www.glosmilicza.pl

:: Będą całodobowe dyżury aptek
Wiadomość dodana przez: jsl (2020-12-16 11:00:01)

Rada Powiatu w Miliczu na sesji 10 grudnia większością głosów zdecydowała o ustaleniu całodobowych dyżurów aptek w 2021 roku, mimo że Zarząd Powiatu przychylił się do prośby właścicieli aptek, którzy chcieli, aby apteki dyżurowały tylko do godz. 23.

Zgodnie z prawem farmaceutycznym to Rada Powiatu w drodze uchwały ustala rozkład godzin pracy aptek na terenie powiatu. Rozkład godzin powinien być dostosowany do potrzeb ludności i zapewniać dostępność świadczeń również w niedzielę i święta oraz w porze nocnej we wszystkie dni tygodnia.
Zarząd Powiatu przygotował projekt uchwały o całodobowych dyżurach aptek na 2021 rok. Jednak przedstawiciele aptekarzy milickich zwrócili się do powiatu z prośbą o usunięcie z uchwały dyżurów nocnych. Zdaniem Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej, pełnienie dyżurów całodobowych w stanie epidemii zwiększa ryzyko zakażenia personelu aptecznego koronawirusem i wiąże się ze zwiększeniem zatrudniania w sytuacji przebywania przez pracowników na kwarantannie, na opiece nad dziećmi czy też na zwolnieniu lekarskim.
Zarząd Powiatu pozytywnie ustosunkował się do wniosku aptekarzy i przedstawił Radzie Powiatu zmienioną wersję uchwały, w której dyżury nocne aptek miałyby się kończyć o godz. 23.

Apteki przez całą dobę
Radni byli podzieleni w tej sprawie, a przew. komisji budżetu i spraw społecznych Marcin Ciesielski złożył wniosek, by wycofać projekt z porządku obrad i ponownie omówić go na komisji. Przew. Rady Powiatu Krzysztof Osmelak nie poddał jednak tego wniosku pod głosowanie, gdyż Rada Powiatu musi podjąć uchwałę do połowy grudnia. W dyskusji radni Krzysztof Domagała i Marek Sierpiński twardo stali na stanowisku, że mieszkańcy muszą mieć stały dostęp do aptek. – Chociaż mielibyśmy uratować zdrowie tylko jednego człowieka, który w nocy potrzebuje leku, to warto utrzymać dyżury całodobowe – mówił radny K. Domagała. Z kolei wicestarosta Halina Góra uważała, że warto przychylić się do wniosku aptekarzy, gdyż w większości krajów europejskich nie ma obowiązkowych nocnych dyżurów aptek.
Większość radnych była jednak przeciwnego zdania. Przeciwko uchwale zagłosowało 8 radnych (K. Osmelak, K. Domagala, M. Sierpiński, J. Łabuda, G. Duda. Sz. Lew, K. Patalas, E. Rybka). Za było z kolei 6 radnych (S. Strzelecki, H. Góra, P. Psiuk, M. Warkocz, S. Szydłowska-Małecka, J. Szkatuła). Radny M. Ciesielski wstrzymał się od głosu.
Następnie głosowano uchwałę o ustaleniu dyżurów całodobowych, co przeszło większością głosów.
Dyżury nocne w 2021 r. w Miliczu pełnić będą apteki: Dbam o Zdrowie na ul. Grzybowej 1, Pod Złotą Wagą na ul. Mickiewicza 14, Felix na ul. Kopernika 5, Apteka Milicka na ul. Kościuszki 27, Mediqua na ul. Kościuszki 15 oraz Dr Max na ul. Wojska Polskiego 9.

Nie ma dotacji dla powiatu
Podczas sesji starosta Sławomir Strzelecki poinformował, że Zarząd Powiatu wystawił na sprzedaż w drodze rokowań poszpitalny budynek nr 8 w Krośnicach. Cena wywoławcza wynosi 1,4 mln zł. Starosta wydał też pozytywną opinię o odwołaniu z dniem 12 stycznia 2021 r. Komendanta Powiatowego Policji w Miliczu insp. Arkadiusza Sworowskiego, który przechodzi na emeryturę.
Starosta ubolewał, że powiat milicki nie otrzymał dotacji z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych na dofinansowanie remontu ul. Powstańców Wlkp. w Miliczu. Włodarz stwierdził, że dotacje rządowe zostały w większości przyznane samorządom, w których przy władzy są przedstawiciele lub sympatycy partii rządzącej. Jak podał, jedna z gmin na Dolnym Śląsku, w której rządzi burmistrz popierający rząd PiS, otrzymała dotację w wys. 3,5 mln zł na budowę placów zabaw na swoim terenie. – Mówię o tym, żebyście państwo wiedzieli, że nie zależało to od decyzji, czy wniosek był dobry czy zły. Problem polega na tym, że nie ma możliwości odwołania się od tych decyzji, bo nie ma nawet punktacji wniosków – mówił starosta.
Radny Domagała z PiS zwrócił się do starosty by nie uprawiał polityki. Poinformował, że rozmawiał z wojewodą Jarosławem Obremskim, który obiecał, że zrobi co w jego mocy, aby do powiatu milickiego wpływały większe środki z dotacji.

Stawy Mlilickie chcą zwolnić radnego
Przew. Rady K. Osmelak poinformował radnych, że Stawy Milickie 25 listopada zwróciły się do Rady Powiatu z wnioskiem o wyrażenie zgody na zwolnienie z pracy radnego Marka Warkocza. Zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym, radny jako funkcjonariusz publiczny jest pod szczególną ochroną pracowniczą i zmiana stosunku pracy z radnym wymaga uprzedniej zgody Rady Powiatu. Radny Warkocz pracuje w Stawach Milickich od 14 lat i obecnie zatrudniony jest na stanowisku kierownika Zespołu Zarządzania Łańcuchem Dostaw.
Zarząd spółki w piśmie do Rady tłumaczy, że zwolnienie M. Warkocza z pracy jest spowodowane likwidacją jego stanowiska pracy, co jest konieczne ze względu na prowadzoną w spółce restrukturyzację zmierzającą do obniżenia kosztów funkcjonowania firmy.
Radni mają czas na podjęcie uchwały do 25 grudnia, dlatego sesja w tej sprawie zostanie zwołana w przyszłym tygodniu. Do tego czasu przew. Osmelak zwróci się do spółki Stawy Milickie z prośbą o informację o liczbie pracowników, których spółka zamierza zwolnić w związku z przeprowadzaną restrukturyzacją, oraz o podanie kryteriów wybrania osób do zwolnienia i stanowisko w tej sprawie związków zawodowych.

Bartosz Jakubowski




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5670