www.glosmilicza.pl

:: Komisja budżetowa za podwyżką opłat za śmieci
Wiadomość dodana przez: jsl (2019-01-10 09:47:43)

Komisja budżetowa Rady Miejskiej w Miliczu na posiedzeniu 7 stycznia pozytywnie zaopiniowała podwyższenie opłat do 13 zł za śmieci segregowane i do 26 zł za śmieci niesegregowane. Ostateczną decyzję o podwyżce opłat podejmie Rada Miejska na najbliższej sesji.

Na 17 radnych uczestniczących w posiedzeniu komisji za podwyższeniem dotychczasowych opłat za śmieci opowiedziało się 9 radnych z klubu Ziemia Milicka: Halina Smolińska, Wojciech Wencek, Alicja Przybylska, Wiesław Cerazy, Dominika Ugorek, Włodzimierz Świrkowicz, Stanisław Kuśnierz, Andrzej Leszczyszyn i Bartłomiej Szmigiel. Przeciwnych było 4 radnych: Dorota Folmer, Alicja Szatkowska, Jadwiga Janczura i Arkadiusz Tutak. Natomiast 4 radnych wstrzymało się od głosu: Andrzej Nestoruk, Piotr Boliński, Paweł Wybierała i Leszek Żuber. 

Podwyżka za śmieci jest konieczna
Jak podkreślała kierownik Ewa Bezpałko-Szmigiel z wydziału gospodarki komunalnej Urzędu Miejskiego, możliwości utrzymania stawek 7 zł i 14 zł za śmieci już się wyczerpały. Przypomniała przy tym, że opłaty za śmieci w gminie Milicz są najniższe w regionie. – Jeśli system ma się samofinansować, trzeba podnieść stawki – dowodziła. Wzrost cen wynika głównie ze zwiększonych opłat środowiskowych, jakie RIPOK-i muszą odprowadzać do Skarbu Państwa i cena składowania odpadów w RIPOK-u jest coraz wyższa, a w 2019 r. wzrośnie o 113 zł za 1 tonę. W gminie Milicz wzrosła też ilość odbieranych odpadów o ok. 1000 ton rocznie.
Przy planowanych w gminie Milicz stawkach 13 zł za śmieci segregowane i 26 zł za niesegregowane szacowane wpływy do gminnej kasy wyniosą 4 mln 650 tys. zł. Natomiast koszty odbioru i zagospodarowania odpadów zamkną się w kwocie 4 mln 810 tys. zł, a wszystkie koszty gospodarki odpadami, wraz z kosztami PSZOK, szacowane są na 5 mln 433 tys. zł. Wraz z podniesieniem opłat zniesiony zostanie limit na odbiór odpadów biodegradowalnych, przywrócona też będzie zbiórka odpadów wielkogabarytowych. 
Po podniesieniu opłat za śmieci władze gminy chcą też kupić kontenery na gruz, które mieszkańcy będą mogli wypożyczyć od milickiego ZUK-u na czas przeprowadzania robót budowlanych na terenie swoich nieruchomości. Zakupione mają być też ogólnodostępne pojemniki na segregowane odpady, tzw. dzwony, które ustawione zostaną na terenie gminy w miejscach publicznych. 

Wątpliwości i pytania radnych
Radni Alicja Szatkowska i Paweł Wybierała dopytywali się, dlaczego dopiero teraz władze gminy Milicz postanowiły przestrzegać prawa i nie dopłacać do śmieci. Jak zwrócił uwagę radny Wybierała, przez 3 lata gmina dopłaciła do śmieci 6,8 mln zł, mimo iż od 2013 r. prawo jasno mówiło, że gmina do śmieci nie powinna dopłacać. – Więc dlaczego dopiero teraz wprowadza się podwyżkę, a nie 4 lata temu? – dopytywał się radny. Na tak postawione pytanie burmistrz Piotr Lech odpowiedział niejednoznacznie: – Zawsze można pytać, dlaczego podwyżka jest dzisiaj, a nie wczoraj. To nie jest żadna dziura w budżecie, po prostu o tyle mniej zapłacili miliczanie. Natomiast przewodnicząca komisji Halina Smolińska podsumowała, że 21 radnych poprzedniej Rady Miejskiej widać wspierało taką formę dotowania mieszkańców przez gminę, bo nie było z ich strony propozycji wprowadzenia zmian.
Radny Wybierała dopytywał się też, jakie działania władze gminy podjęły w celu zmniejszenia ilości śmieci niesegregowanych, które stanowią ok. 73 proc. wszystkich odbieranych odpadów. – To jest droga do faktycznego obniżenia kosztów – stwierdził radny, przypominając, że za składowanie na RIPOK-u odpadów segregowanych płaci się mniej. Tu kierownik Bezpałko-Szmigiel poinformowała, iż jednym z istotnych instrumentów stosowanych przez gminę jest kontrolowanie oddawanych śmieci pod kątem ich prawidłowej segregacji, i takie kontrole gmina przeprowadza, lecz niemożliwe jest skontrolowanie wszystkich worków wystawianych co 2 tygodnie przez mieszkańców. Z kolei radna Smolińska przytoczyła pogląd niektórych mieszkańców, którzy mówią, że łatwiej im wrzucić wszystkie odpady do jednego kubła, bo opłaty za śmieci są niskie. – Jeśli stawka będzie wyższa, to segregacja będzie się mieszkańcom bardziej „opłacała” – podsumowała radna. Natomiast radny Leszek Żuber wskazywał, że śmieci zmieszanych przybywa; od 2014 r. ich ilość wzrosła o ponad 1 tys. ton w skali roku. – Znajdźmy przyczynę tego wzrostu odpadów – domagał się radny.
I choć jednoznacznie żaden z radnych tego nie powiedział, to sugerowali oni, że do PSZOK w Stawcu trafiają śmieci spoza gminy, stąd ta zwiększona ich ilość. Jak mówiła radna Folmer, mieszkańcy gminy informują ją, iż na PSZOK w Stawcu przyjeżdżają ciężarówki z obcą rejestracją, które nie wjeżdżają na zainstalowaną tam wagę.
Niektórzy radni zgłaszali obawy, że proponowana podwyżka opłat za śmieci będzie dla mieszkańców zbyt wysoka. Arkadiusz Tutak zaproponował, by wzrost opłat za śmieci wprowadzać sukcesywnie, bo dla mieszkańców 90-procentowa podwyżka stanowić będzie szok. Dorota Folmer stwierdziła natomiast, że niektórych mieszkańców nie będzie stać na tak wysoką opłatę, i pytała, co z emerytami i osobami samotnymi mającymi niskie dochody. – Uważam, że stawka nie powinna być dla wszystkich jednakowa – stwierdziła radna. W odpowiedzi kierownik Bezpałko-Szmigiel przypomniała, że od kilku lat w ramach tzw. Milickiej Karty Dużej Rodziny wielodzietne rodziny otrzymują refundację poniesionych opłat za śmieci w wys. 3,50 zł od osoby miesięcznie, czyli połowę kosztów w przypadku segregacji śmieci, jak również zwrot połowy kosztów za zużytą wodę. Z takiej pomocy korzysta w gminie ok. 700 osób. 
Grażyna  Szczepaniak-Antosik




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5537