www.glosmilicza.pl

:: Burmistrz składa doniesienie do prokuratury
Wiadomość dodana przez: jsl (2018-03-15 13:23:53)

Burmistrz Piotr Lech skierował 13 marca do milickiej prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Andrzeja Brzozowskiego, współwłaściciela i byłego prezesa elektrociepłowni w Miliczu. Sprawa dotyczy publicznych wypowiedzi byłego prezesa, mających zniesławiać burmistrza.

W imieniu burmistrza Piotra Lecha zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Miliczu złożył jego pełnomocnik – adwokat Sławomir Waliduda z Kancelarii Adwokackiej we Wrocławiu, stwierdzając, że Andrzej Brzozowski publicznie pomówił burmistrza Piotra Lecha, poniżając go tym samym w opinii publicznej i narażając na utratę zaufania potrzebnego do piastowania stanowiska. Chodzi tu o oświadczenie Andrzeja Brzozowskiego opublikowane w 2015 r. na łamach „Głosu Milicza”, a także o jego wypowiedzi w programie „Magazyn Śledczy Anity Gargas” wyemitowanym 1 marca 2018 r. w ogólnopolskiej Telewizji TVP1 i poświęconym milickiej spalarni odpadów medycznych i weterynaryjnych. Były prezes elektrociepłowni ECM w Miliczu miał – jak czytamy w zawiadomieniu do prokuratury – insynuować, że burmistrza Piotra Lecha łączą ze spółką ECO-ABC, która jest właścicielem milickiej spalarni, „jakieś prywatne interesy”, że burmistrz miał namawiać Andrzeja Brzozowskiego do nieupubliczniania informacji co do warunków kontraktu spółki ECO-ABC ze szpitalem w Miliczu na dostawę ciepła, a także, że burmistrz miał namawiać Andrzeja Brzozowskiego do spotkań na stacjach benzynowych, podczas których „rzekomo miał pytać o środki finansowe na swoją kampanię wyborczą”. 
Zniesławienie podlega pod art. 212 Kodeksu karnego i zagrożone jest – w przypadku zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania – karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. 
Jak nam powiedział burmistrz Piotr Lech, do zawiadomienia do prokuratury dołączone zostały nazwiska świadków, których prokuratura powinna przesłuchać, badając złożone zawiadomienie. Dwie z tych osób, jak informuje burmistrz, były świadkami rozmów burmistrza z prezesem Andrzejem Brzozowskim – w jednym przypadku na stacji benzynowej k. Opola, a w drugim przypadku w Zamku Topacz, gdzie również doszło do spotkania. – Nigdy poza starostwem nie spotkałem się z panem Brzozowskim w cztery oczy – stwierdza burmistrz Piotr Lech.
Burmistrz Piotr Lech zamierza również skierować przeciwko Andrzejowi Brzozowskiemu pozew cywilny do sądu.
(gra)



adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5393