www.glosmilicza.pl

:: Co z sesją nadzwyczajną w Cieszkowie?
Wiadomość dodana przez: jsl (2019-04-04 10:22:19)

Radni opozycyjni w Cieszkowie chcą zwołania sesji nadzwyczajnej, na której radni mieliby odstąpić od sprzedaży dwóch gminnych działek, których zakupem zainteresowana jest firma Doner Kebab ze Zdun. Do tej pory nie uzupełnili jednak przygotowanego przez siebie projektu uchwały, który wymaga tylko wpisania numerów dwóch uchwał w sprawie sprzedaży działek. O co więc chodzi?  

Przypomnijmy, na zorganizowanym 15 marca przez Klub Radnych Ziemi Cieszkowskiej spotkaniu ponad 70 mieszkańców gminy opowiedziało się przeciwko budowie fabryki kebabu i domagało się zwołania w tej sprawie nadzwyczajnej sesji Rady Gminy. Przewodniczący Klubu radnych opozycyjnych Rafał Gembarowski zapowiedział, że złoży taki wniosek. I taki wniosek wpłynął do Urzędu Gminy. Radni Klubu domagają się zwołania sesji w godzinach wieczornych w Gminnym Centrum Kultury, by mogło w niej uczestniczyć jak najwięcej mieszkańców. Do wniosku dołączyli projekt uchwały o wycofaniu się gminy ze sprzedaży dwóch działek gminnych między cmentarzem a dawnym posterunkiem policji w Cieszkowie. Zakupem tych działek zainteresowana jest firma ze Zdun, która chciałaby wybudować tam fabrykę kebabu.
W odpowiedzi na złożone dokumenty przewodnicząca Rady Gminy Rozalia Kindrat wysłała do przew. Klubu Gembarowskiego pismo z prośbą o uzupełnienie projektu uchwały, gdyż brakowało tam numerów dwóch wcześniej podjętych uchwał w sprawie sprzedaży działek. Ten formalny brak uniemożliwia, zdaniem prawników, zwołanie nadzwyczajnej sesji. Niestety, Klub Radnych Ziemi Cieszkowskiej nie uzupełnił swojego projektu o brakujące numery uchwał i skierował do przewodniczącej kolejne pismo, w którym domaga się zwołania sesji i oświadcza, że nie poprawi złożonego wniosku. 
Zapytaliśmy radnego Gembarowskiego, dlaczego Klub Radnych nie wpisał do projektu uchwały tak prostej rzeczy, jak dwóch brakujących numerów uchwał, które można było zdobyć w biurze Rady. – Nie mieliśmy takiej możliwości, bo Klub nie może korzystać z pomocy prawnika świadczącego usługi w Urzędzie Gminy. Poza tym przewodnicząca Rady Gminy mogła wykazać trochę dobrej woli i sama dopisać numery uchwał lub telefonicznie się z nami skonsultować w tej sprawie – mówi przewodniczący Klubu Radnych Ziemi Cieszkowskiej. Nie zgadza się z tym przewodnicząca Rady Gminy Rozalia Kindrat: – Statut mówi wyraźnie, że wszystkie zmiany w projekcie uchwały nanosi wnioskodawca, a w tym przypadku był to Klub Radnych i tylko oni mogą je nanieść. Jeżeli radni uzupełnią projekt, to zwołam sesję, jednak w miejscu, które jest zwyczajowo przyjęte, czyli w Urzędzie Gminy w Cieszkowie. Każda sesja i komisja jest otwarta dla wszystkich mieszkańców, którzy mogą w nich uczestniczyć. To nie jest moja zła wola, że sesja nie została dotychczas zwołana, i to nie ja łamię prawo, ale radni Klubu. 
Z kolei wójt Ignacy Miecznikowski powiedział nam, że nikt z radnych Klubu nie zwrócił się o pomoc w sprawie tej uchwały do biura rady, sekretarza czy prawnika. Dodał też, że radczyni prawna w Urzędzie Gminy ma podpisaną umowę jedynie na obsługę pracowników Urzędu, ale w razie potrzeby zawsze przychylała się do prośby wójta i wspomagała radnych. 
W rozmowie z nami radny Gembarowski zapewnił, że radnym Klubu zależy na zwołaniu sesji i wniosek uzupełnią, skoro przeszkodą w zwołaniu sesji jest formalne uzupełnienie wniosku. 

Agnieszka Jezierska
   


adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5555