www.glosmilicza.pl

:: Koalicja przegłosowała opozycję
Wiadomość dodana przez: jsl (2021-07-01 09:50:04)

Na posiedzeniu komisji rewizyjnej w poniedziałek 28 czerwca mająca większość koalicja przegłosowała opozycję i wystosowała do Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych opinię, że burmistrz Piotr Lech nie złamał prawa, umieszczając w 2018 roku, na czas remontu lokali socjalnych przy ul. Krotoszyńskiej, 24 mieszkańców w pensjonacie w Sławoszowicach. Kosztowało to gminę 103 tys. zł z odsetkami oraz ponad 15 tys. zł zwrotu kosztów procesu.

22 marca br. opozycyjni radni złożyli pismo od Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych o możliwości naruszenia przez burmistrza Piotra Lecha dyscypliny finansów publicznych w związku z wydaniem ponad 120 tys. zł za pobyt mieszkańców lokali socjalnych w prywatnym pensjonacie w Sławoszowicach.
Na posiedzeniu 28 czerwca składająca się z 5 radnych komisja rewizyjna miała wypracować stanowisko w tej sprawie po tym, jak 31 maja do Urzędu Miejskiego wpłynęło pismo od Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych, która chciała poznać stanowisko radnych.

Dotyczy sprawy z 2018 roku
Zawiadomienie do Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych dotyczy sprawy z 2018 r., kiedy to gmina Milicz umieściła w pensjonacie w Sławoszowicach 24 mieszkańców wyburzonego budynku socjalnego przy ul. Krotoszyńskiej w Miliczu. Mieszkańcy mieli przebywać w pensjonacie do czasu wybudowania nowego budynku socjalnego. Jednak gdy do Urzędu Miejskiego wpłynęła pierwsza faktura opiewająca na kwotę ponad 30 tys. zł za marzec, a potem faktura za kwiecień na kwotę 51,8 tys. zł, gmina zdecydowała o ekspresowej wyprowadzce mieszkańców do tymczasowo przystosowanego na cele mieszkaniowe budynku byłej Kolumny Transportu Sanitarnego przy ul. Krotoszyńskiej w Miliczu.
Właścicielka pensjonatu, która dysponowała umową najmu podpisaną przez upoważnioną przez burmistrza osobę, wygrała sprawę z gminą w sądzie i w styczniu 2021 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał prawomocny wyrok zasądzający od gminy Milicz na rzecz właścicielki pensjonatu w Sławoszowicach wypłatę należnych ponad 103 tys. zł z odsetkami oraz ponad 15 tys. zł zwrotu kosztów procesu.
Radni opozycji w złożonym zawiadomieniu poinformowali Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych, że burmistrz godził się na wydatkowanie z budżetu gminy kwoty przekraczającej ustawowy próg zobowiązujący burmistrza do przeprowadzenia postępowania w trybie zamówień publicznych. Radni w zawiadomieniu wskazali, że burmistrz nie dołożył należytej staranności, nie wykazując zainteresowania warunkami umowy między właścicielką pensjonatu a gminą. Ponadto nie zachował należytego nadzoru nad dowodami księgowymi, dokonał wydatku nie mając do tego żadnych podstaw, zaciągnął zobowiązanie bez upoważnienia określonego w planie finansowym i naruszył zapisy ustawy prawo zamówień publicznych.

Przetrzymane pismo
Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych Ewa Pudło poinformowała burmistrza i Radę Miejską o ujawnionym w zawiadomieniu złamaniu dyscypliny finansów oraz 31 maja zobowiązała oba organy do wydania stanowiska i przekazania w ciągu jednego miesiąca informacji, czy doszło do naruszenia dyscypliny, a jeżeli tak, to nakazała informować rzecznika o dalszych czynnościach w sprawie.
Radni opozycji na posiedzeniu komisji rewizyjnej 28 czerwca mieli pretensje, że przewodniczący Rady Miejskiej Edmund Bienkiewicz od 31 maja nie poinformował radnych o piśmie Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych, na które trzeba było odpowiedzieć w ciągu miesiąca. Radni zarzucili też przewodniczącemu komisji rewizyjnej Włodzimierzowi Świrkowiczowi, że niezgodnie ze statutem gminy zwołał na szybko posiedzenie komisji rewizyjnej na poniedziałek 28 czerwca. Radnych powiadomił o tym w sobotę 26 czerwca. Radny Andrzej Nestoruk podnosił, że przy zwołaniu posiedzenia komisji przewodniczący powinien przestrzegać terminu 7 dni, a nie zwoływać obrady z dwudniowym wyprzedzeniem. Radny Świrkowicz tłumaczył, że informację o piśmie Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych przew. Rady Miejskiej przesłał mu dopiero w piątek 25 czerwca z prośbą o pilne zajęcie się sprawą.
– To jest niepoważne traktowanie radnych – grzmiała w poniedziałek niebędąca członkiem komisji rewizyjnej opozycyjna radna Alicja Szatkowska, uważając, że przewodniczący Bienkiewicz powinien przekazać radnym informację o piśmie od rzecznik na jednej z dwóch czerwcowych sesji. Radna Dorota Folmer zapowiedziała, że złoży zapytanie do nadzoru prawnego wojewody, czy przewodniczący komisji rewizyjnej mógł zwołać posiedzenie komisji w nadzwyczajnym trybie.

Hucpa i wstyd
Radny Andrzej Nestoruk stanowczo podkreślał, że Rada Miejska nie powinna zajmować stanowiska w sprawie, gdyż to radni są autorami zawiadomienia do Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych. Jak mówił, stanowisko do rzecznik wystosował też burmistrz, który uważa, że nie została naruszona dyscyplina finansów publicznych. – Uważam, że my, jako radni, nie powinniśmy się zajmować tą sprawą – mówił radny Andrzej Nestoruk i złożył wniosek formalny, by komisja rewizyjna nie zajmowała stanowiska w tej sprawie. Wniosek głośno poparła radna Dorota Folmer, która podkreślała, że sprawę powinien rozstrzygnąć rzecznik dyscypliny bez opinii radnych.
Radni głosami 4 radnych koalicji odrzucili jednak wniosek radnego Nestoruka. Z kolei radny Andrzej Kubiak złożył wniosek, „by komisja rewizyjna zajęła opinię tożsamą ze stanowiskiem burmistrza, że zdaniem radnych w tym przypadku nie doszło do naruszenia dyscypliny finansów publicznych”. Radny Andrzej Nestoruk oburzał się, że wniosek radnego Kubiaka nie ma uzasadnienia i takie postępowanie radnych koalicyjnych nazwał hucpą. Z kolei radna Dorota Folmer wylogowała się z udziału w dalszym posiedzeniu komisji. – Szkoda mojego zdrowia i nerwów, bo nie można tego słuchać. To jest wstyd dla was – stwierdziła przed wylogowaniem.
Z udziału w komisji wylogowali się także dwaj pozostali radni opozycji –Andrzej Nestoruk i Piotr Boliński. Natomiast radni koalicji - Andrzej Kubiak, Włodzimierz Świrkowicz, Bartłomiej Szmigiel i Alicja Przybylska - przegłosowali stanowisko komisji rewizyjnej, że burmistrz Piotr Lech nie naruszył dyscypliny finansów publicznych. 

Długie postępowanie
Stanowisko komisji rewizyjnej i burmistrza jest opinią i nie będzie rozstrzygające dla Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych, która dalej będzie prowadziła czynności sprawdzające i postępowanie wyjaśniające w sprawie. Jeżeli rzecznik uzna, że burmistrz naruszył dyscyplinę finansów publicznych, to może na niego nałożyć jedną z kar wymienionych w ustawie, jak upomnienie, nagana, kara pieniężna czy zakaz pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi. Ukaranie karą zakazu pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi nie ogranicza prawa wybieralności (biernego prawa wyborczego) na wójta, burmistrza i prezydenta miasta.
Od ewentualnie nałożonej kary burmistrz ma prawo się odwołać. W ostateczności sprawę rozstrzygać będzie sąd. Sprawa zapewne będzie się toczyć w kolejnych instytucjach jeszcze przez wiele miesięcy.
Bartosz Jakubowski




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5702