LOGO
Niezależny tygodnik powiatowy gmin: Cieszków, Krośnice, Milicz
Strona Główna Wiadomości Aktualności Marsz Równości przeszedł ulicami Milicza

W sprzedaży od 22.06.2022

IMG

Licznik odwiedzin

2 488 159

Ostatnie komentarze

Aktualności

Marsz Równości przeszedł ulicami Milicza

213 👁️ 0 💬
1
1

Tylko zalogowani użytkownicy mogą reagować na artykuły.

Zaloguj się
1 / 6
2 / 6
3 / 6
4 / 6
5 / 6
6 / 6

W ostatnią niedzielę 22 maja przez Milicz przeszedł tęczowy Marsz Równości. Było to pierwsze takie wydarzenie w historii naszego miasta, które jednocześnie zostało uznane za najmniejsze miasto w Polsce, w którym zorganizowano taką paradę. – Milicz jest pierwszy, ale nie może być ostatni – mówiła posłanka Nowej Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, która wzięła udział w milickim marszu.

Na rynku wszystkich zebranych powitali członek Stowarzyszenia Myślmy i przewodniczący struktur milickiej Nowej Lewicy Daniel Misiek oraz przewodnicząca Stowarzyszenia Myślmy i pomysłodawczyni organizacji Marszu Równości w Miliczu Beata Jarczewska. Wśród zaproszonych gości byli m.in. posłowie Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek i Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Piotr Moszczeński z koalicji Miast Maszerujących z Poznania, przedstawiciele Stowarzyszenia My, rodzice, doradca prezydenta Wrocławia ds. tolerancji, walki z rasizmem i homofobią Bartłomiej Ciążyński oraz członkowie społeczności LGBT, występujący na Marszu pod pseudonimami: Siostra Mery, Homokomando oraz tancerki prowadzące pochód Lelita Petit i Temida 69. 
Następnie głos zabrał ubrany w koszulkę z napisem „I love Milicz” poseł Krzysztof Śmiszek, który w Miliczu ma biuro poselskie. - Dzień dobry kochany Miliczu! Dzień dobry tęczowy Miliczu! Kochani, to, że dzisiaj tutaj jesteśmy, to jest znak tego, że nam zależy, że dbamy o innych, że chcemy szacunku dla różnorodności, że chcemy wreszcie skończyć z językiem dyskryminacji i pogardy i językiem poniewierania innych ludzi tylko dlatego, że są spod znaku tęczy – mówił ze sceny poseł Śmiszek. - Kochani, wielka praca przed nami, ta wielka droga do akceptacji, do tolerancji, do szacunku zaczyna się właśnie tutaj, w dolnośląskim Miliczu. 


O tym, że Marsze Równości mają zapewnić poczucie bezpieczeństwa wszystkim osobom nieheteronormatywnym w naszym kraju, a ten w Miliczu jest wydarzeniem przełomowym, mówił Piotr Moszczeński z Miast Maszerujących. - Gratuluję Beacie, gratuluję Miliczowi. To jest, jak do tej pory, historyczny Marsz Równości. To jest najmniejsze miasto w Polsce, które kiedykolwiek gościło ten marsz. Brawo Milicz! – mówił Moszczeński. Głos zabrał też doradca prezydenta Sutryka Bartłomiej Ciążyński: - Nasza robota, nasze marsze, nasza praca u podstaw sprowadzają się do tego, że my musimy przekonywać, musimy ciągle tłumaczyć: miłość to miłość, prawa człowieka to nie kontrowersja, równość to zdobycz dzisiejszych czasów, to nie jest lewicowe, to nie jest prawicowe, to jest po prostu prawo człowieka. Duży aplauz wśród uczestników imprezy wzbudziły słowa posłanki Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, która nie kryła dumy z bycia Dolnoślązaczką. – Milicz jest pierwszy, ale nie może być ostatni. Dajecie dzisiaj przykład innym miasto powiatowym w całej Polsce, że można, że trzeba walczyć o równość, miłość i akceptację, bo miłość to miłość i Milicz znaczy dzisiaj miłość – mówiła posłanka. Przemawiały też: siostra Mery, grupy anarchistyczne z Wrocławia, Homokomando i tancerki prowadzące marsz Lelita Petit i Temida 69. 

 

Miliczanie też maszerowali po równość
Spośród 200 uczestników Marszu było wiele osób, które na to wydarzenie specjalnie przyjechały do Milicza z różnych zakątków Polski. Byli aktywiści Tęczowego Homokomanda, znana aktywistka antypisowska Babcia Kasia z Warszawy, przedstawiciele wrocławskiej Kultury Równości czy muzycy z wrocławskiej Podwórkowej Samby. Na Marszu Równości nie zabrakło jednak miliczan. W pierwszym rzędzie pochodu obok posłów K. Śmiszka i A. Dziemianowicz-Bąk oraz organizatorów wydarzenia ze Stowarzyszenia Myślmy: przew. B. Jarczewskiej z mężem Hubertem i córkami Martą, Hanną i Jagodą, Daniela Miśka, Waldemara (wiceprzew. Nowej Lewicy w Miliczu) i Marzeny Łakiewiczów, Dariusza Duszyńskiego i Alana Samborę (sekretarz Nowej Lewicy) oraz sympatyczki Stowarzyszenia Magdaleny Talarczyk-Bryły z mężem i dziećmi. Maszerowali też m.in. sekretarz gminy Milicz Dariusz Moczulski, radny wojewódzki i dyrektor ZS Milicz Ryszard Lech z żoną i córką, prezes Fundacji Mobilni Polacy Zbigniew Drzewiecki, aktorka i piosenkarka Małgorzata Wojciechowska z partnerem i synem, autor plakatu marszu Rafał Klaus z rodzicami, Robert Hutniak znany jako DJ Robo, z-ca powiatowego lekarza weterynarii w Miliczu Natalia Misiek z mężem i z mamą, młodzi wolontariusze - Maciej Kubik, Wawrzyniec Sokołowki, Marianna Niedzielska, Michał Mormel, Olimpia Goldmann, oraz z Nowej Lewicy Tomasz Szanfisz, Martyna Paprocka i Igor Łakiewicz; ale też wiceprzew. milickiej Nowej Lewicy Sawin Sambora i pozostali członkowie Nowej Lewicy: Natalia Bruszewska, Oliwia Sierszuła, Artur Sip i Jarosław Milian. 


Trasa pochodu została zmieniona na kilka dni przed przemarszem, kiedy to Restauracja nad zalewem wycofała się ze współorganizacji nad zalewem Pikniku Równości, który miał zakończyć Marsz. Zamiast nad zalew maszerujący wrócili z powrotem na rynek. - Bar nad Zalewem, z którym byliśmy umówieni na organizację wydarzenia, nagle wycofał swój udział. Informację o tym otrzymaliśmy w zeszły wtorek, a więc na 4 dni przed imprezą. Jako powód podano nam awarię prądu. Tymczasem restauracja przez cały czas obsługuje gości, co więcej w piątek nad zalewem odbył się koncert szant i prądu jakoś nie zabrakło. Jest nam tym bardziej przykro, że za zaistniałą sytuację nie usłyszeliśmy nawet słowa „przepraszam”. Jako stowarzyszenie mamy nadzieję, że takie zachowanie nigdy więcej się już nie powtórzy. Między innymi po to właśnie organizowaliśmy nas marsz – powiedziała nam Beata Jarczewska. 

 

Tęczowa parada przeszła przez Milicz
Uczestnicy Marszu Równości przeszli przez Milicz ulicami: Lwowską, Wrocławską, 1 Maja, Waresiaka, mijając Skwer Praw Kobiet, a następnie ulicami Grunwaldzką, Kościuszki, Wojska Polskiego, Wrocławską i Garncarską z powrotem na rynek. Maszerowano za busem, z którego na żywo serwowano muzykę, muzyczne hity z mocnym rytmem. Niosąc tęczowe rekwizyty symbolizujące ruch LGBT, skandowano różne hasła. Były to m.in.: „Tu w Miliczu nie ma złości, tu zalewy są miłości”, „Dziś się z tęczą poobnoszę, Milicz mówi: bardzo proszę!”, „Krzysiu Śmiszku, łobuziaku, dodaj tęczy trochę smaku” czy hasło całego wydarzenia: „Myślę! Czuję! Akceptuję!”. 
Gdy kolorowa parada wróciła do centrum miasta, na małym podeście stanęła milicka aktorka, wielokrotnie nagradzana na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej Małgorzata Wojciechowska. Jak mówiła na Marsz Równości przyszła jako osoba wspierająca, przyjaciółka, belferka, ale przede wszystkim jako mama. – On jest jeszcze maleńki, mój synek, ale on będzie zawsze wiedział, że gdyby coś, można powiedzieć mamie i tacie wszystko. Jeśli będzie się bał i wstydził, to będzie to moja i taty porażka, nikogo więcej – mówiła Wojciechowska. Gdy z busa zaczęły płynąć dźwięki muzyki, Gosia swoim niezwykłym głosem zaśpiewała legendarny apel o pokój, równość i braterstwo dla całej ludzkości „Imagine” Johna Lennona. 

 

Zaloguj się, aby zostawić komentarz i ocenić artykuł...

Oceny

1
1

Tylko zalogowani użytkownicy mogą reagować na artykuły.

Zaloguj się

Komentarze

Brak komentarzy do tej publikacji.