www.glosmilicza.pl

:: Powiat utracił płynność finansową
Wiadomość dodana przez: jsl (2017-11-30 11:38:47)

Podczas wspólnych obrad komisji Rady Powiatu w Miliczu skarbnik powiatu Marzena Lis-Długosz przyznała, że powiat milicki utracił płynność finansową i nie jest w stanie spłacać swoich zobowiązań. Dlatego Zarząd Powiatu zawnioskował do Rady Powiatu o podjęcie uchwały w sprawie emisji obligacji w wys. 1 mln 980 tys. zł, które zostałyby przeznaczone na pokrycie niedoboru kasowego.

We wspólnym posiedzeniu komisji Rady Powiatu w poniedziałek 27 listopada uczestniczyło 14 radnych. Radni mieli debatować nad projektami uchwał, które będą głosowane na sesji 29 listopada. Kluczową uchwałą był projekt w sprawie emisji obligacji w wys. 1 mln 980 tys. zł, które miałyby załatać powstałą w ostatnich dwóch latach dziurę budżetową. Na początku obrad radna Dorota Folmer zawnioskowała, aby usunąć uchwałę z obrad komisji, gdyż została ona przesłana radnym zaledwie dzień wcześniej i radni nie mieli czasu zapoznać się z projektem. W głosowaniu wniosek radnej Folmer jednak przepadł (w stosunku 3 do 4 głosów, 6 radnych wstrzymało się od głosu, a 1 nie uczestniczył w głosowaniu).

Powiat 
nie ma pieniędzy
Podczas dyskusji skarbnik Marzena Lis-Długosz wprost powiedziała, że w obecnej sytuacji powiat milicki z powodu braku pieniędzy nie może normalnie funkcjonować. W budżecie powiatu na pokrycie zobowiązań brakuje ok. 1 mln 980 tys. zł, co wykazała przeprowadzona w Starostwie Powiatowym kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej. – To są pieniądze, które zostały pod koniec 2015 i 2016 roku przeznaczone na rozchody i spłatę zobowiązań. Pieniądze te wzięto z przelewanej na konto Starostwa około 20 grudnia pierwszej transzy subwencji oświatowej na nowy rok, przez co w nowy rok powiat wchodził z minusem – informowała radnych skarbnik Marzena Lis-Długosz.
Jak mówiła skarbnik, prezes RIO zasugerowała jej podjęcie przez Radę Powiatu uchwały o emisji obligacji na pokrycie niedoboru kasowego. – W normalnych okolicznościach, jeżeli mamy uchwalony budżet przez kolegium RIO, to nie możemy zaciągać nowych zobowiązań i kredytu. Dlatego nie wiadomo jak w tej sytuacji ostatecznie zachowa się Izba. Istnieje groźba, że ta uchwała zostanie uchylona i nie będziemy mogli na koniec roku spłacić kredytu krótkoterminowego w Banku Spółdzielczym na pokrycie bieżących zobowiązań. Wtedy ten kredyt zostanie nam zamieniony w kredyt długoterminowy – informowała skarbnik powiatu dodając, że chce, aby powiat w nowy rok po raz pierwszy od 2 lat nie wchodził na minusie. Dlatego utworzone zostanie subkonto, na które przelana zostanie pierwsza transza subwencji oświatowej, która będzie wykorzystywana od 1 stycznia. Natomiast powstałe do końca roku zobowiązania zostaną pokryte z pieniędzy pozyskanych z emisji obligacji.
Radni opozycji krytykowali Zarząd za fatalny stan finansów powiatu. Radny Paweł Wybierała stwierdził, że powiat doszedł do finansowej ściany. W podobnym tonie wypowiadał się też radny Piotr Zajiczek, który wskazywał, iż radnym nie daje się wyboru i stawia przed faktem dokonanym.

Nie ma kasy 
na spłatę kredytów
Radni podczas komisji dyskutowali również nad uchwałą w sprawie zmian w budżecie powiatu na 2017 rok. Skarbnik Marzena Lis-Długosz mówiła, iż podstawowym celem zmian w uchwale budżetowej jest zabezpieczenie 616 tys. zł na wypłatę grudniowych wynagrodzeń pracownikom oświaty. Jak podkreślała skarbnik, te środki niestety nie zabezpieczą funkcjonowania szkół do końca roku. W budżetach szkół niestety brakować będzie pieniędzy na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych i składki ZUS.
Aby starczyło na wynagrodzenia dla nauczycieli, powiat nie spłaci w tym roku części swoich zobowiązań. Chodzi m.in. o 98 tys. zł odsetek od kredytów, 200 tys. zł kwoty poręczenia kredytu dla Fundacji na Rzecz Ziemi Milickiej, 178 tys. zł zwrotu subwencji do Ministerstwa Finansów oraz 35,4 tys. zł zwrotu do Urzędu Marszałkowskiego za sprzedaż magazynu poszpitalnego w Krośnicach. Skarbnik mówiła, że powiat nie ma szans w tym roku na spłatę zobowiązań. Dlatego skarbnik wysłała do banków, Ministerstwa i Urzędu Marszałkowskiego wniosek o przełożenie na późniejszy termin płatności za te długi.

Wydłużyć termin spłaty długu
Marzena Lis-Długosz podczas dyskusji podkreślała, że na początku 2018 roku powiat będzie musiał pomyśleć o rozłożeniu w czasie spłaty swojego zadłużenia, aby zachować płynność finansową. – W obecnej sytuacji powiatu nie stać na to, żeby rocznie na obsługę długu i zobowiązań przeznaczać ponad 4 mln zł. To jest nie do udźwignięcia – wyjaśniała skarbnik powiatu, a jej pomysł poparła radna Wanda Wiśniewska, która podkreślała, że już dawno mówiła na forum Rady o restrukturyzacji zadłużenia powiatu i wydłużenia w czasie terminu jego spłaty.
Radny Marek Maciejak proponował, by Zarząd zaczął się starać w Ministerstwie Finansów o udzielenie pożyczki z budżetu państwa z terminem spłaty na kilkanaście lat, aby ustabilizować sytuację finansową. Radna Dorota Folmer o złą sytuację powiatu obwiniła z kolei radnych opozycyjnych, którzy według niej podejmowali wiele nieodpowiedzialnych decyzji, jak chociażby przyjmowanie w budżetach nierealnych kwot ze sprzedaży mienia. Radna MWS niespodziewanie zaapelowała do Zarządu o niesprzedawanie przez powiat udziałów w szpitalnej spółce MCM. Żaden z radnych ani uczestników komisji nie skomentował apelu radnej Folmer, gdyż we wcześniejszej dyskusji w ogóle nie rozważano możliwości spieniężenia udziałów w MCM.
Radny Janusz Łabuda podczas obrad dopytywał się, jakie starosta Osmelak podjął decyzje, aby polepszyć sytuację finansową powiatu. Starosta stwierdził, że miał ograniczone pole manewru i bardzo ciężką sytuację, gdyż w nowy rok wszedł z koniecznością spłaty zadłużenia wobec Tamexu i MSPDiON. – Ja jednego tylko żałuję, że nowa pani skarbnik nie przyszła do nas od 1 lipca. Na początku nowego roku będziemy się poważnie zastanawiać nad zrestrukturyzowaniem długu powiatu – powiedział starosta Krzysztof Osmelak. Skarbnik Lis-Długosz dodała, że w samym Starostwie nie da się już bardziej oszczędzać. – Tu już dochodzi naprawdę do takich skrajności, że pracownicy nie mają możliwości wypisywania delegacji i w podróże służbowe jeżdżą komunikacją publiczną – mówiła skarbnik Lis-Długosz dodając, że na miejsce pracowników, którzy przeszli na emeryturę, zatrudnione są młode osoby za dużo niższe wynagrodzenie.
Ostatecznie po długiej dyskusji radni obu komisji pozytywnie zaopiniowali przyjęcie uchwał okołobudżetowych. Za opowiedziało się 4 radnych (Sz. Lew, S. Szocik, M. Warkocz, G. Zalewska-Nowak), 3 radnych było przeciw (D. Folmer, J. Łabuda i P. Wybierała), a 3 wstrzymało się od głosu (K. Patalas, M. Maciejak i W. Wiśniewska). W momencie opiniowania uchwał w trwającej 4,5 godziny komisji uczestniczyło już tylko 10 radnych.

Bartosz Jakubowski




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5352