www.glosmilicza.pl

:: O szpitalu, budżecie i maturach
Wiadomość dodana przez: jsl (2019-10-03 09:06:22)

Od początku tego roku do końca sierpnia zadłużenie milickiego szpitala wzrosło o 2,5 mln zł. Najbardziej niedochodowe okazały się oddziały położniczo-ginekologiczny, chirurgii ogólnej oraz ortopedyczny. 

Raport o stanie finansów szpitala przedłożył radnym w formie pisemnej starosta Sławomir Strzelecki. Jak z niego wynika, na koniec sierpnia strata szpitala za ten rok wyniosła 2 mln 506 tys. zł, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku była ponad dwukrotnie niższa i wynosiła 1 mln 119 tys. zł. Spółka MCM miała też na koniec sierpnia 1 mln 751 tys. zł przeterminowanych zobowiązań z tytułu rozmaitych dostaw i usług. Jednym z zobowiązań jest kwota 747 tys. zł z tytułu składek ZUS, przy czym szpital złożył do ZUS-u wniosek o rozłożenie tej zaległości na raty. Nie odnotowano natomiast zaległości w wypłacie pensji pracownikom. Z 13 oddziałów szpitalnych jedynie 4 oddziały miały dodatni wynik finansowy za pierwsze 8 miesięcy tego roku, natomiast pozostałe odnotowały stratę. Najbardziej niedochodowy był oddział położniczo-ginekologiczny, którego funkcjonowanie przyniosło stratę w wys. 887 tys. zł. Dużą stratę odnotował też oddział chirurgii ogólnej – 684 tys. zł, a także oddział ortopedyczny – 633 tys. zł. Straty odnotowały też oddziały: anestezjologii i intensywnej terapii – 442 tys. zł, detoksykacji alkoholowej – 218 tys. zł, dziecięcy – 165 tys. zł, terapii uzależnień od alkoholu – 126 tys. zł, rehabilitacji – 107 tys. zł oraz Zakład Opiekuńczo-Leczniczy – 50 tys. zł. Z kolei na plusie były oddziały: psychiatrii dzieci i młodzieży – 337 tys. zł, psychiatryczny ogólny – 238 tys. zł, wewnętrzny – 222 tys. zł oraz neonatologiczny – 660 zł. 
Radny Jerzy Szkatuła, który z zawodu jest lekarzem, skomentował wyniki finansowe szpitala stwierdzeniem, że jest nimi po prostu przerażony, a szczególnie niewykorzystanymi w szpitalu łóżkami, przez co szpital nie zarabia. Tu starosta podał, że łóżka na oddziale położniczo-ginekologicznym, który przynosi największe straty, wykorzystywane są tylko w 44 proc. 
Radna Krystyna Patalas domagała się natomiast zwołania do końca października sesji poświęconej sytuacji finansowej szpitala, z udziałem prezesa spółki MCM Marka Maciejaka. Przewodniczący Rady Krzysztof Osmelak proponował jednak, by poczekać na wyniki finansowe szpitala za III kwartały tego roku oraz na opracowanie programu naprawczego, które zostało zlecone specjalistycznej firmie, a które ma być gotowe do końca października. – Mielibyśmy wtedy pełniejszą informację – podkreślił przewodniczący. 

Uchwały podjęte 
jednogłośnie
Na sesji radni podjęli kilka uchwał. Zwiększono planowane dochody m.in. o kwotę dotacji w wys. 1 mln 352 tys. zł, pozyskanej z Funduszu Dróg Samorządowych na budowę drogi między Grabownicą a granicą powiatu. Po stronie dochodów wpisano też kwotę 917 tys. zł pozyskaną z gminy Krośnice i gminy Cieszków oraz z nadleśnictwa Milicz z przeznaczeniem na remonty dróg powiatowych. Ujęto też w budżecie kwotę 273,4 tys. zł otrzymaną z budżetu państwa na podwyżkę dla nauczycieli oraz kwotę 105 tys. zł otrzymaną od gminy Milicz w formie wkładu na zakup tomografu do milickiego szpitala. Natomiast po stronie wydatków wpisano m.in. kwotę 674 tys. zł przeznaczoną na podwyżki dla nauczycieli, kwotę 84 tys. zł z przeznaczeniem na wynagrodzenia dla pracowników SOSW w Miliczu, kwotę 100 tys. zł na remonty dróg powiatowych oraz kwotę 80 tys. zł na bieżące funkcjonowanie DPS-u w Miliczu. Po wprowadzonych zmianach planowany dochód powiatu w 2019 r. wynosi 56 mln 416 tys. zł, a planowane wydatki – 56 mln 208 tys. zł, z czego 4 mln 196 tys. zł stanowią wydatki majątkowe. 
Radni podjęli też decyzję o obniżeniu stóp procentowych przy obliczaniu kolejnych rat dla nabywcy poszpitalnej kuchni w Krośnicach, który za tę nieruchomość ma zapłacić powiatowi 550 tys. zł do 2023 r. w rocznych ratach, przy czym niezapłacona jeszcze kwota będzie oprocentowana. Obniżenie stóp procentowych nastąpiło na wniosek nabywcy poszpitalnej kuchni. 
Radni uzupełnili też skład działającej przy Radzie Powiatu komisji skarg, wniosków i petycji, z której odeszło 2 członków – Halina Góra i Marek Warkocz, w momencie objęcia funkcji w Zarządzie Powiatu. Po dokonaniu uzupełnienia w skład tej komisji wchodzi obecnie 6 radnych: Marcin Ciesielski, Krzysztof Domagała, Janusz Łabuda, Krystyna Patalas, Marek Sierpiński i Jerzy Szkatuła.

Dlaczego matury wypadły słabo
Jednym z tematów, które poruszono pod koniec sesji, były wyniki tegorocznych matur w powiatowych szkołach. Jak wskazywał radny Marek Sierpiński, matury w milickich szkołach wypadły słabo, zdecydowanie poniżej średniej krajowej i wojewódzkiej, i pytał, czy starosta Strzelecki zamierza podjąć jakieś działania, które ten trend odwrócą. Starosta stwierdził w odpowiedzi, że problemem są wyniki matur tylko w Zespole Szkół, bo wyniki w I LO w Miliczu tylko nieznacznie odstawały od średniej wojewódzkiej. Według Sławomira Strzeleckiego w Zespole Szkół nie powinno być w ogóle klas licealnych, liczba klas technikum powinna być zredukowana, aby utrzymać wysoki poziom, a szkoła powinna przede wszystkim postawić na klasy branżowe, gdzie w ogóle nie ma matur. – W Zespole Szkół mamy obecnie tylko 3 klasy branżowe, a 5 klas technikum i 1 klasę liceum – wyliczał starosta, dodając, że należy to zmienić, i stwierdził: – Nie każdy musi mieć maturę i nie do wszystkich zawodów matura jest potrzebna. Jak wynikało z wypowiedzi starosty, nie ma wystarczającej selekcji przy przyjmowaniu uczniów do klas technikum i liceum w Zespole Szkół, czego on sam doświadcza, ucząc obecnie w tej szkole fizyki i porównując poziom wiedzy uczniów z uczniami I LO, gdzie uczył tego przedmiotu wcześniej. – To jest przepaść – zobrazował różnicę między uczniami obu szkół. 
Sławomir Strzelecki zapowiedział też, że jako starosta będzie dążył do reorganizacji Zespołu Szkół, który powinien być przede wszystkim szkołą branżową. 

Sprawa Warkocza do wyjaśnienia
Pod koniec sesji przewodniczący Osmelak odczytał skierowane do Rady Powiatu pismo zarządu spółki „Stawy Milickie” w sprawie wyrażenia zgody na wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy i płacy radnemu powiatowemu Markowi Warkoczowi, który jest zatrudniony w „Stawach Milickich” na stanowisku kierownika zespołu Zarządzania Łańcuchem Dostaw. Jak wynika z tego pisma, zarząd spółki zamierza obniżyć dotychczasowe wynagrodzenie M. Warkoczowi, na co ten nie wyraża zgody. Tymczasem – jak napisano – obecne wynagrodzenie Marka Warkocza jest niezgodne z aktualną tabelą wynagrodzeń spółki „Stawy Milickie”, która została wprowadzona w czerwcu 2018 r. 
Jak poinformował przewodniczący Osmelak, wysłał w odpowiedzi pismo do zarządu „Stawów Milickich”, prosząc o dodatkowe informacje – m.in. dlaczego dopiero teraz zamierzają obniżyć M. Warkoczowi pensję, skoro regulamin wynagradzania został zmieniony już ponad rok temu, oraz ilu pracownikom oprócz radnego wypowiedziano dotychczasowe warunki pracy i płacy. Jak stwierdził przewodniczący, Rada Powiatu ma obecnie zbyt mało informacji, by rozpatrywać sprawę wynagrodzenia Marka Warkocza, tym bardziej, że był on nieobecny na sesji i nie mógł przedstawić sprawy ze swojego punktu widzenia.

Grażyna Szczepaniak-Antosik




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5599