www.glosmilicza.pl

:: Półmetek sezonu na kąpielisku na Karłowie
Wiadomość dodana przez: jsl (2021-08-05 09:43:58)

Połowa wakacji już za nami. Jak pokazują statystyki, w pierwszych 30 dniach wakacji na kąpielisku na Karłowie sprzedano blisko 8 tys. biletów, co przyniosło spółce OSiR dochód w wysokości 40 tys. zł. Obok kąpieliska czynna jest też restauracja Relax oraz hotel Borowik, który ma pełne obłożenie.


Bilet normalny na basen kosztuje 8 zł, dzieci do lat 15 płacą 4 zł, a dzieci do lat 5 wchodzą za darmo. Atrakcyjne ceny i słoneczna aura przyciągają na basen nie tylko mieszkańców, ale też turystów z Oleśnicy, Krotoszyna, Rawicza, Twardogóry, Sycowa, Żmigrodu i Wrocławia. – Nasi goście chwalą zarówno modernizację samego naszego obiektu, jak i ceny, które w porównaniu z innymi podobnymi obiektami, są niskie. Wielu naszych gości wspomina swój wypoczynek na Karłowie 30 lat temu, gdy przyjeżdżali tutaj jako dzieci, i chętnie dzielą się z nami swoimi wspomnieniami i wrażeniami z obecnego pobytu – mówi prezes OSiR-u Jacek Biernat. 

Atrakcje pod okiem ratowników
Największym powodzeniem na terenie kąpieliska cieszy się odremontowany brodzik dla dzieci, zasilany wodą z wodociągu, a także nowy plac zabaw, stąd na kąpielisku najwięcej jest rodzin z dziećmi. Obok brodzika jest trawiasta plaża, na której można poopalać się. Plażowicze mogą wypożyczyć leżaki na cały dzień w cenie 10 zł. OSiR wyremontował też dużą zjeżdżalnię, z której zjeżdżać można tylko pod nadzorem ratowników. Po ostatnich ulewnych deszczach zjeżdżalnia była nieczynna przez 4 dni, gdyż deszcz zalał silnik elektryczny w budce pod zjeżdżalnią i nie było ślizgu. Awarię już naprawiono i z powrotem można korzystać z tej atrakcji. Gdy zjeżdżalnia jest nieczynna, wystarczy poprosić ratowników, by ją uruchomili. Pozostałe dwa sektory zasilane są wodą z pobliskiego rowu i pływają w niej kijanki. Według OSiR-u i tak dzięki chlorowaniu wody udało się poprawić jej jakość. Otwarty jest też nowo wybudowany budynek z szatniami i natryskami dla kobiet, mężczyzn i osób niepełnosprawnych, a także drewniana wiata z dużym telewizorem, udostępniana grupom zorganizowanym. 
Bardzo ładnie prezentuje się drewniany, pływający pomost z lampami solarnymi, oddzielający dwa najgłębsze sektory na basenie. Pod pomostem nie wolno przepływać ani skakać z niego do wody. Kąpielisko na Karłowie czynne jest w godz. 10-18, a w słoneczne dni do godz. 20. W tym czasie bezpieczeństwa kąpiących się strzeże 6-7 ratowników. – Do tej pory nie było ani jednego niebezpiecznego incydentu nad wodą. Na szczęście, tylko raz musieliśmy wyprosić z basenu pijanego mężczyznę. Na terenie kąpieliska nie wolno spożywać alkoholu ani palić papierosów – mówią ratownicy, którzy do swojej dyspozycji mają łódkę ratunkową, koła, nową wieżyczkę na środku pomostu oraz krótkofalówki. 

Prawie 8 tysięcy wejść
Półmetek pierwszego sezonu na kąpielisku po dwuletniej przerwie zarząd spółki ocenia bardzo dobrze. Choć na co dzień tłumów nie ma, to bywały dni, gdy kąpielisko było oblężone i dziennie na basen wchodziło po blisko 300 osób jednocześnie, a w słoneczne weekendy basen odwiedzało nawet ponad 1000 osób. Dochód ze sprzedaży biletów w wys. 40 tys. zł zostanie przeznaczony na bieżące utrzymanie kąpieliska. – Trzeba powiedzieć jasno, że takiego zainteresowania, jakie kąpielisko na Karłowie miało 20 lat temu, nigdy już nie osiągniemy. W tamtych realiach Karłów był jedyną atrakcją w całym regionie, natomiast dzisiaj mamy wiele innych atrakcji i obiektów rekreacyjnych – mówi prezes OSiR-u Jacek Biernat. 
Na czas otwarcia basenu na Karłowie kryta pływalnia Milicka Fala, podlegająca pod OSiR, została zamknięta. Zdaniem prezesa była to dobra decyzja. – Już lipiec pokazał, że wejść na basen otwarty mamy trzykrotnie więcej niż na basen kryty w tym samym okresie w ub. roku. Po drugie, w obsługę basenu mogliśmy zaangażować wszystkich naszych pracowników i ratowników. W dodatku liczbę ratowników zwiększyliśmy, gdyż bezpieczeństwo kąpiących się na basenie na Karłowie jest dla nas priorytetowe.  – wyjaśnia prezes J. Biernat. 
Kąpielisko na Karłowie będzie funkcjonowało do 24 sierpnia, ale gdy słoneczna pogoda się utrzyma, to nadal czynny będzie brodzik dla dzieci. A po zamknięciu sezonu woda w basenie  będzie służyła miejscowym morsom. W tym samym czasie ma się rozpocząć kolejny etap modernizacji obiektu. – Obecnie remontowany jest kort do tenisa ziemnego, w planach jest też remont niecki głównej i postawienie nowej skoczni z dwoma stanowiskami – dla dzieci i dorosłych. Chcemy też utworzyć stanowiska dla kamperów i pole namiotowe, planujemy również budowę domków letniskowych – mówi prezes J. Biernat. Kolejny etap modernizacji ma być finansowany ze środków pozyskanych ze sprzedaży działek OSiR-u przy stadionie miejskim w Miliczu. Prezes szacuje, że da to kwotę ok. 5 mln zł netto, które będzie można zainwestować w otwarte kąpielisko. 

Relax i Borowik
Na terenie kąpieliska znajduje się nowa restauracja Relax Jolanty Smok, która serwuje lokalne dania, takie jak: tatar z karpia, zupa rybna, bulion z dziczyzny, filet z karpia,  szczupak, pstrąg lub sandacz, a także pieczone udka z królika w cenach od 14 zł do 30 zł. Z deserów powodzeniem cieszy się m.in. ciasto leśny mech. Lokal największe obłożenie ma w weekendy. Na terenie kąpieliska czynna jest też budka z lodami Jolanty Zalewskiej.
Pełne obłożenie ma także hotel Borowik wybudowany od podstaw w miejscu starego obiektu o tej samej nazwie. Hotel oferuje 24 pokoje z łazienkami oraz 4 apartamenty w wysokim standardzie. Nocleg w pokoju 2-osobowym kosztuje 160 zł, w 3-osobowym - 240 zł, w apartamencie – 270 zł. W pierwszym i ostatnim tygodniu sierpnia przyjadą do hotelu  kolejne obozy sportowe, natomiast pozostałe miejsca rezerwują osoby indywidualne. Jak mówi właściciel Piotr Hupało, w planach jest rozbudowa trzeciego modułu hotelu oraz budowa wiat biesiadnych na imprezy plenerowe. W hotelu jest też kawiarnia oraz gabinet masażu Anny Jarosz z Milicza. Hotelem zarządza spółka złożona z trzech miliczan. 
Ze zmodernizowanego kąpieliska cieszą się właściciele 49 prywatnych domków za basenem, którzy chętnie wypoczywają w Miliczu. 
Alicja Szczepańska-Sikorska




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5707