www.glosmilicza.pl

:: Wojewoda nie da dotacji
Wiadomość dodana przez: jsl (2017-11-16 09:52:38)

Urząd Wojewódzki nie uwzględnił odwołania gminy Milicz w sprawie odrzuconego na etapie oceny formalnej wniosku o dofinansowanie budowy III etapu nowej ulicy w Miliczu, która docelowo ma połączyć ul. Trzebnicką z ul. Sułowską. Burmistrz zapowiada walkę o przyznanie dotacji, włącznie ze skierowaniem sprawy do sądu.

Na budowę III etapu łącznika gmina Milicz starała się o uzyskanie dofinansowania w kwocie 2,5 mln zł przy szacunkowym koszcie całej inwestycji wynoszącym ponad 5,5 mln zł. Dofinansowanie pochodzi z rządowego programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej na lata 2016-2019. Miał to być trzeci i ostatni etap nowej ulicy w Miliczu; pierwszy etap został wybudowany w 2016 r., a obecnie finalizowana jest budowa drugiego etapu, który kończy się na wysokości milickiego szpitala, na skrzyżowaniu z ul. Dębową.
Wniosek o dofinansowanie III etapu łącznika został przez Urząd Wojewódzki odrzucony pod koniec października na etapie oceny formalnej. Komisja weryfikująca wnioski zarzuciła bowiem gminie Milicz popełnienie dwóch błędów na etapie projektowania – zaprojektowanie zbyt wąskiego chodnika, który według komisji powinien mieć 1,5 m szerokości bez wliczania w to szerokości zlicowanego krawężnika (co gmina uczyniła), oraz zaprojektowanie zbyt szerokiego pasa jezdni na skanalizowanym skrzyżowaniu, który powinien mieć 3,5 m szerokości, a tymczasem w projekcie przewidziano 4,5 m szerokości. 
Na początku listopada gmina odwołała się od tej decyzji, wykazując, że projekt został wykonany w zgodzie z wszystkimi obowiązującymi normami, czego dowodem jest także fakt, iż uzyskał pozwolenie na budowę. 
Odwołanie gminy Milicz nie zostało jednak przez Urząd Wojewódzki uwzględnione i taka decyzja została przekazana gminie Milicz 13 listopada. Jak nam powiedział kierownik Łukasz Rokita z wydziału inwestycji Urzędu Miejskiego w Miliczu, komisja co prawda uznała, że popełniła błąd w sprawie szerokości pasa jezdni na skrzyżowaniu, lecz podtrzymała swoją negatywną opinię w kwestii szerokości chodnika – chodnik powinien liczyć co najmniej 1,5 m szerokości bez wliczania krawężnika. 
– Jest to dla nas decyzja niezrozumiała, gdyż nasz wniosek na budowę II etapu łącznika, w którym chodnik miał dokładnie te same parametry, gdyż projekt wykonał ten sam projektant, nie tylko uzyskał rok temu dofinansowanie, ale też został oceniony najwyżej w całym województwie – powiedział nam kierownik Rokita.
Natomiast burmistrz Piotr Lech zapowiada, że gmina Milicz walczyć będzie z negatywną decyzją Urzędu Wojewódzkiego. – Wykorzystam każdą drogę odwoławczą, jaka jest możliwa. Nie wykluczam także drogi sądowej – zapowiada burmistrz, podkreślając, że projekt III etapu łącznika, będący przecież kontynuacją inwestycji najwyżej ocenionej w ubiegłym roku, teraz nie został nawet dopuszczony do oceny merytorycznej. 
(gra)




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5346