www.glosmilicza.pl

:: PKS Wołów zawiesił kursy autobusów
Wiadomość dodana przez: jsl (2020-12-07 09:06:11)

Z powodu pandemii koronawirusa i zawieszonych zajęć w szkołach oraz na uczelniach, PKS Wołów zawiesił praktycznie wszystkie swoje kursy na Ziemi Milickiej. Obecnie jeżdżą tylko autobusy dowożące dzieci z gminy Milicz do przedszkoli. Spółka z Wołowa zamknęła też warsztaty samochodowe w Miliczu i zwolniła mechaników. 
Na zdjęciu: Nieczynne budynki biurowe na terenie bazy PKS w Miliczu przy ul. Poprzecznej


Obecnie PKS Wołów na terenie gminy Milicz dowozi swoimi czterema autobusami ponad 20 dzieci do zerówek i przedszkoli, gdyż tylko te dzieci mogą uczestniczyć w stacjonarnych zajęciach. To jedyne kursy PKS na terenie powiatu milickiego. Wszystkie inne kursy zostały zawieszone z dniem wprowadzenia nauki zdalnej dla uczniów szkół średnich i podstawowych. Od końca października nie kursuje m.in. autobus do Trzebnicy, który z Milicza wyjeżdżał o godz. 5.05 rano. Mogły nim jechać osoby chcące dostać się do Wrocławia, gdyż po przesiadce w Trzebnicy można było kolejnym autobusem PKS-u dojechać do samego Wrocławia. - Z reguły jednak autobus z Milicza wyjeżdżał pusty, czasami jechał w nim jeden lub góra dwóch pasażerów. Utrzymywaliśmy go jednak ze względu na młodzież szkolną z Trzebnicy i okolic, która tym autobusem, kursem powrotnym z Trzebnicy do Milicza, dojeżdżała do szkół średnich w Miliczu, zwłaszcza do I LO - mówi główny specjalista do spraw przewozów w PKS Wołów Leszek Prokopczyk. 
Obecnie PKS Wołów realizuje również w ograniczonym zakresie swoje kursy na terenie gminy Trzebnica i innych, gdzie również dowozi przedszkolaki. Z kolei na terenie gminy Milicz kursy autobusów szkolnych zostaną wznowione, gdy młodzież wróci do szkół. Ale już wiadomo, że będzie to możliwe najwcześniej w drugiej połowie stycznia. 
Do tego czasu poczekalnia na dworcu autobusowym w Miliczu, w której znajduje się toaleta, pozostanie nadal zamknięta. Zgodnie z obostrzeniami sanitarnymi, w poczekalni mogłoby przebywać jednocześnie tylko 5 osób, ale, jak wyjaśnia PKS Wołów, otwarcie poczekalni nie jest zasadne, bo z powodu zawieszonych kursów nie ma na dworcu pasażerów.
Z powodu pandemii koronawirusa i coraz mniejszego zainteresowania kursami autobusowymi, a co za tym idzie – coraz trudniejszą sytuacją ekonomiczną – PKS Wołów nie tylko tnie i zawiesza swoje kursy, ale również ogranicza koszty związane z utrzymaniem swoich nieruchomości. Stąd pod koniec roku zamknięto warsztaty samochodowe na terenie bazy PKS przy ul. Poprzecznej w Miliczu. W swoich warsztatach PKS Wołów świadczył usługi w zakresie napraw i remontów samochodów osobowych, ciężarowych, autobusów, ciągników i maszyn rolniczych, można było też dokonać tam przeglądu stanu technicznego pojazdów. Wraz z zamknięciem warsztatów w Miliczu zwolniono 6 mechaników. Jak dowiadujemy się w PKS Wołów, wszystkim pracownikom zaproponowano zmianę miejsca i stanowisk pracy na pracę w warsztatach samochodowych w Wołowie, do których mieli mieć zapewniony dojazd. Pracownicy nie przyjęli oferty i wszyscy otrzymali wypowiedzenia z pracy. Większość z nich będzie mogła ubiegać się o świadczenia przedemerytalne. 
Obecnie na terenie bazy PKS w Miliczu przy ul. Poprzecznej czynna jest tylko ogólnodostępna stacja paliw. Budynki biurowe dawno już zostały zamknięte, ale jedno pomieszczenie biurowe wynajmuje obecnie radca prawny. Co dalej z bazą przy ul. Poprzecznej, PKS Wołów nie chce zdradzić. Jak informuje, za wcześnie na mówienie o planach np. sprzedaży tego mienia. O to będziemy mogli pytać po nowym roku, kiedy to władze wołowskiej spółki podejmą konkretne decyzje. 
Alicja Szczepańska-Sikorska




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5666