www.glosmilicza.pl

:: Oddalona skarga radnych na spalarnię
Wiadomość dodana przez: jsl (2017-11-24 09:56:50)

W środę 15 listopada Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego wydał decyzję urzędową o odmownym załatwieniu skargi Rady Miejskiej w Miliczu, która na wniosek radnego Leszka Żubera, wezwała marszałka województwa dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego do zweryfikowania swojej decyzji z listopada 2014 roku o wydaniu spółce Eco-ABC z Bełchatowa zgody na wytwarzanie odpadów niebezpiecznych na terenie przyszpitalnej spalarni w Miliczu.


Mimo toczących się w sądzie administracyjnym rozstrzygnięć w sprawie pozwoleń budowlanych budząca wiele kontrowersji spalarnia odpadów weterynaryjnych i medycznych w Miliczu spółki Eco-ABC może cały czas funkcjonować, m.in. dzięki najważniejszej decyzji, jaką jest wydanie 12 listopada 2014 r. przez marszałka województwa pozwolenia na powstawanie tam odpadów niebezpiecznych oraz innych niż niebezpieczne, powstających w związku z eksploatacją urządzeń do termicznego przekształcania odpadów medycznych i weterynaryjnych.

Odrzucony apel
Rada Miejska w Miliczu 19 października przyjęła przygotowany przez radnego Leszka Żubera apel wzywający marszałka do wznowienia postępowania i zweryfikowania swojej decyzji z listopada 2014 r. W uzasadnieniu powołano się na wysokie prawdopodobieństwo, że decyzję tę wydano opierając się na dowodach, które okazały się fałszywe. W skardze Rada Miejska wskazała m.in., iż spalarnia funkcjonuje w Miliczu niezgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który uchwaliła Rada Miejska, działa też bez decyzji środowiskowej na terenie objętym szczególną ochroną przewidzianą prawem międzynarodowym Natura 2000.
Wydający z upoważnienia marszałka decyzję administracyjną dyrektor Wydziału Środowiska Piotr Błaszków odmownie rozpatrzył skargę Rady Miejskiej w Miliczu. Dyrektor w uzasadnieniu przypomniał, iż 29 lipca 2014 r. odmówił spółce Eco-ABC wydania decyzji na wytwarzanie i przetwarzanie odpadów, którą 14 października 2014 r. uchylił Minister Środowiska i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Pracownicy Urzędu Marszałkowskiego zastosowali się do wskazania pracowników Ministerstwa Środowiska i 12 listopada 2014 r. marszałek wydał korzystną dla spółki Eco-ABC decyzję.
Dyrektor Wydziału Środowiska UMWD w swojej decyzji wskazuje, iż zgodnie ze wskazaniem Ministra Środowiska „kwestia decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, jakkolwiek niezwykle istotna z punktu widzenia prawidłowości realizacji przedsięwzięcia, nie może przesądzać o udzieleniu lub odmowie udzielenia pozwolenia na wytwarzanie odpadów”.

Brak sfałszowanego dokumentu
Jak czytamy w wyjaśnieniu decyzji, spółka Eco-ABC nie musiała przy składaniu wniosku do marszałka jako załącznik dołączyć decyzji środowiskowej. Według obowiązującego w 2013 roku prawa, w przypadku gdy takiej decyzji nie było, a spalarnia nie miała decyzji środowiskowej, wystarczył sam wniosek o jej wydanie. W związku z tym brak jest przesłanek do odmowy wydania spółce Eco-ABC pozwolenia na wytwarzanie odpadów.
Innym poruszanym przez Radę Miejską problemem jest niezgodność funkcjonowania spalarni z miejscowym planem zagospodarowania. Urzędnik marszałka wskazuje, że w odpowiedzi na zapytanie marszałka z 21 października 2013 roku ówczesny burmistrz gminy Milicz (Paweł Wybierała – przyp. red.), wskazał, że dokonana przez wnioskodawcę modernizacja spalarni jest zgodna z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i głównie na tej informacji organ wydający decyzję bazował. Ponadto, jak badali urzędnicy marszałka, informacja byłego burmistrza jest zgodna z obowiązującymi przepisami. Bowiem zgodnie z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, teren, na którym posadowiona jest spalarnia, może być wykorzystywany w taki sposób, jak przed uchwaleniem planu w 2003 roku, gdy spalarnia już istniała.
W swoim uzasadnieniu dyrektor Błaszków podkreśla, że przy wydawaniu decyzji administracyjnej o zgodzie na przetwarzanie odpadów urzędnicy nie rozpatrywali kwestii braku pozwolenia budowlanego na rozbudowę spalarni, gdyż nie są do tego uprawnieni.
Jedyną okolicznością, w której marszałek mógłby unieważnić wydaną wcześniej decyzję, jest sfałszowanie dokumentu, który przy wydawaniu tej decyzji był rozpatrywany. Przy czym fałszywość tego dowodu powinna być stwierdzona orzeczeniem sądu lub innego organu. Te wszystkie okoliczności sprawiają, że urzędnicy marszałka nie mogli wznowić postępowania, o co wnioskowała Rada Miejska w Miliczu.
Bartosz Jakubowski




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5347