www.glosmilicza.pl

:: Sytuacja finansowa OSiR-u jest coraz lepsza
Wiadomość dodana przez: jsl (2020-01-09 09:33:18)

Rozmowa z prezesem spółki OSiR Jackiem Biernatem

W grudniu minął rok, od kiedy został Pan prezesem gminnej spółki OSiR. Jak Pan ocenia te minione 12 miesięcy w spółce i jaki jest bilans finansowy OSiR-u za 2019 rok? 



To był z wielu względów trudny rok, wymagający dużego zaangażowania i poświecenia, podejmowania wielu trudnych, mało popularnych, ale koniecznych decyzji. Postawiłem sobie za cel wyprowadzenie spółki na prostą w ciągu 12 miesięcy i ten cel został zrealizowany. Sytuacja finansowa OSiR jest coraz lepsza i dobrze rokuje na przyszłość. Dla mnie osobiście był to rok dający wiele satysfakcji, bo praktycznie wszystkie wprowadzone przeze mnie zmiany sprawdziły się i przyniosły wymierne korzyści w postaci dodatkowych dochodów czy oszczędności, które przeznaczyliśmy na modernizację i remonty wszystkich naszych obiektów, zakup maszyn czy podwyżki dla pracowników. Na chwilę obecną nie mogę odpowiedzieć, jakim wynikiem finansowym zakończył się rok 2019, ale będzie on lepszy od wyniku z 2018 r. 

Najważniejszym zadaniem, jeśli chodzi o wysokość budżetu, jest dla OSiR-u prowadzenie basenu Milicka Fala. W 2018 roku gmina dopłaciła do Milickiej Fali 2,1 mln zł, a do obiektów sportowych i organizacji imprez sportowych 400 tys. złotych. Ile te kwoty wyniosły w 2019 roku i jakie są największe koszty Milickiej Fali? 
Z tytułu prowadzenia krytej pływalni w 2019 r. OSiR wystawił gminie faktury na łączną kwotę 1 mln 945 tys. zł, a za korzystanie przez kluby sportowe z naszych obiektów 200 tys. zł. Jest to kwota o 355 tys. zł niższa niż w 2018 r. Największym obciążeniem Milickiej Fali mimo redukcji etatów z 28 w 2014 roku do 15 na dzień dzisiejszy, są wynagrodzenia pracowników. W drugiej kolejności to ogrzewanie, ścieki, woda i energia elektryczna oraz remonty, na które w tym roku wydaliśmy kilkadziesiąt tysięcy złotych. Sam remont systemu wentylacji i klimatyzacji na Milickiej Fali wyniósł około 40 tys zł. Niestety z powodu wzrostu cen energii, z roku na rok będziemy musieli wydawać coraz więcej.

Większość w Radzie Miejskiej w Miliczu w budżecie na 2020 rok zabezpieczyła 1,5 mln zł na dokapitalizowanie OSiR-u. Na co zamierza Pan przeznaczyć te środki?
Przede wszystkim chcę wyjaśnić, że 1,5 mln zł to nie jest dodatkowy zastrzyk pieniędzy dla OSiR, a jedynie zmiana sposobu jego finansowania. Pomysł na taką formę przekazania pieniędzy dla OSiR wynika z przeprowadzonego w spółce audytu. Dokapitalizowanie spółki to forma finansowania, która stosowana jest w całej Polsce, i jest ona korzystniejsza dla gminy. Kwota 1,5 mln zł, jaką radni przeznaczyli na funkcjonowanie OSiR-u, wystarczy jedynie na pokrycie bieżących kosztów związanych z funkcjonowaniem OSiR, w tym wypłat dla pracowników, których łącznie w OSiR-ze zatrudnionych jest 39, z czego 16 na podstawie umowy zlecenie. Na pozostałe koszty związane z utrzymaniem obiektów musimy znaleźć dodatkowe środki i zapracować na nie sami. Więc przedstawianie tej sprawy w inny sposób jest wynikiem jakiegoś nieporozumienia lub niezrozumienia sprawy albo zwykłej złośliwości.

W sezonie 2019 OSiR nie uruchomił otwartego basenu na Karłowie? Jak będzie w tym roku? Jakie ma Pan plany dotyczące Karłowa?
Decyzja o zamknięciu kąpieliska była podyktowana tylko i wyłącznie względami bezpieczeństwa, co potwierdziła przeprowadzona ekspertyza stanu technicznego. Basen na Karłowie w takim stanie nie mógł dalej funkcjonować. Wielu miliczan, ale także osoby przyjezdne podkreślały, że kąpielisko w tak opłakanym stanie chwały Miliczowi nie przynosi. Oczywiste było także, że wobec ważności sprawy muszą pojawić się działania i pomysły na modernizację. Dziś mogę powiedzieć, że ta modernizacja stała się faktem. Tauron na swój koszt zbuduje całkowicie nową sieć energetyczną, a wraz z nową siecią do wszystkich nieruchomości zostanie doprowadzony internet światłowodowy. Jest już wstępny projekt nowej sieci wodociągowej, a znaczną cześć kosztów tej inwestycji pokryją właściciele domków letniskowych. Wyburzone zostaną stare, zrujnowane budynki. W planach jest również nowe oświetlenie, remont brodzików i zjeżdżalni. Tak naprawdę dziś wszystko, a w tym termin uruchomienia kąpieliska, zależy od firm, które wygrają przetargi. Oczywiście to pierwszy i bardzo ważny etap modernizacji, gdyż bez niego moglibyśmy zapomnieć o modernizacji niecki basenu. Co do drugiego etapu ciągle trwają rozmowy w jakiej formie ma on zostać przeprowadzony. Przypomnę, że po wprowadzeniu nowych zasad w sprawie funkcjonowania kąpielisk przez Wody Polskie, Karłów może być jedynie miejscem okazjonalnie wykorzystywanym do kąpieli, czyli mieszkańcy i turyści będą mogli z niego korzystać tylko 30 dni w sezonie. 

Oprócz basenów OSiR zajmuje się również utrzymaniem stadionu miejskiego w Miliczu z boiskiem trawiastym, sztuczną nawierzchnią oraz orlikiem lekkoatletycznym. Jakie są koszty utrzymania tych obiektów i jakie inwestycje zostały tam wykonane? Rok temu mówił Pan o planach remontu sztucznej nawierzchni. Czy to wciąż aktualne? 
Koszty utrzymania stadionu miejskiego w 2019 r. zostały znacznie zmniejszone, gdyż całkowicie zrezygnowaliśmy z pomocy firm zewnętrznych. Za zaoszczędzone w ten sposób pieniądze zakupiliśmy nowy traktor i inne niezbędne do utrzymania boisk maszyny, a ich pielęgnacją zajmuje się dwóch doświadczonych pracowników, którzy świetnie sobie z tym radzą. Jeżeli chodzi o boisko ze sztuczną murawą, to remont musimy odłożyć w czasie, gdyż koszt takiego remontu to ponad 1 mln zł, a na taki wydatek dziś nas nie stać. Po drugie, są inne bardziej potrzebne inwestycje, z którymi musimy się zmierzyć, takie jak wspomniane kąpielisko na Karłowie. Najważniejszą inwestycją jest przeprowadzka WORD Jelenia Góra na stadion miejski, dzięki czemu OSiR ma dodatkowe dochody z tytułu wynajmu biur i placu manewrowego. Myślę, że mieszkańcy Milicza też są z tego powodu zadowoleni, gdyż natężenie ruchu w okolicy rynku zmalało i łatwiej tam o miejsca parkingowe, a dzieci w SP1 odzyskały swoje boisko.

OSiR w ostatnich latach utrzymywał także boiska piłkarskie w Sułowie i Gądkowicach. Od 2020 r. boiska w tych miejscowościach będą po raz pierwszy samodzielnie utrzymywać kluby, na co dostały zwiększone dotacje na działalność z gminy Milicz. Jak Pan ocenia ten ruch i czy OSiR w 2019 r. wykonał na tych boiskach jakieś inwestycje?
Działacze, sympatycy i zawodnicy tych klubów wykonali niesamowitą pracę na rzecz modernizacji obiektów OSiR-u, inwestując w nie duże pieniądze pozyskane z rożnych źródeł. Wiedzą oni najlepiej, jak zarządzać tymi obiektami, dlatego taka a nie inna decyzja. Przekazanie boisk, a co za tym idzie pieniędzy klubom spowoduje, że nie będą musieli każdego wydatku związanego z utrzymaniem boiska konsultować z OSiR. Sami będą decydować, jaki kupić nawóz czy trawę, jednak muszą się zmieścić w kwotach, jakie im przyznano. Myślę, że to rozwiązanie jest korzystne dla wszystkich stron. W 2019 r. OSiR sfinansował wiele inwestycji związanych z poprawą bazy sportowej. I tak, w Sułowie były to m.in. koszty wyposażenia szatni, nowe piłkochwyty, ogrodzenie czy monitoring. Natomiast w Gądkowicach – to pomoc przy budowie oświetlenia stadionu, monitoringu, zakup garażu czy traktorka do koszenia trawy. Cieszę się, że OSiR stał się partnerem obu klubów w procesie modernizacji obiektów i zapewniam, że będę wspierał te działania w 2020 r.

Spółka OSiR dzierżawi także od powiatu halę sportową przy I LO, którą udostępnia szkole oraz klubom sportowym. Czy w 2020 r. OSiR dalej będzie utrzymywał tę halę? Podczas obrad Rady Powiatu starosta mówił o zamiarze przekazania hali I LO.
W tym tygodniu odbędą się rozmowy w sprawie dalszego funkcjonowania hali sportowej przy I LO w Miliczu. Na tę chwilę nic więcej na ten temat nie mogę powiedzieć. 

Jakie ma Pan plany na nowy 2020 rok? 
Przede wszystkim kontynuacja projektów, które już się rozpoczęły. Najważniejsze dla mnie jest kąpielisko na Karłowie i jego modernizacja. Myślę też o modernizacji krytej pływalni Milicka Fala, która generuje ogromne koszty związane z ogrzewaniem czy energią elektryczną. Inwestycja w fotowoltaikę, pompy ciepła czy systemy pozwalające odzyskiwać wodę w procesie filtracji pozwoliłyby w przyszłości dużo zaoszczędzić przy stale rosnących kosztach utrzymania obiektu.

Rozm. Bartosz Jakubowski




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5619