www.glosmilicza.pl

:: Nie wykąpiemy się na Karłowie
Wiadomość dodana przez: jsl (2019-05-10 10:36:48)

W nadchodzącym sezonie letnim kąpielisko na Karłowie w Miliczu nie zostanie otwarte, gdyż jego funkcjonowanie przynosi gminnej spółce OSiR znaczne straty. Najwcześniej zostanie ponownie udostępnione za 3 lata, gdy OSiR przeprowadzi modernizację mającą podnieść rentowność kąpieliska.
Na zdjęciu: W zbliżającym się sezonie letnim kąpielisko na Karłowie nie zostanie otwarte, a jego ponowne 
uruchomienie nastąpi dopiero po modernizacji


– Utrzymanie kąpieliska na Karłowie kosztuje rocznie spółkę OSiR około 300 tys. zł, natomiast wpływy z biletów nie przekraczają 30 tys. zł. Przypomnę, że po zmianie przepisów z kąpieliska można korzystać tylko 30 dni w sezonie. Ta sytuacja powoduje, że spółka ponosi duże straty, gdyż bilety wstępu na kąpielisko są na Karłowie naszym jedynym dochodem, nie mamy bowiem tam już żadnej swojej bazy noclegowej. Dlatego też podjąłem decyzję o zamknięciu kąpieliska, a burmistrz tę decyzję zaakceptował – mówi prezes gminnej spółki OSiR Jacek Biernat.
Jak informuje prezes, kąpielisko zostanie otwarte dopiero po jego zmodernizowaniu, które ma skutecznie poprawić jego rentowność. Według koncepcji obecna wielkość basenu o wymiarach 100 m x 100 m będzie znacząco zmniejszona do wymiarów 50 m x 20 m, a na wygospodarowanym w ten sposób terenie stanąć mają domki letniskowe pod sezonowy wynajem. Pod zabudowę zostanie też być może przeznaczone boisko piłkarskie istniejące na terenie kąpieliska, gdyż wykorzystywane jest ono tylko kilka razy w roku. – Dzięki temu oprócz dochodów z biletów byłyby też wpływy z wynajmu bazy noclegowej, co skutecznie poprawiłoby rentowność ośrodka na Karłowie – wyjaśnia prezes Biernat.
Jeszcze w tym roku spółka OSiR zamierza opracować dokumentację projektową, przeznaczając na projekt m.in. pieniądze pozyskane z planowanej sprzedaży działek i domków letniskowych na terenie kąpieliska na Karłowie, położonych na tzw. „górce”, a za które już wcześniej pobrane zostały zaliczki. – Mamy co prawda projekt modernizacji kąpieliska wykonany za burmistrza Pawła Wybierały, który kosztował ok. 1 mln zł, lecz koszt jego realizacji to 40-50 mln zł, a na taki wydatek nas po prostu nie stać – argumentuje prezes Biernat. Według szacunków obecnie planowana modernizacja kąpieliska zamknie się w kwocie 15 mln zł. OSiR zamierza też starać się o unijną dotację na realizację inwestycji. Jeśli dotacji nie uda się pozyskać, rozważana jest też możliwość zmodernizowania terenu kąpieliska w oparciu o partnerstwo publiczno-prywatne – prywatna firma wykonałaby inwestycję na własny koszt, a następnie przez określony czas czerpałaby zyski z zarządzania kąpieliskiem, by koszty budowy zwróciły się jej z naddatkiem. Jeśli natomiast nie uda się pozyskać dotacji i nie dojdzie też do partnerstwa publiczno-prywatnego, brana jest pod uwagę jeszcze trzecia opcja – wykonanie w miejsce obecnego kąpieliska naturalnego zalewu z plażą, ścieżką rowerową, ławeczkami. – Przed budową w latach 60. kąpieliska na terenie ośrodka na Karłowie taki naturalny zalew właśnie tam istniał, a zwano go Stawem Kościelnym – wyjaśnia Jacek Biernat. Dodaje przy tym, że jeśli w miejsce basenu na Karłowie powstałby tam naturalny zalew, to wówczas gmina wraz ze spółką OSiR przystąpią do modernizacji starego basenu przy ul. Wojska Polskiego w Miliczu, tzw. Łazienek, który przejąłby funkcję basenu miejskiego. 

Gdzie miliczanie mają się kąpać 
Zamknięcie kąpieliska na Karłowie ogranicza możliwości miliczan spędzenia upalnych letnich dni do zalewu przy ul. Wojska Polskiego, a także do korzystania z krytej pływalni Milicka Fala. – Kąpielisko na Karłowie już od wielu lat nie jest konkurencyjne dla rozmaitych otwartych kąpielisk i basenów, które powstały w niedalekiej odległości od Milicza, jak choćby w pobliskim Żmigrodzie – mówi prezes Jacek Biernat, dodając: – I nadal tak będzie, jeśli w końcu nie zostanie ono zmodernizowane, co powinno nastąpić już wiele lat temu.




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5562