www.glosmilicza.pl

:: W Sułowie nie będzie łączenia klasy IV z klasą V
Wiadomość dodana przez: jsl (2020-07-09 08:40:51)

Po proteście rodziców gmina Milicz oraz dyrekcja Szkoły Podstawowej w Sułowie odstąpiły od pomysłu połączenia w nadchodzącym roku szkolnym  9-osobowej klasy V z 17-osobową klasą IV. W zamian połączone zostaną dwie klasy IV, które utworzą 31-osobowy oddział.

We wszystkich szkołach podstawowych w gminie Milicz dyrekcje placówek zobowiązane zostały do poszukania oszczędności, aby utrzymanie szkół stało się  tańsze. Funkcjonowanie gminnej oświaty kosztuje bowiem gminę Milicz ponad 40 mln zł rocznie, a tymczasem subwencja oświatowa, jaką gmina otrzymuje z budżetu państwa, wynosi niewiele ponad 21 mln zł. Resztę gmina musi dołożyć z własnych dochodów, co dzieje się kosztem innych bieżących potrzeb gminy oraz inwestycji. W tym roku sytuacja finansowa gminy Milicz jest szczególnie dramatyczna, gdyż z powodu pandemii koronawirusa do gminnego budżetu wpłynie o 3-4 mln zł mniej, niż to pierwotnie szacowano. Dlatego też Rada Miejska na wniosek burmistrza Piotra Lecha zmniejszyła w czerwcu planowane na ten rok wydatki na oświatę o ponad 1,2 mln zł, a w ślad za tym miały pójść oszczędności w szkołach. 

Rodzice protestują
W przypadku szkoły w Sułowie zalecenia władz gminy dla dyrekcji szkoły związane z szukaniem oszczędności obejmowały m.in. połączenie mało licznej klasy V, w której uczy się tylko 9 dzieci, z jedną z dwóch klas IV, gdzie jest 17 uczniów. Tym samym od września miała funkcjonować jedna 26-osobowa klasa, w której równocześnie realizowane byłyby dwa programy nauczania – dla czwartoklasistów i dla piątoklasistów. – Dowiedzieliśmy się o tym przypadkiem, bo nikt nas o tym nie poinformował. Chyba mieliśmy dowiedzieć się o połączeniu klas naszych dzieci tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego – stwierdza jedna z mam piątoklasisty, która wraz z innymi rodzicami uczniów klas V i IV zwróciła się do naszej redakcji z prośbą o interwencję. 
Dla rodziców łączenie w jedną klasę dwóch roczników dzieci z różnymi programami nauczania było nie do przyjęcia. – Nie wyobrażamy sobie, jak w tak licznej klasie nauczyciel miałby realizować jednocześnie dwa programy nauczania, zwłaszcza gdy w klasie V realizowana będzie geografia czy biologia, której w klasie IV jeszcze nie ma – mówi jeden z rodziców. – Dla starszych uczniów lekcje z młodszym rocznikiem to uwstecznienie i powtarzanie tego, czego się już uczyli, a dla wszystkich dzieci w takiej klasie to pogorszenie jakości nauczania, bo jeden nauczyciel nie mógłby na wspólnej lekcji poświęcić wystarczająco dużo czasu na przekazanie wiedzy obejmującej dwa programy nauczania. 
Jak podkreślają rodzice, to pierwszy taki przypadek połączenia klas z różnymi rocznikami w szkole w Sułowie. Również w samej gminie Milicz byłby to precedens. Bo na razie tylko w szkole w Czatkowicach funkcjonuje jedna taka połączona klasa, ale jest to klasa 11-osobowa, więc nauczycielom łatwiej realizować dwa programy nauczania przy tak małej liczbie uczniów. 
Rodzice połączonych klas sułowskiej szkoły wzięli sprawę w swoje ręce, pisząc listy protestacyjne do szkoły oraz do władz gminy. Spotkali się też z wicedyrektorem szkoły Pawłem Pudłowskim oraz z sekretarzem gminy Milicz Dariuszem Moczulskim, który w Urzędzie Gminy jest obecnie odpowiedzialny za gminną oświatę. Rodzice zwrócili się też do gminnych radnych, w tym do przewodniczącego Rady Miejskiej Edmunda Bienkiewicza, przewodniczącej komisji społecznej Alicji Szatkowskiej, przewodniczącej komisji budżetowej Haliny Smolińskiej i radnego Stanisława Kuśnierza. – Od dyrekcji szkoły dowiedzieliśmy się, że jest to decyzja władz gminy, a od władz gminy, że to decyzja dyrekcji szkoły. Nikt nie chciał wziąć odpowiedzialności za decyzję o połączeniu klas naszych dzieci, tworząc 26-osobową klasę z dwoma różnymi programami nauczania – mówią. 

Gmina zmienia decyzję
W sprawie połączenia w sułowskiej podstawówce dwóch roczników uczniów w 26-osobową klasę zwróciliśmy się do burmistrza Piotra Lecha oraz do sekretarza gminy Dariusza Moczulskiego. Sekretarz Moczulski poinformował nas, że 30 czerwca spotkał się z delegacją rodziców uczniów połączonych klas i po tym spotkaniu władze gminy zmieniły zdanie w forsowaniu tego rozwiązania. – Zamiast łączyć klasę V i klasę IV, postanowiliśmy połączyć obie klasy IV – powiedział nam Dariusz Moczulski, dodając, iż była to jedna z sugestii samych rodziców. – Problem w tym, że połączona klasa IV będzie bardzo liczna, gdyż uczęszczać będzie do niej 31 uczniów – powiedział nam sekretarz. Natomiast burmistrz podkreślił, że gmina jest zmuszona do szukania oszczędności w oświacie, gdyż otrzymywana z budżetu państwa subwencja oświatowa jest dalece niewystarczająca i gmina coraz więcej dopłaca do funkcjonowania szkół. – W przypadku mało licznych klas połączenie jest nieraz jedynym rozwiązaniem, by zmniejszyć koszty – powiedział Piotr Lech, dodając, że w małych wiejskich szkołach taką graniczną liczbą jest 7 uczniów w klasie, a w szkołach milickich oraz w Sułowie – 15 uczniów. 
Z kolei dyrektor szkoły w Sułowie Wiesław Mulik poinformował nas, że 31-osobowa klasa IV będzie najliczniejszą klasą w szkole i przy tak dużej liczbie uczniów niektóre lekcje będą musiały być prowadzone z podziałem na grupy, jak np. wf czy w przyszłości informatyka. 
– Wszyscy dyrektorzy szkół szukają oszczędności, ale najważniejsze, żeby nie ucierpiały na tym dzieci i poziom nauczania – stwierdza dyrektor Mulik. Dodaje również, że w poszukiwaniu oszczędności w szkole w Sułowie o 1 etat zmniejszy się opieka świetlicowa, nie będzie też szkolnego psychologa zatrudnionego na pół etatu, a ponadto zrezygnowano z zajęć pozalekcyjnych. 

Grażyna Szczepaniak-Antosik




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5647