www.glosmilicza.pl

:: Koalicja murem za radną Przybylską
Wiadomość dodana przez: jsl (2021-01-02 12:17:24)

Rada Miejska w Miliczu nie wyraziła zgody na zwolnienie z pracy przez zarząd spółki Stawy Milickie radnej Alicji Przybylskiej, która jest dyrektorem Centrum Edukacyjno-Turystycznego „Naturum” w tamtejszej spółce. Radni uznali, że zwolnienie Alicji Przybylskiej jest elementem politycznych rozgrywek, ściśle związanych z wykonywaniem przez nią mandatu radnej.

Zarząd spółki Stawy Milickie chce zwolnić z pracy radną Alicję Przybylską (na zdj.), która od ponad 4 lat jest dyrektorem Centrum Edukacyjno-Turystycznego „Naturum”


25 listopada br. prezes Stawów Milickich Piotr Połulich wystąpił do Rady Miejskiej w Miliczu z wnioskiem o wyrażenie zgody na wypowiedzenie dyrektor Alicji Przybylskiej umowy o pracę, motywując to likwidacją jej stanowiska pracy, co „jest konieczne w związku z restrukturyzacją zatrudnienia zmierzającą do obniżenia bieżących kosztów utrzymania spółki”. Zgodnie z prawem, jeśli pracodawca zamierza zwolnić z pracy osobę wykonującą mandat radnego, zgodę na to musi wyrazić rada gminy. Stąd wniosek prezesa Połulicha do Rady Miejskiej. 

To jest decyzja polityczna
Sprawę rozpatrywano na sesji Rady Miejskiej 22 grudnia. Radni mieli podjąć decyzję w drodze uchwały. Nim doszło do głosowania, w obronie radnej stanął klub radnych „Ziemia Milicka”, do którego należy również radna Przybylska, a także burmistrz Piotr Lech, z którego listy wyborczej Alicja Przybylska uzyskała mandat. Radna Halina Smolińska przedstawiła stanowisko klubu „Ziemia Milicka”, stwierdzające, iż zamiar zwolnienia z pracy dyrektor Przybylskiej ma charakter polityczny i wynika z faktu, że jako radna „Ziemi Milickiej” wspiera obecnego włodarza gminy, burmistrza Piotra Lecha, będącego solą w oku obecnych władz Zarządu Województwa, do którego należy spółka Stawy Milickie. Dlatego też – jak podkreśliła Halina Smolińska – klub „Ziemi Milickiej” stanowczo sprzeciwia się zwolnieniu z pracy radnej Przybylskiej. Z kolei burmistrz Lech przypomniał, że Alicja Przybylska, jako dyrektor „Naturum”, od początku piastowania tej funkcji, czyli od 2016 r., była bardzo ceniona przez prezesa Połulicha oraz marszałka województwa, którzy wyrażali się o jej pracy z uznaniem. Burmistrz zakwestionował też przyczynę ekonomiczną, jako powód zwolnienia, przypominając, że Stawy Milickie przyjęły w 2018 r. do pracy Pawła Wybierałę, obecnego członka Zarządu Województwa, tworząc specjalnie dla niego stanowisko wiceprezesa spółki. – Wraz z wiceprezesem spółka zatrudniła „krewnych i znajomych królika” – stwierdził burmistrz, mówiąc, że tylko stanowisko wiceprezesa kosztuje Stawy Milickie 400 tys. zł rocznie. – Warto być przyzwoitym – zacytował burmistrz słowa Władysława Bartoszewskiego, stwierdzając, że głosowanie radnych w sprawie niewyrażenia zgody na zwolnienie radnej Przybylskiej z pracy będzie testem przyzwoitości. 
O politycznym podtekście zwolnienia z pracy mówiła też sama dyrektor Alicja Przybylska, informując, że jej problemy rozpoczęły się, gdy wiceprezesem Stawów Milickich został Paweł Wybierała. Natomiast w połowie 2020 r. usłyszała, że jej dalsza praca w Stawach Milickich stoi pod znakiem zapytania. – Jestem przekonana, że likwidacja mojego stanowiska pracy ma bezpośredni związek z moim mandatem radnej, stojącej nie po tej stronie sceny politycznej, co obecni zarządzający Stawami Milickimi – mówiła radna.

To są Himalaje hipokryzji
Jednak nie dla wszystkich radnych oczywisty był kontekst polityczny zwolnienia z pracy dyrektor Przybylskiej. Alicja Szatkowska stwierdziła, że to pracodawca wie najlepiej, czy konieczne jest zwolnienie jakiegoś pracownika, czy też nie. Przypomniała przy tym, że Rada Miejska poprzedniej kadencji wyraziła zgodę na zwolnienie z pracy radnego Leszka Żubera, który pracował jako nauczyciel wf-u w I LO w Miliczu. – Obecni radni głosowali wówczas „za”, mówiąc, że pracodawca wie lepiej – wytykała radna Szatkowska i dodała, że z tego powodu głosować będzie za zwolnieniem z pracy radnej Przybylskiej. Tu burmistrz Lech zripostował, stwierdzając: – Mówiąc o przyzwoitości, nie myślałem o pani. W domu wisielca nie mówi się o sznurze. Burmistrz wypomniał przy tym radnej Szatkowskiej, która jest prezesem MSPDiON, nieprawidłowości w funkcjonowaniu stowarzyszenia stwierdzone podczas kontroli NIK. W odpowiedzi radna Szatkowska przypomniała, że były to zarzuty, które nie znalazły potwierdzenia, co stwierdził również sąd. – Nie pozwolę się obrażać – mówiła, dodając, że ci, którzy próbowali ją zniesławić, musieli później ją przepraszać. 
Głos zabrał też radny Leszek Żuber, przypominając, że w sprawie jego zwolnienia z pracy radni stali po stronie pracodawcy, czyli dyrekcji I LO. – Wspięliście się na Himalaje hipokryzji, bo sytuacja jest analogiczna – mówił do radnych „Ziemi Milickiej”. Nie zgodził się z nim burmistrz Lech, argumentując, że nie ma tu żadnej analogii, bo w I LO ze względów oszczędnościowych likwidowano jedno stanowisko nauczyciela wf-u, a spośród trzech nauczycieli tego przedmiotu tylko Leszek Żuber miał uprawnienia emerytalne, więc mógł przejść na emeryturę. – Gdyby nie zwolniono pana, to zwolniono by osobę bez żadnej osłony socjalnej. W odpowiedzi radny Żuber stwierdził, że uprawnienia emerytalne nie są równoznaczne z obowiązkiem przejścia na emeryturę. – Ja mogłem pójść na emeryturę, ale nie musiałem – argumentował. 
Z kolei radna Dorota Folmer poinformowała, że nie weźmie udziału w głosowaniu, gdyż stronami w tym sporze są radna Przybylska, zarząd Stawów Milickich i Sąd Pracy. Radna opowiedziała przy tym, że gdy jako pielęgniarka milickiego szpitala przeszła w tym roku na emeryturę, a pracownicy szpitala wystąpili z petycją, aby mogła w szpitalu nadal pracować na pół etatu, to nie kto inny, a burmistrz Lech, publicznie na odprawie pielęgniarek powiedział, że nie wchodzi to w grę, bo „wszystkie, tylko nie ona”. – Więc niech pan nie mówi o przyzwoitości – zwróciła się do burmistrza radna. 
Natomiast Andrzej Nestoruk stanowisko członków „Ziemi Milickiej” podsumował słowami: – Jak bronicie swojego, to pazurami. 

Większość przeciwko zwolnieniu
Ostatecznie, gdy przyszło do głosowania, za brakiem zgody na zwolnienie z pracy Alicji Przybylskiej opowiedziało się 12 radnych: Edmund Bienkiewicz, Wiesław Cerazy, Andrzej Kubiak, Stanisław Kuśnierz, Andrzej Leszczyszyn, Marzanna Łabaczuk, Mariusz Owczarek, Halina Smolińska, Bartłomiej Szmigiel, Włodzimierz Świrkowicz, Arkadiusz Tutak i Wojciech Wencek. Przeciwko zagłosowali Alicja Szatkowska i Leszek Żuber, a od głosu wstrzymało się 4 radnych: Piotr Boliński, Piotr Czajkowski, Jadwiga Janczura i Katarzyna Makowiecka. Natomiast Dorota Folmer i Alicja Przybylska nie wzięły udziału w głosowaniu, podobnie jak Andrzej Nestoruk, który przed głosowaniem stracił internetowe połączenie z pozostałymi uczestnikami sesji.

Grażyna Szczepaniak-Antosik




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5672