www.glosmilicza.pl

:: Były wójt Krośnic z zarzutem łapówkarstwa
Wiadomość dodana przez: jsl (2017-12-14 11:28:33)

Były wójt gminy Krośnice Mirosław D. został we wtorek 5 grudnia zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA w pięciogwiazdkowym hotelu Monopol we Wrocławiu po tym, jak chwilę wcześniej z byłym starostą jaworskim Janem J. przyjęli 20 tys. zł łapówki. Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec obu podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Na zdjęciu: Były wójt gminy Krośnice Mirosław D. przebywa obecnie w areszcie we Wrocławiu


Kwota 20 tys. zł miała być pierwszą ratą z łapówki w wysokości 185 tys. zł, jakiej Mirosław D. i Jan J. mieli zażądać od potencjalnego kupca za doprowadzenie do sprzedaży po zaniżonej cenie budynku dawnej psychiatrii dziecięcej, tzw. ósemki w Krośnicach. Jednocześnie obaj zatrzymani mieli uniemożliwić sprzedaż „ósemki” innym potencjalnym oferentom. – Prokurator przedstawił obu mężczyznom zarzut powoływania się na wpływy w Starostwie Powiatowym w Miliczu i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w postaci korzystnego rozstrzygnięcia procedury przetargowej dotyczącej sprzedaży nieruchomości w zamian za udzielenie korzyści majątkowej w kwocie 185 tys. zł – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Klaus.

Jan J. był u starosty
Chodzi konkretnie o działkę nr 508/45 w Krośnicach o powierzchni 73,5 arów, na której mieści się budynek dawnej psychiatrii dziecięcej nieistniejącego już Wojewódzkiego Szpitala Neuropsychiatrii w Krośnicach o pow. użytkowej 2.687 m kw. Powiat milicki bez powodzenia próbował sprzedać ten budynek w okresie od listopada 2015 r. do września 2017 r. W kolejnych ogłaszanych przetargach i rokowaniach cena ta była obniżana z 1,6 mln zł do 800 tys. zł. W sumie od listopada 2015 r. do września 2017 r. ogłoszono 8 przetargów i 2 rokowania, a i tak na budynek nie znalazł się chętny gotowy wyłożyć 800 tys. zł, a więc najniższą cenę, jaką zaproponowano w ostatnich rokowaniach.
Ponieważ po 2 latach swoją ważność stracił operat szacunkowy, powiat zlecił nową wycenę nieruchomości, która obecnie wynosi 1 mln 482 tys. zł. Za taką cenę Zarząd Powiatu ma zamiar wystawić działkę do sprzedaży jeszcze w tym miesiącu. – Dwa tygodnie temu był u mnie jakiś człowiek, prawdopodobnie Jan J., który dopytywał się o kupno budynku „ósemki” w Krośnicach. Mówił, że ma chętnych kupców na ten budynek, którymi są polscy biznesmeni mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Dopytywał się, dlaczego teraz cena skoczyła w górę z 800 tys. zł do 1,4 mln zł. Poinformowałem go, że cena musiała skoczyć, gdyż stara wycena po 2 latach straciła ważność i musieliśmy zlecić wykonanie nowej wyceny. Teraz ogłosiliśmy kolejny przetarg z maksymalną ceną z nowego kosztorysu. Po więcej szczegółowych informacji wysłałem tego pana do pracownic zajmujących się w Starostwie gospodarką mieniem – informuje starosta Krzysztof Osmelak, dodając, że obecne władze powiatu nie miały nic wspólnego z niecnymi działaniami Jana J. i Mirosława D.

Kontrolowane wręczenie łapówki
Były starosta jaworski Jan J., który obecnie zajmuje się zawodowo konsultingiem i doradztwem, prowadził sprawę sprzedaży budynku „ósemki” w Krośnicach potencjalnym kupcom od września tego roku. Dopiero w październiku w potencjalną transakcję włączył się były wójt Mirosław D., który jest kolegą Jana J. jeszcze z czasów swojej działalności w Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Wiele wskazuje na to, że obaj mężczyźni mieli sugerować zainteresowanym nieruchomością biznesmenom, że doprowadzą do ponownej obniżki ceny budynku „ósemki” w Krośnicach, która na skutek utraty ważności wyceny wzrosła z 800 tys. zł do 1 mln 482 tys. zł. Jak pisały dolnośląskie media, osoby wręczające pieniądze były zapewniane, że uda się kupić nieruchomość z upustem sięgającym kilkuset tysięcy złotych.
Potencjalny kupiec zdecydował się zgłosić CBA chęć przyjęcia łapówki przez Jana J. i Mirosława D. W wyniku tego zgłoszenia 5 grudnia w hotelu Monopol doszło do kontrolowanego wręczenia łapówki, a chwilę później obaj mężczyźni zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy CBA.
Obecnie zarówno Mirosław D., jak i Jan J. przebywają w areszcie we Wrocławiu. Za przyjęcie łapówki grozi im kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu, Wydział II ds. Przestępczości Gospodarczej wspólnie z funkcjonariuszami Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Białymstoku.
Bartosz Jakubowski




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5362