www.glosmilicza.pl

:: Jak zachęcić uczniów do korzystania z basenu
Wiadomość dodana przez: jsl (2019-09-05 10:05:33)

Rozpoczął się rok szkolny i wraz z nim powraca problem dużej absencji uczniów, zwłaszcza starszych, na lekcjach wf-u odbywających się na krytej pływalni „Milicka Fala” w Miliczu.

Problem ten był przedmiotem obrad milickich radnych na posiedzeniu komisji społecznej Rady Miejskiej w Miliczu, które odbyło się 26 sierpnia, czyli na kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego. Temat wywołał radny Żuber, który na krytej pływalni w Miliczu prowadzi szkółkę pływacką i dzięki temu obserwuje, jaka jest frekwencja uczniów milickich szkół podczas lekcji wf-u na basenie. – Dzieci dowożone są na basen na koszt gminy, a mimo to na 20 uczniów, którzy zadeklarowali pobyt na basenie, przyjeżdża niekiedy tylko 5 uczniów – mówił radny, stwierdzając, że dzieci po prostu nie chcą z basenu korzystać. 
Z kolei radny Paweł Wybierała podkreślił, że kwestia kosztów dowozu nie jest tak istotna, jak sam problem unikania przez dzieci, zwłaszcza te starsze, zajęć na lekcjach wf-u, w tym na krytej pływalni. – Założenie było takie, żeby każde dziecko w naszej gminie umiało pływać – mówił radny, dodając, że co roku z powodu nieumiejętności pływania topi się w Polsce wiele osób. Radny wskazywał przy tym, że unikanie lekcji wf-u, zwłaszcza na basenie, skutkuje u dzieci nadwagą, wadami postawy i ogólną niesprawnością. Wspomniał też, że niewiele jest gmin w Polsce, które, tak jak Milicz, oferują swoim uczniom bezpłatny basen. 
Obecni na posiedzeniu komisji dyrektorzy gminnych szkół przyznali, że jest problem z zachęceniem niektórych uczniów do korzystania z basenu na lekcjach wf-u. Jak mówili dyrektorzy wiejskich szkół, zdarza się, że szkoła zmuszona jest odwołać wyjazd uczniów na basen do Milicza, bo chętnych jest zbyt mało, by specjalnie dla nich zamawiać transport. – Dzieci są często nieprzygotowane, bo nie przynoszą strojów – mówiła dyrektor SP2 w Miliczu Jolanta Wybierała. 
Padło kilka propozycji, jak zachęcić uczniów do uczestniczenia w lekcjach wf-u na basenie. Dyrektor Małgorzata Posacka ze szkoły we Wziąchowie Wlk. proponowała, by uczestnictwo w zajęciach na basenie powiązać z oceną z zachowania. – Duża jest tu też rola rodziców i nauczycieli – dowodziła dyrektor Posacka. Z kolei radny Żuber, który jest emerytowanym nauczycielem wf-u, przekonywał, że to przede wszystkim nauczyciele wf-u są od tego, aby zachęcić uczniów do korzystania z krytej pływalni. Jak mówił, błędem jest, że podczas nauki pływania nauczyciel nie jest w wodzie razem ze swoimi uczniami, lecz przebywa na brzegu basenu, wydając stamtąd uczniom polecenia. – Nauczyciele wf-u muszą dawać swoim uczniom przykład – przekonywał radny i wskazywał, że żaden z nauczycieli wf-u nie bierze udziału w otwartych zawodach pływackich czy w biegach przełajowych organizowanych na terenie gminy z okazji różnych uroczystości, jak np. Bieg Wyklętych.
Radni zakończyli posiedzenie, umawiając się, że do problemu dużej absencji uczniów na zajęciach na basenie powrócą w październiku. A radna Alicja Szatkowska poprosiła dyrektorów szkół, aby do tego czasu zastanowili się, jak zdopingować dzieci do korzystania z basenu.
A może warto w szkołach przeprowadzić wśród uczniów anonimową ankietę, w której sami uczniowie wskazaliby, dlaczego tak niechętnie chodzą na lekcje wf-u na basen? Może wówczas okazałoby się, że podstawową przyczyną nieuczestniczenia w zajęciach na basenie jest fakt, że są to wspólne zajęcia dla dziewczyn i chłopców? Co w wieku dojrzewania jest dla wielu młodych ludzi bardzo krępujące i nie do zaakceptowania. Dobrze też byłoby, aby w tej materii wypowiedzieli się szkolni psycholodzy, którzy na co dzień pracują z uczniami.
Z pewnością w przypadku starszych uczniów najlepszym rozwiązaniem byłoby prowadzenie lekcji pływania oddzielnie dla dziewcząt i oddzielnie dla chłopców. A żeby zminimalizować koszty transportu do Milicza, które ponosi gmina, i efektywnie wykorzystać krytą pływalnię podczas lekcji, można by połączyć lekcje wf-u w dwóch bądź trzech szkołach wiejskich. Wówczas grupa dziewczyn z tych szkół miałaby wspólne lekcje wf-u na basenie, a grupa chłopców mogłaby wówczas wspólnie korzystać ze stadionu lekkoatletycznego przy ul. Powstańców Wlkp. w Miliczu, który z racji odległości od szkół jest w godzinach lekcyjnych niewykorzystywany przez uczniów. A w następnym tygodniu następowałaby zamiana – dziewczyny ćwiczyłyby na stadionie, a chłopcy mieliby lekcje wf-u na basenie.
Redakcja




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5594