało prawdopodobne jest bowiem dogadanie się pomiędzy politykami PiS (wojewoda i Lasy Państwowe) a środowiskiem osób związanych z PO i PSL (samorząd województwa).

Bartosz Jakubowski




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5283