LOGO
Niezależny tygodnik powiatowy gmin: Cieszków, Krośnice, Milicz

W sprzedaży od 22.06.2022

IMG

Licznik odwiedzin

2 488 198

Ostatnie komentarze

Aktualności

Emocjonujące wyścigi wraków

107 👁️ 1 💬
1
0

Tylko zalogowani użytkownicy mogą reagować na artykuły.

Zaloguj się
1 / 5
2 / 5
3 / 5
4 / 5
5 / 5

Czwarty rok z rzędu zawyły silniki wraków w Miliczu podczas wyścigu pod hasłem „Jedziemy dla Michalinki”, które odbyły się w sobotę 28 maja i zgromadziły 110 ekip. Emocjonujące wyścigi, mimo niesprzyjającej pogody, obejrzało wielu fanów motoryzacji. Organizatorzy, jak zwykle, zadbali o dodatkowe atrakcje i niespodzianki.

Była to już czwarta edycja wyścigów wraków o puchar Burmistrza gminy Milicz, które, jak co roku, odbyły się przy stadionie miejskim na ul. Powstańców Wlkp. w Miliczu. Ich organizatorem były: Wrak Squad Milicz na czele z Jackiem Bargendą i Moto Banda Milicz na czele z Bartoszem Polisem. Na ekstremalne wyścigi stawili się kierowcy wraków, które swoje życie na drodze już zakończyły, a dzięki wyścigom dostały drugą szansę na zaistnienie, a nawet na zdobycie lauru zwycięstwa w wyścigach wraków. Na starcie stanęli kierowcy m.in. z Ostrowa Wlkp., Głogowa, Wrocławia, Grodziska Wlkp., Skokowej, w sumie 110 ekip, w tym 5 ekip z Milicza i okolic.


Zawody na torze o długości 500 m rozpoczęły się rundą honorową, którą otwierała wylicytowana za 5,2 tys. zł honda, kierowana przez szczęśliwego nabywcę z okolic Bydgoszczy. Wyścigi trwały 8 godzin, a kierowcy wraków marek tj.: honda, mitsubishi, volvo, opel czy toyota ścigali się w trzech klasach. Mnóstwo adrenaliny i zacięta walka od startu do samej mety towarzyszyła wszystkim wyścigom, a ścigających się zawodników dopingowała licznie zgromadzona publiczność. Widzom szaleńcze wyścigi w bryzach błota i kurzu bardzo się podobały. W czasie ekstremalnej jazdy niejedno auto gubiło na torze zderzaki, lampy, półośki czy tłumiki, a kilka samochodów dachowało. Natomiast wraki, które nie były w stanie dalej jechać, ściągano z toru wyścigów terenowym mitsubishi i ładowarką teleskopową. 


W klasie cywil, w której startują auta bez modyfikacji oraz przeróbek, triumfował Dawid Szymański z Dream Team Kamieniec. 2. miejsce zajął Bartosz Polis z Moto Banda Milicz, 3. Adrian Grabowiec z Kasper Team i 4. Bartosz Bałuk z Barycz Racing Team Sułów. W klasach o pojemności 1.6 i 2.0 startowały auta, w których dozwolone są wszelkiego rodzaju przeróbki i wzmocnienia w autach. 
W kat. aut do 1.6 poj. wygrał Piotr Fraszczak z Byczki Team Grodzisk Wlkp., 2. był Mateusz Syty z Szajka Snikers Servis Skokowa, 3. Karol Taichert z Nowa Wieś Mochy Przystanek Wrak Race, a 4. Dariusz Marcinkiewicz z Team Głogów. 
W ostatniej kategorii, 2.0, podium zdominowali nasi zawodnicy. Zwyciężył Jarosław Peniowicz z Baryczy Racing Team Sułów, 2. był Krzysztof Mądroszkiewicz z Tractor Racin Team Milicz, 3. Krzysztof Peniowicz z Baryczy Racing Team Sułów, a 4. Łukasz Grabowiec z Kasper Team. Były też nagrody i wyróżnienia. Tytuł Najlepsza Rolka otrzymał Damian Czernia ze Skokowej, tytuł Super Walczak zdobył Adam Gotter z Milicza, a Największym Pechowcem został Dariusz Marcinkiewicz z Głogowa. Nagrody ufundowała firma Art.-Zbyt i organizatorzy. Za zwycięstwo były odkurzacze Karchera, a za 2. i 3. miejsce – torby z narzędziami warsztatowymi. 


– Dziękujemy władzom miasta i prezesowi OSiR-u oraz wszystkim zaangażowanym osobom za pomoc w przygotowaniu wyścigów wraków. Zawody odbyły się bez poważniejszych problemów, nikomu też nic się nie stało, a więc były one zorganizowane bezpiecznie i profesjonalnie. Myślę, że wyścigi te wpisały się już w kalendarz stałych imprez naszego miasta – mówi jeden z głównych organizatorów Mateusz Plewka dodając, że podobnie jak w poprzednich edycjach organizatorzy zadbają, aby teren po sobotnich wyścigach był oddany w stanie dużo lepszym niż był wcześniej, stąd zostanie on poddany rekultywacji na koszt organizatorów. 


Jak co roku, nie zabrakło dodatkowych atrakcji dla kibiców i dzieci, które tym razem z powodu niesprzyjającej pogody cieszyły się mniejszym zainteresowaniem. Na wszystkich czekały przejażdżki po torze wrak taxi, zamki dmuchane i trampolina firmy „Ubaw ponad Pachy” ze Sławoszowic, spot zabytkowych 10 volkswagenów z Milicza i okolic, kiełbaski z grilla, catering, punkty z napojami, wata cukrowa. Największą atrakcją miały być płatne przeloty helikopterem z Poznania nad Miliczem i okolicą, ale z powodu złych warunków pogodowych ostatecznie helikopter na imprezę nie doleciał. 


Tradycyjnie wyścigi wraków miały charakter charytatywny, a cały dochód z imprezy przeznaczony zostanie dla 6-letniej Michalinki Plewki z Milicza, zmagającej się z nieuleczalną chorobą skóry EB. Ostateczną kwotę poznamy w przyszłym tygodniu, po zakończeniu licytacji na stronie facebookowej Wrake Race Milicz, na której można licytować vouchery na pizzę, do salonów piękności, fryzjera, fizjoterapeuty czy restauracji i wiele innych. Na tej stronie do końca tygodnia będą publikowane różne bony, na licytację których podczas zawodów zabrakło już czasu. 

 

 

Zaloguj się, aby zostawić komentarz i ocenić artykuł...

Oceny

1
0

Tylko zalogowani użytkownicy mogą reagować na artykuły.

Zaloguj się

Komentarze

qweq1 - 2022-06-01, 20:39
1
0

Tylko zalogowani użytkownicy mogą reagować na komentarze.

Zaloguj się

    Czy w Miliczu będą jakieś inne imprezy tego typu? A co z Dniami Milicza i Dniami Karpia??? Pustynia w tym mieście. Mam nadzieję, że już niedługo wrócimy do dawnych zwyczajów.